Spis treści:
- Kiedy zabrać dipladenię z balkonu i tarasu do domu?
- Przycinanie dipladenii jesienią - jak i o ile skrócić pędy przed schowaniem?
- Gdzie najlepiej przezimować dipladenię?
Kiedy zabrać dipladenię z balkonu i tarasu do domu?
Dipladenia (Mandevilla) wywodzi się z tropikalnych regionów Ameryki Południowej i Środkowej, więc jest rośliną ciepłolubną i kompletnie nieodporną na mróz. Chłodne noce mocno ją osłabiają, a już nawet lekki przymrozek może uszkodzić delikatne tkanki i doprowadzić do obumarcia rośliny. Dlatego tak ważne jest odpowiednio wczesne zabranie pnącza z tarasu i balkonu jesienią.
Wybierając na to odpowiedni moment, warto regularnie sprawdzać prognozy pogody - postaraj się zabrać doniczkę do środka, gdy nocą temperatury zaczynają spadać już do 10-12°C. Najczęściej ma to miejsce na przełomie września i października, jednak dokładny termin może się różnić w zależności od danego regionu kraju.
Nie czekaj więc na pierwszy przymrozek ani na zakończenie kwitnienia. Gdy w nocy ma być poniżej 10°C, przenieś donicę do środka już wczesnym wieczorem, nawet jeżeli w dzień nadal jest słonecznie i ciepło. Zasada ta dotyczy zarówno ogrodu, jak i balkonu czy tarasu, otwiera się w nowym oknie - pamiętaj, że osłonięte stanowisko nie gwarantuje zabezpieczenia rośliny przed jesiennym wychłodzeniem.
Przycinanie dipladenii jesienią - jak i o ile skrócić pędy przed schowaniem?
Przed umieszczeniem dipladenii w miejscu zimowania, dokładnie przyjrzyj się jej pędom i liściom. Przy pomocy ostrego i czystego sekatora ręcznego usuń m.in. fragmenty:
- suche;
- chore;
- uszkodzone;
- zwiędnięte;
- z widocznymi szkodnikami, np. mszycami, tarcznikami, wełnowcami czy przędziorkami, otwiera się w nowym oknie lub skutkami ich działania.
Dzięki temu ograniczysz ryzyko rozwoju ewentualnych infekcji oraz ich przeniesienia na inne rośliny. Tnij tuż nad zdrowym węzłem - czyli miejscem, z którego wyrastają liście lub boczne pędy. Zabieg wykonuj w rękawiczkach ochronnych, ponieważ wypływający z ran sok mleczny może podrażniać skórę. Pamiętaj, że cała roślina jest trująca dla ludzi i zwierząt, dlatego zabezpiecz obcięte fragmenty.

Jesienią dipladenia nie potrzebuje silnego formowania - zabieg ma przede wszystkim ułatwić przeniesienie i znalezienie miejsca dla rośliny na zimę, a nie radykalnie ją odmłodzić. W tym celu możesz skrócić najdłuższe, wystające poza podporę pędy mniej więcej o 1/3 ich długości. Natomiast jeżeli roślina jest bardzo rozrośnięta, możesz je skrócić nawet o połowę. Jednak nie przycinaj młodej, zdrowej i zwartej dipladenii tylko dlatego, że nadchodzi jesień - takie działanie może wręcz osłabić roślinę.
Gdzie najlepiej przezimować dipladenię?
Podczas zimowego spoczynku dipladenia potrzebuje temperatury mniej więcej w zakresie 10-12°C, jednak nie niższej niż 8°C. W naturze roślina nie zrzuca liści na zimę, otwiera się w nowym oknie, dlatego przy niższej temperaturze wymaga także dużej ilości rozproszonego światła. Biorąc pod uwagę te dwa warunki, dipladenię najlepiej przezimować w nieogrzewanej, ale widnej klatce schodowej. Alternatywą może być także nieogrzewany pokój lub sień z oknem, a także zamykany balkon. Piwnica i garaż zazwyczaj są zbyt ciemne, natomiast ogrody zimowe mogą być za zimne dla rośliny.
Zimą dipladenia nie jest trudna w pielęgnacji, oto jej podstawowe zasady:
- Podlewanie - powinno być oszczędne, ale postaraj się nie doprowadzić do całkowitego przesuszenia podłoża.
- Nawożenie - ogranicz je całkowicie. Zimą dipladenia spowalnia metabolizm, przez co nie wymaga dostarczania dodatkowych składników pokarmowych.
- Wietrzenie pomieszczenia - mniej więcej 1-2 razy w tygodniu staraj się delikatnie przewietrzyć miejsce zimowania, ale nie narażaj przy tym rośliny na zimne przeciągi.
Chociaż w naturze dipladenia zachowuje liście na zimę, podczas spoczynku w uprawie doniczkowej może zrzucać ich część - to częsta reakcja na zmianę warunków i mniejszą ilość światła. Pamiętaj jednak, że już masowe opadanie liści może sygnalizować poważne błędy w pielęgnacji lub przemarznięcie rośliny.
Donicę ponownie możesz wystawić na balkon lub taras dopiero w drugiej połowie maja, gdy minie ryzyko przymrozków. Po udanym spoczynku zimowym roślina powinna mieć dużo siły na bujny wzrost i obfite kwitnienie.
Źródło: deccoria.pl














