Spis treści:
- Dlaczego warzywa korzeniowe latem pękają w ziemi?
- Jak podlewać warzywa korzeniowe, żeby nie pękały?
- Czy popękane i zdeformowane warzywa nadają się do jedzenia i długiego przechowywania?
Dlaczego warzywa korzeniowe latem pękają w ziemi?
Marchew zwyczajna i pietruszka zwyczajna magazynują wodę i cukry w korzeniu, który rośnie pod coraz twardszą skórką. Latem gleba wysycha szybciej niż wiosną czy jesienią, bo upał przyspiesza parowanie wody z jej wierzchnich warstw. Gdy susza trwa dłużej, korzeń rośnie więc wolniej, a jego skórka robi się twardsza i mniej elastyczna.
Kłopoty zaczynają się, gdy po takiej przerwie przychodzi nagły, obfity deszcz albo pierwsze porządne nawadnianie. Wtedy właśnie, najczęściej w środku lata, warzywa korzeniowe pękają w ziemi - ich miąższ pęcznieje szybciej, niż zdąży rozciągnąć się skórka.
Zjawisko to nasila się przy dużych, dobrze wyrośniętych korzeniach. Pochłaniają one więcej wody niż te młode i cieńsze, więc im większa marchew, tym łatwiej o pęknięcie.
Pękaniu sprzyja również nadmiar azotu w glebie, dlatego latem wybierz nawóz z przewagą potasu i fosforu. Skórkę korzenia osłabiają też wahania temperatury, a przy późnym zbiorze podobny efekt dają pierwsze przymrozki.
Osłabiona w ten sposób skórka pęka wzdłuż, najczęściej przy szyjce korzeniowej, a pęknięcia bywają na tyle głębokie, że odsłaniają sam rdzeń. Od zewnątrz grządka wygląda zupełnie normalnie, więc problem ujawnia się dopiero przy wykopkach, kiedy nie da się już nic zaradzić.
Marchew i pietruszkę przeznaczone na zimę wykop więc jeszcze przed pierwszymi przymrozkami, aby nie dokładać kolejnego czynnika ryzyka. Jeśli po długiej, suchej jesieni nagle spadnie sporo deszczu, nie zwlekaj z wykopkami dłużej niż to konieczne.
Jak podlewać warzywa korzeniowe, żeby nie pękały?
Staraj się nie dopuszczać do długiej przerwy w podlewaniu. Marchew i pietruszkę możesz nawadniać regularnie i dość obficie co kilka dni, zamiast czekać na oznaki takie jak więdnięcie naci. Polewaj grządkę powoli, żeby woda zdążyła wsiąknąć w głąb, a nie spłynęła po powierzchni. Płytkie, pospieszne podlewanie zwilża tylko wierzchnią warstwę gleby, a korzenie zostają bez wody.
Jeśli nie masz czasu często sprawdzać wilgotności gleby, postaw na prosty system nawadniania kroplowego. Rozprowadza on wodę powoli, małymi porcjami i przez dłuższy czas, więc gleba nie przesycha ani nie przemaka tak, jak po jednorazowym, obfitym podlaniu z konewki czy węża. Ściółka z trawy, słomy lub kory dodatkowo ogranicza parowanie, dzięki czemu gleba zachowuje wilgotność na dłużej.
Przed wysiewem marchwi czy pietruszki przekop ziemię głęboko i oczyść ją z kamieni oraz grud - powodują one dodatkowo rozwidlanie się korzeni.
Ta sama zbita, gliniasta gleba szkodzi też przy podlewaniu - kiedy wyschnie, twardnieje na wierzchu w skorupę, przez którą kolejna woda ledwo się przesącza, więc korzenie i tak zostają suche. Jesienią wzbogać taką ziemię kompostem lub przekompostowanym obornikiem - poprawi to jej strukturę i zdolność zatrzymywania wilgoci na kolejny sezon.

Czy popękane i zdeformowane warzywa nadają się do jedzenia i długiego przechowywania?
Nawet przy starannym podlewaniu może zdarzyć się, że korzenie warzyw będą krzywe, rozwidlone czy po prostu nieforemne. Zwykle winne są kamienie lub zbita ziemia, a nie choroby. Taki korzeń, jeśli ma zdrową, nieprzerwaną skórkę, spokojnie nadaje się do jedzenia i przetrwa w przechowalni tak długo, jak reszta zbioru.
Inaczej wygląda sytuacja z pęknięciem. Szczelina odsłania wnętrze korzenia i staje się furtką dla bakterii wywołujących mokrą zgniliznę. Takie warzywo umyj i wytnij zabrudzone oraz przebarwione miejsca. Resztę ugotuj lub zapiecz jeszcze tego samego dnia. Możesz też wykorzystać je na przetwory.
Najgorzej jest, jeśli w pęknięciu albo na powierzchni pojawił się nalot pleśni. Grzybnia sięga głębiej niż widoczna plama i wytwarza toksyny, które nie znikają po odkrojeniu zepsutego fragmentu. Spleśniały korzeń wyrzuć w całości, nawet jeśli nalot widać tylko w jednym miejscu - pleśń i tak zdążyła się rozprzestrzenić w głąb miąższu, więc dalsze przechowywanie tylko pogorszy stan warzyw.
Do długiego przechowywania nadają się wyłącznie korzenie całe i zdrowe. Składuj je w piwnicy, w skrzyni z wilgotnym piaskiem - w pomieszczeniu powinno zimno, ale bez mrozu. Jedna zgniła albo spleśniała marchewka w takiej skrzyni potrafi zarazić sąsiednie egzemplarze, dlatego przed zasypaniem zapasów na zimę przejrzyj cały zbiór i odłóż na bok wszystko, co budzi choćby cień wątpliwości.
Źródło: deccoria.pl













