Spis treści:
- Zaraza ziemniaczana - największy wróg pomidora
- Oprysk z jodyny i krochmalu - silna bariera ochronna
- Oprysk z mleka na pomidory - działanie i proporcje
- Pielęgnacja dolnych partii pomidorów i wentylacja
- Co zrobić, żeby zaraza nie wróciła w kolejnym sezonie?
Zaraza ziemniaczana może bardzo szybko zniszczyć zdrowo wyglądające pomidory, szczególnie przy wysokiej wilgotności i umiarkowanych temperaturach. Domowe opryski z jodyny i krochmalu oraz z mleka, ewentualnie z dodatkiem drożdży, stosowane regularnie zabezpieczają rośliny przed rozwojem patogenu. Skuteczna ochrona obejmuje także pielęgnację dolnych partii pomidorów, odpowiednie rozmieszczenie roślin i dokładne usuwanie resztek po sezonie.
Zaraza ziemniaczana - największy wróg pomidora
Zarazę ziemniaczaną wywołuje organizm grzybopodobny Phytophthora infestans. Patogen atakuje pomidory wtedy, gdy ciepłe dni łączą się z długo utrzymującą się wilgocią. W gruncie pierwsze objawy najczęściej pojawiają się na przełomie czerwca i lipca, a w tunelach i szklarniach - już w kwietniu lub maju.
Chorobę łatwo rozpoznasz po wodnistych, szarozielonych plamach na liściach, które w ciągu jednej-dwóch dób ciemnieją do brązu. Od spodu liścia, w wilgotne dni, widać biały, mączysty nalot zarodników. Łodygi czernieją w pasach o nieregularnym kształcie, a na zielonych jeszcze owocach pojawiają się brunatne, twarde plamy, sięgające w głąb miąższu aż do komór nasiennych. Takie pomidory są gorzkie i nie nadają się do jedzenia nawet po obraniu.
Zaraza ziemniaczana rozwija się błyskawicznie w temperaturze 15-22°C, przy wilgotności powietrza powyżej 90 procent. W okolicach 20°C zarodniki kiełkują w ciągu zaledwie 2-3 godzin, a powyżej 25°C rozwój choroby wyhamowuje. Patogen zasiedla szczególnie rośliny stłoczone, podlewane "po liściach" i posadzone obok ziemniaków, z których przenosi się w pierwszej kolejności. Te trzy czynniki musisz wyeliminować, zanim sięgniesz po opryski - w przeciwnym razie zwalczanie choroby nie będzie skuteczne.
Oprysk z jodyny i krochmalu - silna bariera ochronna
Jodyna apteczna w połączeniu z krochmalem należy do najczęściej polecanych domowych preparatów przeciw zarazie ziemniaczanej. Jod działa grzybobójczo i bakteriobójczo, a krochmal sprawia, że roztwór dłużej utrzymuje się na liściach i nie spływa po pierwszym podlaniu czy deszczu.
Aby przygotować taki oprysk, do 10 litrów miękkiej wody (najlepiej deszczówki) wsyp łyżkę mąki ziemniaczanej i dokładnie ją rozprowadź. Następnie dolej 40 kropli jodyny aptecznej i ponownie wymieszaj. Roztwór przygotuj tuż przed użyciem, ponieważ z czasem traci skuteczność.
Gotowy preparat przelej do opryskiwacza i potraktuj nim cały krzak - zarówno wierzch, jak i spód liści oraz łodygi. Pierwszy zabieg wykonaj na początku czerwca, a kolejne co 10-14 dni przez cały okres owocowania. Najlepiej pracuj wczesnym rankiem lub późnym popołudniem, aby słońce nie poparzyło mokrych liści.
Oprysk z mleka na pomidory - działanie i proporcje
Drugim sprawdzonym preparatem domowym jest oprysk z mleka. Białka serwatkowe pod wpływem światła słonecznego tworzą na liściach cienką, antyseptyczną powłokę, która utrudnia zarodnikom grzyba wniknięcie do tkanek. Mleko wspiera też ochronę przed mączniakiem prawdziwym i niektórymi chorobami wirusowymi atakującymi pomidory.
Do oprysku użyj zwykłego mleka krowiego - tłustego lub półtłustego, świeżego albo UHT. Rozcieńcz je z wodą w proporcji 1:5 (jedna część mleka na pięć części wody). Na 10 litrów cieczy dolej łyżkę szarego mydła w płynie albo mydła potasowego - obniża ono napięcie powierzchniowe roztworu i poprawia przyczepność do liści.
Zabieg powtarzaj raz na tydzień, a w okresach wilgotnych i chłodnych nawet co 5-7 dni. Oprysk wykonuj tylko przy suchej pogodzie, gdy w prognozie nie ma deszczu przez kolejne 2-3 dni. Jeśli na krzakach pojawiły się już pierwsze plamy, najpierw wytnij i wyrzuć (nigdy nie kompostuj) porażone liście, a dopiero potem przeprowadź zabieg.

Mleko z drożdżami - wersja wzmocniona
W okresach największego zagrożenia możesz wzmocnić działanie oprysku drożdżami. Rozpuść 100 g świeżych drożdży piekarskich w 0,5 litra letniego mleka, dolej tę mieszankę do 10 litrów wody i dodaj łyżkę mydła. Tak przygotowany preparat zastosuj dwa razy w odstępie tygodnia, najlepiej na początku owocowania. Nie używaj go częściej niż raz na 7 dni - pożywka mleczna w nadmiarze może sama stać się siedliskiem niepożądanych grzybów.
Pielęgnacja dolnych partii pomidorów i wentylacja
Same opryski nie wystarczą, jeśli krzaki rosną zbyt gęsto i są wilgotne od dołu. Najwięcej zarodników Phytophthora infestans trafia na liście razem z kroplami wody odbijającymi się od ziemi podczas podlewania lub deszczu.
Aby temu zapobiec, usuń wszystkie liście znajdujące się do wysokości około 20 cm od podłoża - w pierwszej kolejności te, które dotykają ziemi lub są przygięte do gleby. Zdezynfekuj sekator przed użyciem, a po każdym krzaku przetrzyj narzędzie, żeby nie przenosić ewentualnej infekcji. Zabieg powtarzaj co 7-10 dni w miarę wzrostu rośliny, aż do wysokości pierwszego grona owocowego. Najniższe grono pozostaw odsłonięte - wtedy słońce dotrze do podstawy krzaka, a powietrze będzie mogło swobodnie przepływać między rzędami.
Pomidory wysokorosnące sadź w rozstawie co najmniej 50 cm między krzakami i 70-80 cm między rzędami. Karłowe odmiany gruntowe wystarczy posadzić co 40 cm w rzędzie. Podlewaj tylko pod korzeń, najlepiej rano, by liście miały czas wyschnąć przed wieczorem. W szklarni codziennie otwieraj okna i drzwi, nawet w chłodne dni - stojące, wilgotne powietrze to najlepsze warunki dla rozwoju choroby.
Co zrobić, żeby zaraza nie wróciła w kolejnym sezonie?
Po sezonie wynieś z grządki wszystkie resztki pomidorów - łodygi, korzenie, opadłe liście i owoce. Nie wrzucaj ich do kompostu, bo zarodniki Phytophthora infestans przeżywają w pryzmie do kolejnego roku i wiosną mogą znów trafić na nową rozsadę. Najlepiej spal porażone resztki albo wyrzuć z odpadami zmieszanymi. Glebę po porażonych krzakach głęboko przekop jesienią.
Pomidorów nie sadź w tym samym miejscu częściej niż co 3-4 lata i unikaj sąsiedztwa ziemniaków. Jeśli sąsiedzi uprawiają ziemniaki tuż za płotem, wybierz odmiany pomidora z większą odpornością na zarazę. Szukaj w opisie wariantu informacji "tolerancyjna na zarazę ziemniaczaną" albo wzmianki o odporności na Phytophthora infestans.
Źródło: deccoria.pl












