Spis treści:
- Jak zrobić mączkę ze skorupek do sadzonek pomidorów?
- Zapobieganie suchej zgniliźnie wierzchołkowej
- Płynna odżywka ze skorupek jaj - szybki sposób na dokarmianie rozsady
Jak zrobić mączkę ze skorupek do sadzonek pomidorów?
Co roku przy uprawie pomidorów miałam ten sam problem. Moje sadzonki, trzymane jeszcze w domu, słabo rosły i wyglądały dość marnie. Z czasem zorientowałam się, że przyczyną nie był brak światła ani zbyt niska temperatura. Okazało się, że winne jest podłoże. W niewielkiej doniczce szybko traci ono swoją zdolność do odżywiania roślin i z czasem staje się coraz uboższe w składniki mineralne.
Oczywiście w takiej sytuacji można sięgnąć po gotowy nawóz, ale wiąże się to z pewnym ryzykiem. Zbyt duża dawka może bowiem porazić młode siewki, które są bardzo wrażliwe na wysokie stężenia soli mineralnych. Dlatego dokarmianie młodych pomidorów powinno być przeprowadzane z dużą rozwagą i ostrożnością.
Żeby wzmocnić rosnące pomidory, wykorzystuję skorupki jajek, które dostarczają dużo wapnia - pierwiastka niezbędnego do prawidłowego rozwoju roślin. Wzmacnia on ściany komórkowe, dzięki czemu młode sadzonki są bardziej odporne na uszkodzenia mechaniczne. Ponadto mączka ze skorupek dostarcza także fosforu, potasu, magnezu i żelaza, które kompleksowo wspierają rozwój korzeni oraz pędów.
Do przygotowania domowego nawozu na kilka małych doniczek zbierz skorupki z 2-3 jajek i dokładnie oczyść je z resztek białka. Pozostaw je do wyschnięcia, a następnie zawiń w ściereczkę i rozdrobnij młotkiem na drobny proszek. Im drobniejsza będzie mączka, tym szybciej minerały uwolnią się do podłoża. Gotowy proszek przechowuj w szczelnym pojemniku, w suchym miejscu.
Zapobieganie suchej zgniliźnie wierzchołkowej
Dużym problemem przy uprawie pomidorów jest sucha zgnilizna wierzchołkowa. Choroba objawia się na owocach - pojawiają się na nich ciemne, suche plamy w wierzchołkowej części dojrzewających pomidorów. Przypadłość ta wynika najczęściej z niedoboru wapnia, a bardziej narażone są na nią rośliny rosnące bardzo szybko i wydające obfite plony.
Suchej zgniliźnie wierzchołkowej można jednak skutecznie zapobiegać. Przede wszystkim nie dopuszczaj do niedoborów wapnia w glebie. Warto również kontrolować pH podłoża, które nie powinno być zbyt niskie. Zachowaj też ostrożność podczas różnych zabiegów pielęgnacyjnych. Uszkodzenie korzeni pomidora, może sprawić, że roślina nie będzie w stanie pobierać wapnia z gleby. Rozwojowi choroby sprzyja również nieprawidłowe podlewanie - najlepiej robić to częściej, ale mniej obficie.
Podstawowym sposobem zapobiegania suchej zgniliźnie wierzchołkowej jest dokarmianie roślin wapniem. Dobrze sprawdzają się specjalne nawozy z tym pierwiastkiem, ale można też wykorzystać skorupki jajek, które w mojej szklarni zwykle okazują się wystarczające. Najbardziej skuteczna okazuje się płynna odżywka przygotowana z wcześniej zrobionej mączki. Jej działanie jest łagodne, a ryzyko uszkodzenia pomidorów znacznie mniejsze niż w przypadku wielu gotowych nawozów. Dodatkowo za odżywkę ze skorupek nic nie trzeba płacić - wykorzystuje się resztki, które normalnie trafiłyby do kosza.

Płynna odżywka ze skorupek jaj - szybki sposób na dokarmianie rozsady
Do przygotowania odżywki ze skorupek potrzebujesz wcześniej przygotowanego proszku i wody. Zalej całą porcję mączki (ze skorupek 2-3 jajek) trzema litrami ciepłej wody i pozostaw roztwór w ciemnym miejscu na trzy dni. Co najmniej dwa razy dziennie wstrząśnij butelką - dzięki temu składniki szybciej się uwolnią. Po tym czasie roztwór należy rozcieńczyć wodą w proporcji 1:3. Dopiero tak przygotowana odżywka nadaje się do podlewania młodych sadzonek pomidorów.
Podlewaj rozsadę takim roztworem raz na dwa tygodnie. Jeśli rośliny są bardzo słabe, spróbuj robić to raz w tygodniu i obserwuj, jak reagują twoje pomidory. Wolniej rosnące sadzonki po podlaniu odżywką ze skorupek często w krótkim czasie zaczynają intensywniej rosnąć i lepiej się krzewią. Przy dobrze rozdrobnionej mączce zawarte w niej pierwiastki szybko uwalniają się do gleby i mogą zostać pobrane przez rośliny już w ciągu kilku godzin.
W efekcie młode pomidory zyskują intensywniejszy, zielony kolor, a ich łodygi stają się wyraźnie silniejsze. Podobnie jak przy zwykłym podlewaniu samą wodą, także tutaj ważniejsza jest regularność niż jednorazowa obfitość. Można używać mniejszych ilości odżywki, ale warto robić to systematycznie.
Źródło: deccoria.pl












