Spis treści:
- Co zawiera gnojówka z żywokostu i dlaczego nazywa się ją nawozem potasowym?
- Gnojówka z żywokostu kontra gnojówka z pokrzywy - która lepsza?
- Przepis na domowy nawóz z żywokostu krok po kroku
- Jak przechowywać gnojówkę z żywokostu?
- Które rośliny, warzywa i krzewy najbardziej kochają żywokost?
- Jak dawkować gnojówkę z żywokostu?
Gnojówka z żywokostu jest doskonałym naturalnym nawozem. Jej ogromną zaletą jest wysoka zawartość potasu, który wpływa nie tylko na kwitnienie, ale także tworzenie owoców. Można ją stosować do rozmaitych roślin lubiących obecność tego pierwiastka w glebie, m.in. pomidorów, ogórków, cukinii, papryki, malin, róż czy hortensji.
Co zawiera gnojówka z żywokostu i dlaczego nazywa się ją nawozem potasowym?
Największym atutem żywokostu jest wysoka zawartość potasu, który wspiera obfite kwitnienie oraz prawidłowe zawiązywanie i wybarwianie owoców. W jego liściach znajdziesz też spore ilości wapnia i fosforu, a stosunkowo niewiele azotu, który powoduje bujny wzrost pędów. Dzięki temu gnojówka z żywokostu działa zupełnie inaczej niż ta pokrzywowa i sprawdza się w innej fazie wegetacji.
Za sprawą fermentacji składniki aktywne z liści żywokostu przechodzą do roztworu i stają się dostępne dla korzeni. Uwalniane są one stopniowo, dlatego ryzyko przenawożenia przy prawidłowym rozcieńczeniu pozostaje niewielkie.
Na gnojówkę nadają się przede wszystkim dwa gatunki - zarówno pospolity w Polsce żywokost lekarski, jak i rosyjski. Ten drugi wytwarza więcej masy liściowej i można ścinać go kilka razy w sezonie, dlatego sprawdza się jako stałe źródło surowca.
Gnojówka z żywokostu kontra gnojówka z pokrzywy - która lepsza?
Gnojówka z pokrzywy zawiera dużo azotu, który pobudza rośliny do wypuszczania liści i pędów. Najlepiej sprawdza się więc wiosną, kiedy pomidory dopiero tworzą zieloną masę i się rozkrzewiają. Później, gdy rośliny zaczynają kwitnąć i zawiązywać owoce, sam azot już nie wystarcza, a w nadmiarze wręcz szkodzi, bo pobudza dalszy przyrost liści kosztem plonu.
Tu z pomocą przychodzi żywokost. Bogaty w potas, wapń i fosfor, dostarcza składników, których rośliny potrzebują właśnie na etapie kwitnienia i owocowania. Dzięki niemu pomidory, ogórki i papryka rodzą obficiej, a ich owoce są większe i smaczniejsze.
Możesz też połączyć oba zioła w jednej beczce, jeśli zależy ci na wygodzie. Uzyskasz dzięki temu nawóz z azotem i potasem zarazem, którym możesz podlać całą grządkę bez rozróżniania, na jakim etapie wzrostu są rośliny. Taka mieszanka dobrze sprawdza się wiosną i wczesnym latem do ogólnego zasilania grządek. Jeśli jednak zależy ci na jak najlepszym owocowaniu, przygotuj żywokost osobno i podlewaj nim rośliny od początku kwitnienia.

Przepis na domowy nawóz z żywokostu krok po kroku
Liście i pędy żywokostu należy zbierać w rękawicach, ponieważ roślina pokryta jest kłującymi włoskami, które podrażniają skórę. Jeśli uprawiasz ją w ogrodzie, nie wyrywaj go z korzeniem ani nie ogałacaj ze wszystkich pędów - pozostawiona kępa szybko odrośnie i pozwoli na kolejny zbiór w tym samym sezonie.
Jak zrobić gnojówkę z żywokostu? Zerwane liście rozdrobnij i wypełnij nimi około dwóch trzecich pojemnika, po czym zalej je wodą, aż całe zostaną przykryte. Najlepsza do tego jest deszczówka, ale dobrze sprawdzi się też odstana woda z kranu. Optymalna proporcja to 1 kg świeżych liści na 10 l wody. Pojemnik przykryj gazą, by zapewnić dostęp powietrza, a następnie odstaw go w ciepłe i zacienione miejsce. Przez najbliższe dwa do trzech tygodni mieszaj zawartość co kilka dni.
Gnojówka jest gotowa, gdy przestanie się pienić, a liście rozłożą się na ciemną maź. Towarzyszy temu intensywny, nieprzyjemny zapach, podobny do gnojówki z pokrzywy. Gotowy płyn przecedź przez sito lub gęstą gazę, żeby oddzielić go od resztek roślinnych. Przed użyciem rozcieńcz preparat wodą - instrukcje dotyczące dawkowania znajdziesz w dalszej części artykułu.
Jak przechowywać gnojówkę z żywokostu?
Przecedzony koncentrat przelej do butli lub kanistrów, najlepiej z ciemnego plastiku albo szkła, i szczelnie je zamknij. Przechowuj pojemniki w chłodnym, zacienionym miejscu. W takich warunkach gnojówka zachowuje wartość użytkową przez kilka miesięcy. Cienki kożuch lub osad na powierzchni nie świadczy o zepsuciu - jeśli jednak zauważysz wyraźną pleśń w kolorze białym, niebieskim lub różowym, wylej zawartość.
Które rośliny, warzywa i krzewy najbardziej kochają żywokost?
Potas najbardziej przydaje się warzywom, które wydają duże, mięsiste owoce, a więc pomidorom, papryce, ogórkom, cukinii, dyni i bakłażanowi. Jeśli podlejesz je gnojówką z żywokostu w okresie kwitnienia i zawiązywania owoców, dostarczysz im potasu właśnie wtedy, gdy najbardziej go potrzebują. Dzięki temu owoce będą jędrniejsze, smaczniejsze i ładniej wybarwione. Równie dobrze na taką pielęgnację reagują truskawki i maliny.
Gnojówką z żywokostu nie warto podlewać warzyw liściowych, takich jak sałata i szpinak, ani korzeniowych, czyli marchwi i buraków.
Spośród roślin ozdobnych gnojówka najlepiej służy gatunkom obficie kwitnącym, takim jak róże, hortensje, dalie i piwonie, a także kwiatom na rabatach i w skrzynkach balkonowych. Potas wzmacnia kwitnienie i pogłębia barwę kwiatów, dzięki czemu rośliny zawiązują więcej pąków i dłużej zachowują intensywne kolory.
Jak dawkować gnojówkę z żywokostu?
Do podlewania rozcieńcz koncentrat w proporcji 1:10 - to jedna część gnojówki na dziesięć części wody. W przypadku szczególnie żarłocznych roślin można stosować też rozcieńczenie 1:5. Tak przygotowanym preparatem podlewaj rośliny co 7-14 dni, w okresie kwitnienia i owocowania. Lej ją zawsze pod korzeń, nie na liście. Roztwór bez rozcieńczania możesz dodawać też do kompostu, by go wzbogacić i przyspieszyć rozkład resztek organicznych.
Źródło: deccoria.pl













