Spis treści:
- Jak przycinać pomidory i usuwać wilki w lipcu?
- Czym nawozić pomidory latem, żeby owoce były duże i słodkie?
- Jak zapobiec suchej zgniliźnie i zarazie ziemniaczanej na pomidorach?
Jak pielęgnować pomidory w lipcu? Na początku lata nie wolno zapomnieć o tak ważnych zabiegach, jak usuwanie wilków i zbędnych liści oraz nawożenie z przewagą potasu, fosforu i wapnia. Należy też skupić się na profilaktyce zarazy ziemniaczanej i suchej zgnilizny wierzchołkowej.
Jak przycinać pomidory i usuwać wilki w lipcu?
W lipcu prawidłowa pielęgnacja pomidorów nabiera szczególnego znaczenia. Zabiegi, jakie wykonamy o tej porze, mają decydujący wpływ na wielkość i jakość plonów. Jeśli chcemy zbierać duże, soczyste i słodkie owoce, nie możemy zapominać o systematycznym przycinaniu tych roślin. Jak przeprowadzić ten zabieg?
Przez cały lipiec z pomidorów sukcesywnie usuwamy liście i wilki. Te ostatnie to nic innego jak pędy boczne, które pojawiają się w kątach liści. Nie są roślinie niezbędne, wręcz przeciwnie - odbierają jej energię potrzebną na tworzenie i wykarmienie owoców. Co więcej, zagęszczają krzaki, a to sprzyja chorobom grzybowym. Wilki najlepiej wyłamywać palcami, gdy są małe (mają 3-7 cm długości), co zmniejsza ryzyko uszkodzenia pomidorów. Usuwamy 2-3 takie pędy co kilka dni.
Nie zapominajmy też o pozbyciu się z pomidorów nadmiarowych liści. Niezbędne jest usunięcie tych, które znajdują się najniżej i bezpośrednio stykają się z podłożem, co zmniejszy ryzyko infekcji grzybowych. Wyrzucić trzeba też wszystkie te, które mają plamy lub inne niepokojące objawy.
Kiedy owoce na krzaczkach będą w pełni wykształcone i zaczną się rumienić, możemy przyciąć pojedyncze zacieniające je liście znajdujące się nad gronem. Roślin nie powinno się jednak ogołacać ze wszystkich liści - pamiętajmy, że są one potrzebne pomidorom do przeprowadzania fotosyntezy i odżywiania.
Czym nawozić pomidory latem, żeby owoce były duże i słodkie?
W lipcu zmienia się u pomidorów zapotrzebowanie na podstawowe składniki pokarmowe. W tym miesiącu, gdy kwitną i zawiązują owoce, w mniejszym stopniu potrzebują azotu niż wiosną. Na początku lata trzeba dostarczać im głównie potas, fosfor i wapń, choć nie bez znaczenia są dla nich też takie pierwiastki jak bor, żelazo czy magnez. Skupiając się na właściwych składnikach, sprawimy, że otrzymamy nie tylko większe, ale też dużo słodsze pomidory.

Czym nawozić pomidory o tej porze? Oto najlepsze propozycje na lipiec:
- Wieloskładnikowe nawozy mineralne do pomidorów - stosujemy zgodnie z instrukcją na etykiecie;
- Gnojówka z żywokostu - przyrządzamy według prostego przepisu i podlewamy pomidory co ok. 2 tygodnie;
- Gnojówka z podagrycznika - 1 kg tego ziela zalewamy 10 l wody i zostawiamy w zacienionym kącie ogrodu na ok. 2 tygodnie. Cedzimy i rozcieńczamy w stosunku 1:10. Stosujemy do podlewania zamiennie z gnojówką z żywokostu;
- Kompost - pod krzaczki wykładamy ok. 5-centymetrową warstwę tego nawozu. Dla jeszcze lepszego działania możemy wymieszać kompost z mączką kostną (2-3 łyżki pod każdą roślinę);
- Biohumus - rozcieńczamy według wskazówek na opakowaniu.
Jak zapobiec suchej zgniliźnie i zarazie ziemniaczanej na pomidorach?
Wczesnym latem nie możemy zapomnieć też ochronie pomidorów przed najczęstszymi chorobami. Najgorszą infekcją grzybową jest bez wątpienia zaraza ziemniaczana, przez którą możemy stracić całą uprawę w ciągu zaledwie kilku dni. Niebezpieczna dla roślin jest też sucha zgnilizna wierzchołkowa. Jest ona zaburzeniem fizjologicznym wynikającym z niedoboru podstawowego pierwiastka - wapnia.
Jak zapobiec suchej zgniliźnie wierzchołkowej? Przede wszystkim musimy dbać o utrzymywanie stałej wilgotności gleby. Pomidorów nie wolno narażać na suszę ani przelewać, bo wahania zaburzają transport wapnia. Istotne jest nie tylko podlewanie, ale też zapewnienie optymalnego odczynu gleby (pH 6,5), żeby rośliny dobrze przyswajały ten niezbędny pierwiastek. Pomidory warto również wyściółkować, a w razie konieczności opryskać nawozem dolistnym z wapniem.
Przeciwdziałanie zarazie ziemniaczanej jest równie ważne. Pamiętajmy, by nie moczyć liści w czasie podlewania i usuwać te, które stykają się z glebą. Unikajmy sadzenia w pobliżu pomidorów innych roślin psiankowatych, bo one też porażane są zarazą ziemniaczaną. Stosujmy także profilaktyczne opryski, najlepiej te naturalne, by otrzymać zdrowe plony bez chemii.
Źródła: deccoria.pl











