Spis treści:
- Dlaczego kompost nie chce się rozkładać? Najczęstsze przyczyny
- Jak zrobić domowy aktywator do kompostu z drożdży? Przepis, proporcje i stosowanie
- Czego nie dodawać do kompostu, by nie zatrzymać procesu fermentacji?
Kompost w ogrodzie pomaga zagospodarować zielone resztki i kuchenne odpady pochodzenia roślinnego. Jednocześnie jest jednym z najlepszych nawozów naturalnych, które przy okazji poprawiają strukturę gleby. Proces jego tworzenia trwa od kilku do kilkunastu miesięcy. Przyspieszyć go może dbanie o odpowiednie proporcje, przerzucanie pryzmy i dokarmianie bytujących w niej mikroorganizmów.
Dlaczego kompost nie chce się rozkładać? Najczęstsze przyczyny
Pryzma kompostowa to miejsce, w którym cały czas zachodzą procesy chemiczne i biologiczne. Napędem tych przemian są mikroorganizmy takie jak bakterie, grzyby czy promieniowce, które rozkładają materię organiczną. Wspomagają je w tym drobne organizmy glebowe. Jeśli coś im przeszkodzi, kompost przestaje pracować. Może wydzielać wtedy zapach zgnilizny, amoniaku lub siarkowodoru, a jego temperatura jest niska.
Jedną z przyczyn zatrzymania pracy kompostu są nieodpowiednie proporcje składników zielonych i brązowych w pryzmie. Masa zielona, czyli skoszona trawa, obcięte liście, skórki owoców, odpowiada za dostarczanie azotu. Masa brązowa, czyli kartony, gałęzie i suche liście są źródłem węgla. Bez tych dwóch pierwiastków mikroorganizmy nie są w stanie przeżyć i się rozmnażać. Węgiel jest dla nich źródłem energii, a azot budulcem dla komórek. Brak lub przewaga któregoś z tych składników sprawia, że pożyteczne organizmy przestają pracować, a procesy rozkładu materii się zatrzymują. Odpowiednia proporcja materii zielonej i brązowej w kompoście to 1:1.
Czasem kompost nie chce się rozkładać z powodu braku tlenu. W takich warunkach pożyteczne mikroorganizmy nie mogą się rozwijać, za to uaktywniają się bakterie gnilne. Pozbawiona odpowiedniej cyrkulacji powietrza pryzma zaczyna wydzielać nieprzyjemny zapach, który może być kwaśny, moczowy lub siarkowy. Nie wróży to nic dobrego i taki kompost trzeba jak najszybciej przerzucić i dokarmić mikroorganizmy odpowiadające za rozkład materii organicznej. Ogólna zasada jest taka, by przerzucać zawartość pryzmy co 2-5 tygodni, przenosząc materiały ze środka na brzegi, a z brzegów do środka. To zapewni równomierny przebieg procesów biologicznych w całym kompoście.
Powodem zatrzymania procesu kompostowania może być również nieodpowiednia wilgotność. Pryzma nie powinna być ani zbyt mokra, ani zbyt sucha, jej wilgotność powinna odpowiadać wyciśniętej gąbce. Zbyt sucha materia będzie rozkładała się powoli, mikroorganizmy do bytowania potrzebują wilgoci. Z drugiej strony stojąca w materii organicznej woda wypiera z niej tlen, co zatrzymuje mikroorganizmy potrzebujące do życia tlenu. Ich miejsce zajmują beztlenowce, przyczyniające się do procesów gnilnych. Jeśli kompost jest zbyt suchy, warto dodać do niego nieco wody, natomiast zbyt mokrą pryzmę uratuje przerzucenie i dodanie suchej materii organicznej.
Jak zrobić domowy aktywator do kompostu z drożdży? Przepis, proporcje i stosowanie
Dobrze funkcjonująca pryzma, w której zachowane są odpowiednie proporcje materii, tlenu i wilgoci, nie potrzebuje dodatkowego odżywiania. Jeśli jednak twój kompost przestał się rozkładać, pomóc mu może domowy aktywator z drożdży. Biologicznie są to jednokomórkowe grzyby, które w połączeniu z cukrem mnożą się lawinowo. W ten sposób wzbogacają kompost w pożyteczne szczepy, co przyspiesza rozkład materii organicznej.
Aktywator do kompostu zrobisz z 10 dag drożdży, 5 łyżek cukru, 10 litrów ciepłej wody i szklanki mleka lub jogurtu. Najpierw rozetrzyj drożdże z cukrem, zalej mlekiem lub jogurtem i poczekaj, aż zaczną pracować. Kiedy masa zacznie rosnąć, przełóż ją do wiadra lub konewki, dolej wody, a całość wymieszaj. Woda powinna być ciepła, ale nie gorąca. Tak przygotowany roztwór wylej równomiernie na cały kompostownik.
Odżywkę stosuj do kompostu raz na dwa miesiące lub wtedy, gdy zauważysz, że procesy rozkładu się w nim zatrzymały. Nie tylko rozrusza ona materię organiczną, ale sprawi, że powstały materiał będzie bardziej wartościowy. Drożdże przyspieszą jego produkcję nawet o kilka miesięcy. Zadbaj również o to, by w pryzmie panowały idealne warunki do rozkładu. Przerzucaj ją co kilka tygodni, pilnuj proporcji i wilgotności. Stosowanie aktywatora zadziała tylko wtedy, gdy zostaną spełnione pozostałe warunki niezbędne do prawidłowego kompostowania.
Czego nie dodawać do kompostu, by nie zatrzymać procesu fermentacji?
W kompoście zachodzi rozkład tlenowy, a nie fermentacja w ścisłym tego słowa znaczeniu. Ten proces mogą zatrzymać niektóre resztki kuchenne.
Na pryzmę nie należy wyrzucać pozostałości po rybach, mięsie czy nabiale. Wszelkie kości, ości, skóry, kawałki sera rozkładają się bardzo powoli i mogą stać się wabikiem dla szkodników.
Podobnie jest z tłuszczami, olejami i resztkami ugotowanych czy usmażonych potraw. Utrudniają one dostęp tlenu do kompostownika, co może stać się początkiem procesów gnilnych.
Resztki cytrusów i innych bardzo kwaśnych owoców, wyrzucane w większych ilościach, obniżą pH kompostu. To ograniczy aktywność wielu mikroorganizmów odpowiedzialnych za rozkład materii. Z kolei liście i łupiny orzechów włoskich zawierają juglon, który długo się rozkłada oraz hamuje wzrost innych roślin. Kompost z tym dodatkiem nie dość, że będzie się wolno wytwarzał, to nie sprawdzi się jako nawóz do upraw, spowalniając ich wzrost.
Z zupełnie innego powodu na kompost nie wyrzucamy roślin chorych, zaatakowanych przez szkodniki czy patogeny. Wprawdzie nie spowolnią one procesów rozkładu, ale mogą przenosić choroby na inne uprawy. Dlatego najlepiej wyrzucać je do pojemników na odpady biologiczne. Tak samo postępujemy z chwastami, szczególnie zawierającymi nasiona, kłącza, rozłogi lub korzenie. Umieszczone w kompostowniku mogłyby spowodować zachwaszczenie całego ogrodu.
Źródło: deccoria.pl













