Spis treści:
- Kiedy kwiaty lawendy mają w sobie najwięcej olejków?
- Prawidłowa technika ścinania pędów kwiatowych lawendy - jak nie uszkodzić zdrewniałej podstawy krzewu?
- Jak suszyć lawendę metodą pęczków, by kwiaty nie straciły intensywnego, fioletowego koloru
- Jak przechowywać i wykorzystać suszoną lawendę?
Kiedy kwiaty lawendy mają w sobie najwięcej olejków?
Olejki eteryczne odpowiadają za zapach lawendy i jej właściwości, a ich stężenie w kwiatach zmienia się w trakcie kwitnienia. Najwięcej aromatycznych związków gromadzi się w kielichach kwiatowych, czyli w zielonych osłonkach otaczających poszczególne kwiaty, a nie w samych płatkach. Dlatego kłos osiąga pełnię aromatu jeszcze zanim wszystkie kwiaty się rozwiną.
Najlepszy moment na ścięcie lawendy do suszenia przypada tuż przed pełnym rozkwitem, gdy dolne kwiaty w kłosie dopiero zaczynają się otwierać, a górne pozostają są jeszcze w fazie pąka. W warunkach polskich wypada to zwykle w lipcu i sierpniu, zależnie od odmiany i przebiegu pogody. Kwiaty zebrane na tym etapie zachowują intensywny kolor i nie kruszą się podczas suszenia.
Znaczenie ma także pora dnia. Lawendę zetnij w suche, słoneczne przedpołudnie, gdy rosa zdąży już obeschnąć. Wilgotne kwiatostany schną wolniej i częściej pleśnieją, dlatego unikaj dni deszczowych i czasu zaraz po opadach.
Prawidłowa technika ścinania pędów kwiatowych lawendy - jak nie uszkodzić zdrewniałej podstawy krzewu?
O powodzeniu zbioru decyduje nie tylko termin, ale i miejsce cięcia. Zielone, ulistnione pędy lawendy odrastają po ścięciu, ale ze zdrewniałej, brązowej podstawy nie wyrośnie już żaden nowy pęd. Cała sztuka prawidłowego ścinania pędów kwiatowych lawendy polega więc na tym, by prowadzić cięcie wysoko, w zielonej części krzewu, i nie sięgać do starego drewna.
Każdy kwiatostan zetnij tuż nad parą zdrowych liści. Takie cięcie daje długą, wygodną do związania łodygę, a na krzewie zostawia kilka pąków, z których lawenda odrośnie w nowym sezonie. Dobry pęczek tworzą łodygi o długości 15-20 cm - krótszych nie da się porządnie związać. Używaj czystego, zdezynfekowanego sekatora czy nożyc - gładka rana goi się szybciej i rzadziej dochodzi w niej do zakażenia.
Bardzo stary, zdrewniały krzew jest już nie do uratowania - jeśli wyłysiał u dołu, nie odmłodzi go żadne cięcie i lepiej posadzić w jego miejsce młodą lawendę. Zdrowej, wciąż zielonej roślinie letnie cięcie wychodzi natomiast na dobre - usunięcie przekwitłych kłosów utrzymuje zwarty pokrój i skłania krzew do wypuszczenia nowych pędów, które zakwitną w przyszłym roku. Po lipcowym cięciu lawenda często kwitnie zresztą po raz drugi, wczesną jesienią, o ile pozwoli na to odmiana i pogoda.
Jak suszyć lawendę metodą pęczków, by kwiaty nie straciły intensywnego, fioletowego koloru
Świeżo ścięte pędy najprościej ususzyć metodą pęczków.
- Najpierw z dolnej części łodyg usuń uszkodzone i pożółkłe liście, które podczas suszenia szybko brązowieją i mogą zepsuć całą wiązkę.
- Następnie zbierz łodygi w niewielkie pęczki i zwiąż każdy sznurkiem lub gumką. Zbyt grube wiązki nie przepuszczają powietrza do środka, przez co lawenda w ich wnętrzu pleśnieje, zanim zdąży wyschnąć.
- Pęczki zawieś kwiatami w dół w miejscu suchym, przewiewnym i zacienionym, na przykład na strychu, w spiżarni lub w garażu.
Słońce rozkłada barwniki w płatkach, dlatego aby zachować intensywny, fioletowy kolor kwiatów, należy umieścić je z dala od słońca. Dobry przepływ powietrza zapobiega pleśnieniu, a umiarkowana temperatura sprawia, że kwiaty schną powoli i nie kruszą się przy dotyku.

Po tygodniu lub dwóch łodygi łamią się z suchym trzaskiem, a kwiaty z łatwością oddzielają się od kłosa. To znak, że susz jest gotowy. Niedosuszona lawenda pozostaje miękka i może spleśnieć już po schowaniu, dlatego nie skracaj suszenia, nawet jeśli kolor wygląda obiecująco po kilku dniach.
Jak przechowywać i wykorzystać suszoną lawendę?
Wysuszone pęczki włóż do szczelnego pojemnika z ciemnego szkła lub do papierowej torby i przechowuj je w suchym, chłodnym miejscu - tak susz utrzyma zapach nawet przez rok. Unikaj plastikowych pojemników, bo przy wahaniach temperatury skrapla się w nich wilgoć, która sprzyja pleśni. Kwiaty oddziel od łodyg dopiero przed użyciem, ostrożnie, żeby ich nie rozkruszyć.
Część wiązek możesz zostawić w całości jako pachnącą dekorację wnętrza. Osypane kwiaty przydadzą się na woreczki zapachowe do szafy, które odświeżają bieliznę i odstraszają mole, oraz saszetki pod poduszkę o działaniu wyciszającym. Suszone kłosy posłużą też do przygotowania naparu lub aromatycznego cukru do wypieków.
Źródło: deccoria.pl











