Spis treści:
- Śmietka cebulanka - objawy żerowania
- Kiedy śmietka atakuje najczęściej? Cykl życia szkodnika
- Domowe i naturalne opryski na śmietkę cebulankę
Śmietka cebulanka - objawy żerowania
Śmietka cebulanka (Delia antiqua) to muchówka o długości ciała wynoszącej 6-7 mm. Dorosłe osobniki mają oliwkowoszary kolor, natomiast larwy są kremowożółte i osiągają około 8 mm długości. To właśnie one stanowią problem w uprawie, ponieważ żyją w glebie i podgryzają podziemne części roślin, głównie cebuli. W środku cebul drążą tunele. Szkodnik często atakuje również czosnek, szczypiorek oraz por.
Pierwszym sygnałem, że warzywa mogą zmagać się ze śmietką, jest żółknący szczypior, zwłaszcza na wierzchołkach. Później staje się on miękki i stopniowo całkowicie zasycha, nawet gdy gleba jest wilgotna. Z czasem cebula rośnie coraz wolniej, aż w końcu całkowicie przestaje się rozwijać. Jest wtedy łatwa do wyciągnięcia z ziemi, ponieważ larwy niszczą system korzeniowy, przez co roślina traci stabilność.
Po wyjęciu z ziemi zauważysz, że cebula ma wygryzione tunele, ponieważ śmietka żeruje przede wszystkim pomiędzy łuskami. Tak uszkodzone tkanki stają się świetną pożywką dla chorób grzybowych i bakteryjnych. Niekiedy zdarza się też, że po przekrojeniu cebuli znajdziesz w niej małe, jasne larwy śmietki.
Kiedy śmietka atakuje najczęściej? Cykl życia szkodnika
Śmietka cebulanka w ciągu roku tworzy dwa pokolenia. Dorosłe osobniki wylatują w kwietniu i pod koniec miesiąca zaczynają składać jaja u podstawy roślin lub bezpośrednio do gleby. Niedługo potem z jaj wylęgają się larwy, które podgryzają uprawy od maja aż do początku lipca. Wtedy śmietka jest bardzo niebezpieczna i trzeba z nią walczyć.
Drugie pokolenie wykluwa się pod koniec lipca i sprawia problem aż do zakończenia zbiorów. Ponadto często zostaje przeniesione do domu razem z plonami.
Po zakończeniu żerowania drugie pokolenie śmietki przepoczwarza się i zimuje w ziemi. Z tego względu często zdarza się, że szkodnik pojawia się na tej samej grządce w kolejnym sezonie. Larwy atakujące uprawy w drugiej połowie sezonu są szczególnie niebezpieczne, ponieważ cebula jest już wtedy w zaawansowanej fazie wzrostu. Plon, który jednego dnia świetnie się prezentuje, następnego może zostać poważnie uszkodzony.
Domowe i naturalne opryski na śmietkę cebulankę
Występowaniu śmietki cebulanki można zapobiegać, mądrze planując uprawy i stosując podstawowe zabiegi agrotechniczne. Ogromne znaczenie ma płodozmian. Lepiej nie uprawiać warzyw cebulowych co roku na tej samej grządce, ponieważ wtedy szkodnik ma idealne warunki do dalszego żerowania. Nową grządkę z cebulą warto oddalić od poprzedniej, żeby larwy miały utrudnione przemieszczanie się.

Możesz także posiać marchew między rzędami cebuli, ponieważ śmietka nie przepada za jej aromatem. Jednocześnie cebula odstrasza owady atakujące marchew. Dlatego oba gatunki świetnie sprawdzają się jako sąsiedzi na grządce.
Jeśli śmietka już pojawiła się w twoim ogrodzie, możesz przygotować naturalny oprysk. Trzeba jednak zaznaczyć, że należy stosować go regularnie i przede wszystkim zapobiegawczo. Wyciągi z ziół nie poradzą sobie z większą populacją szkodnika. Na śmietkę dobrze działa wyciąg z wrotyczu. Żeby go przygotować, potrzebujesz 300 g świeżego ziela lub 30 g suszu, które kroisz i zalewasz 10 litrami wody. Po 24 godzinach odcedzasz wyciąg, rozcieńczasz go wodą w proporcji 1:2 i takim roztworem dokładnie opryskujesz grządki z cebulą, powtarzając zabieg co kilka dni w okresie nalotu muchówek.
Drugą opcją jest przygotowanie naparu z bylicy piołunu. W tym przypadku proporcje składników są identyczne jak przy wrotyczu. Po zalaniu ziela wodą trzeba gotować je przez 30 minut, a następnie odcedzić i przelać do słoika. Oprysk nadaje się do przechowywania przez kilka dni, dlatego świetnie sprawdzi się do wielokrotnego użytku.
Gdy zauważysz w ogrodzie dorosłe muchy śmietki cebulanki, również działaj od razu. Dobrze sprawdzą się wtedy żółte tablice lepowe, chociaż najlepiej jednocześnie stosować także opryski. Po zakończeniu zbiorów dokładnie i głęboko przekop glebę. Dzięki temu larwy szkodnika dostaną się na powierzchnię ziemi i nie przetrwają zimy albo zostaną zjedzone przez ptaki.
Źródło: deccoria.pl













