Spis treści:
- Czym różni się nawóz jesienny od wiosennego?
- Do kiedy można bezpiecznie stosować nawozy jesienne?
- Jakie rośliny wymagają obowiązkowego dokarmiania przed zimą?
- Czy jesienią można stosować obornik i kompost?
Czym różni się nawóz jesienny od wiosennego?
Liście i młode pędy, które roślina odbudowuje wiosną po zimie, potrzebują do tego procesu przede wszystkim azotu - dlatego wiosenne nawozy zawierają go tak dużo. Jesienią krzewy nie powinny jednak już przyrastać - to czas przygotowań do zimowego spoczynku. Nawóz jesienny jest do tego dopasowany - azotu ma niewiele albo wcale, za to więcej potasu i fosforu. Producenci dorzucają do niego zwykle jeszcze magnez, siarkę i żelazo, które wzmacniają rośliny przed zimą.
Dlaczego? Nadmiar azotu w tym okresie pobudza rośliny do tworzenia nowych, miękkich pędów, które nie zdążą zdrewnieć przed pierwszymi mrozami. Takie przyrosty przemarzają najszybciej i osłabiają całą roślinę przez resztę zimy. Potas z kolei zagęszcza soki komórkowe i ogranicza ryzyko przemarznięcia tkanek, a fosfor wspiera rozwój korzeni, które magazynują zapasy na wiosnę.
Nawozy jesienne różnią się też w zależności od przeznaczenia. W sklepach ogrodniczych znajdziesz osobne formuły do trawnika, do drzew i krzewów oraz do roślin kwasolubnych - te ostatnie mają niższe pH, dopasowane do potrzeb różaneczników czy borówek.
Do kiedy można bezpiecznie stosować nawozy jesienne?
Nawozy jesienne możesz bezpiecznie stosować od końca sierpnia do połowy października - w tym czasie wzrost roślin naturalnie zwalnia, a system korzeniowy zaczyna gromadzić zapasy na zimę.
Na ubogich, piaszczystych glebach lepiej będzie jednak podzielić dawkę na dwie części - pierwszą zastosuj pod koniec sierpnia, drugą 3-4 tygodnie później. Dzięki temu składniki nie wypłuczą się z gleby od razu, a rośliny będą miały czas, aby je przyswoić.
Ostatnie nawożenie zaplanuj najpóźniej w połowie października, a w cieplejszych regionach przesuń granicę o dwa, trzy tygodnie - wykonaj je jednak przed pierwszymi mocniejszymi przymrozkami. W przypadku trawnika możesz poczekać z tym nawet do początku listopada. Zanim zaaplikujesz nawóz, sprawdź temperaturę gleby na głębokości kilku centymetrów - przy poniżej 8 stopniach Celsjusza korzenie pobierają składniki coraz wolniej, więc rozsypane granulki po prostu przeleżą do wiosny.
Jeśli planujesz też wapnowanie gleby, zachowaj między oboma zabiegami przynajmniej 2-3 tygodnie przerwy. Wapno zastosowane razem z nawozem jesiennym blokuje przyswajanie części składników.
Jakie rośliny wymagają obowiązkowego dokarmiania przed zimą?
Obowiązkowe dokarmianie przed zimą obejmuje kilka grup roślin.
- Róże, hortensje, bzy, krzewy i drzewa owocowe - po intensywnym kwitnieniu lub owocowaniu wymagają potasu i fosforu, by odbudować siły przed zimą.
- Iglaki - przyda im się dodatkowy potas, który chroni przed zimowymi poparzeniami i przebarwieniami.
- Rośliny kwasolubne (różaneczniki, azalie, borówki, niebieskie odmiany hortensji) - wymagają nawozu o niskim pH, bo zwykły podniósłby odczyn gleby.
- Trawnik - osłabiony po lecie, wymaga potasu i fosforu, które wzmocnią go przed zimą.
- Byliny jesienne (np. rudbekie) - dobrze reagują na niewielką dawkę potasu i fosforu, podaną we wrześniu, zwiększającą odporność na mróz.
Nie każda roślina wymaga jednak jesiennej dawki nawozu mineralnego. Młode drzewka i krzewy, posadzone dopiero w tym roku, zostaw w spokoju - zamiast nawozu będą one potrzebować raczej regularnego podlewania i grubej warstwy ściółki, która osłoni ich wciąż płytki system korzeniowy przed mrozem. Warzywnik po zbiorach wystarczy zwykle wzbogacić kompostem albo przefermentowanym obornikiem - większość warzyw kończy sezon wraz z pierwszymi chłodami, więc mineralny nawóz jesienny nie ma tu już zastosowania.
Czy jesienią można stosować obornik i kompost?
Kompost i obornik możesz stosować jesienią bez obaw, ale każdy z nich działa nieco inaczej i wymaga innego podejścia.
Dojrzały kompost jest bezpieczny dla roślin przez cały rok - jego składniki uwalniają się powoli, więc trudno go przedawkować. Rozsyp go w ilości 3-5 kg na mkw wokół pni i łodyg i wymieszaj z wierzchnią warstwą gleby. Możesz też rozłożyć go cienką warstwą jako ściółkę - ograniczy parowanie wody z gleby i utrudni kiełkowanie chwastów przez zimę.

Obornik najlepiej wcześniej skompostować - niech przeleży kilka miesięcy na pryzmie, zanim trafi na grządkę. Możesz też rozłożyć go wcześnie jesienią, na przełomie sierpnia i września - ma wtedy kilka miesięcy na rozkład, zanim wiosną ruszy nowy sezon. Użyty tuż przed sadzeniem może poparzyć korzenie roślin.
Nie każdy obornik działa zresztą tak samo - koński i drobiowy mają więcej azotu niż bydlęcy, więc rozkładają się szybciej i mocniej ogrzewają glebę. Jesienią lepszym wyborem jest obornik bydlęcy o łagodniejszym działaniu - rozłóż go warstwą kilku centymetrów i lekko wymieszaj z wierzchnią warstwą podłoża. Najlepiej przyjmie go grządka po warzywach albo miejsce przygotowywane pod wiosenne sadzonki.
Źródło: deccoria.pl













