Spis treści:
- Dlaczego rośliny w donicach marnieją w środku lata?
- Cięcie odmładzające - kiedy warto przyciąć wybujałe surfinie i pelargonie?
- Nawożenie pelargonii i surfinii w czasie upałów
Dlaczego rośliny w donicach marnieją w środku lata?
Skrzynka balkonowa mieści kilka litrów ziemi i to ograniczenie decyduje o intensywności pielęgnacji. Pelargonie i surfinie kwitną intensywnie, więc szybko wyczerpują zapas składników z tak małej objętości podłoża. W gruncie korzenie sięgają po wodę i minerały z większej przestrzeni, w donicy takiej rezerwy nie ma.
Do tego dochodzi pogoda. W upały trzeba podlewać rośliny nawet dwa razy dziennie, a każda dawka wody wypłukuje minerały przez otwory drenażowe na dno donicy. Po kilku tygodniach takiego cyklu podłoże staje się ubogie. Stąd typowe objawy - blade liście, coraz mniej kwiatów i wolniejszy wzrost roślin.
Bywa też odwrotnie. Przy nieregularnym podlewaniu mała bryła korzeniowa raz przesycha na wiór, raz stoi w wodzie po brzegi, a takie wahania osłabiają rośliny szybciej niż stały, umiarkowany niedostatek wody. Surfinia reaguje na to zrzucaniem pąków, pelargonia - żółknięciem dolnych liści.
Druga przyczyna to dominacja wierzchołkowa. Pęd rośnie najmocniej na szczycie, a podstawa łysieje - surfinie i pelargonie wydłużają się więc, tracą dolne liście i zostają z kwiatami tylko na wierzchołkach pędów. Taka roślina nie jest chora - po prostu wyrosła w kształt, którego nie da się naprawić samym podlewaniem.
Cięcie odmładzające - kiedy warto przyciąć wybujałe surfinie i pelargonie?
Pierwszy sygnał do cięcia to wydłużone, gołe u dołu pędy i żółknące dolne liście. Najczęściej pojawia się na przełomie czerwca i lipca, czyli w pełni sezonu. Im wcześniej zareagujesz, tym szybciej roślina odbije.
Surfinie skróć zdecydowanie - nawet o połowę długości pędów. Brzmi to drastycznie, ale właśnie po takim cięciu petunia zagęszcza się i wypuszcza nowe pąki boczne. Tnij ostrymi nożyczkami nad węzłem, czyli miejscem, z którego wyrasta liść, bo to z niego ruszą nowe rozgałęzienia. Najdłuższe, gołe pędy potraktuj najmocniej, krótsze i jeszcze ulistnione możesz zostawić.
Pelargonie tnij oszczędniej. Usuń najpierw łodygi zżółkłe i gołe u dołu. Pozostałe skróć o jedną trzecią, zawsze nad węzłem. Po cięciu odmładzającym roślina przez jakiś czas nie kwitnie, bo całą energię kieruje w nowe przyrosty. To normalne i przejściowe.
- Co zrobić zaraz po cięciu?
Po przycięciu zasil rośliny słabym roztworem nawozu i ustaw je w jasnym miejscu, ale osłoniętym od najmocniejszego, popołudniowego słońca. Świeże przyrosty łatwo przypalić. Nie wykonuj cięcia w sam środek upalnego dnia - lepiej zrobić to rano albo wieczorem, gdy roślina mniej paruje. Przekwitłe kwiatostany usuwaj na bieżąco i powtarzaj to przez cały sezon, bo zawiązywanie nasion hamuje powstawanie nowych pąków.

Nawożenie pelargonii i surfinii w czasie upałów
Gdy roślina słabnie, w pierwszym odruchu możesz chcieć dać jej mocniejszą dawkę nawozu. W czasie upałów to prosta droga do przypalenia korzeni. Przy temperaturze powyżej 30°C rośliny pobierają dużo wody, ale mało składników odżywczych, więc stężony roztwór gromadzi się w podłożu i parzy korzenie.
Dlatego w upalne dni obniż stężenie nawozu o jedną trzecią do połowy względem dawki z etykiety. Nie nawoź suchego podłoża - najpierw podlej rośliny czystą wodą, a preparat podaj dopiero do wilgotnej ziemi. Najlepsza pora to wczesny ranek albo wieczór, nigdy południe. Raz w miesiącu przepłucz też podłoże samą wodą, żeby wymyć nadmiar soli, który został po kolejnych dawkach.
Sięgnij po nawóz wieloskładnikowy do pelargonii i surfinii, z fosforem i potasem oraz mikroelementami - zwłaszcza żelazem i magnezem, których niedobór objawia się blednięciem liści. Azot jest potrzebny, ale gdy dominuje, roślina rośnie w liście kosztem kwiatów.
- Jak nie przedawkować i kiedy sięgnąć po domowe nawozy?
Najprostsza zasada brzmi - lepiej nawozić słabiej, a częściej. Mała dawka co kilka cykli nawadniania jest bezpieczniejsza niż jedno mocne zasilanie. Objawy przenawożenia to bujne, ciemnozielone liście przy znikomej liczbie kwiatów oraz przypieczone, brązowiejące brzegi blaszek. Gdy to zauważysz, przerwij nawożenie na dwa tygodnie i przepłucz podłoże wodą.
Domowe nawozy traktuj jako uzupełnienie, nie zamiennik - łatwiej nimi dozować niewielkie porcje. Najlepiej sprawdza się rozcieńczona gnojówka z pokrzywy, która dostarcza azotu, potasu, magnezu i żelaza. Nie nadużywaj jej jednak, bo działa podobnie jak mocny nawóz azotowy. Domowy roztwór też rozcieńcz i podaj na wilgotne podłoże.
W upały domowe mieszanki podlegają tym samym zasadom co nawóz ze sklepu. Pokrzywa zalana wodą i odstawiona na około dwa tygodnie daje zagęszczony wyciąg, który przed użyciem trzeba mocno rozcieńczyć. W gruncie stosuje się proporcję jednej części płynu na dziesięć części wody. W skrzynce czy donicy bryła korzeniowa jest jednak mała i bardziej wrażliwa na nadmiar soli, dlatego rozcieńcz wyciąg słabiej - do mniej więcej jednej części na piętnaście do dwudziestu części wody.
Domowy nawóz podany do suchego podłoża w skwarny dzień obciąży korzenie tak samo, jak przedawkowany preparat mineralny. Lepiej więc sięgać po nie rzadziej i w słabszym roztworze, a w największe upały odpuścić zupełnie i ograniczyć się do podlewania.
Źródło: deccoria.pl












