Spis treści:
- Potas i fosfor zamiast azotu - czego potrzebuje czosnek na przełomie maja i czerwca
- Naturalne nawozy, które zapewnią duże i zdrowe główki czosnku
Potas i fosfor zamiast azotu - czego potrzebuje czosnek na przełomie maja i czerwca
Wiosną czosnek potrzebuje mocnego startu. Wtedy azot jest bardzo ważny, bo pobudza wzrost liści i całej zielonej części rośliny. To dlatego na początku sezonu wielu ogrodników sięga po nawozy azotowe albo obornik granulowany. Jednak pod koniec maja sytuacja się zmienia.
Jeśli czosnek ma już zdrowe, zielone liście bez żółknących końcówek, dalsze nawożenie azotem nie jest najlepszym pomysłem. Roślina powinna teraz przekierować energię z liści do rozwijających się główek. Właśnie wtedy najważniejsze stają się dwa składniki: potas i fosfor.
Potas pomaga roślinie gospodarować wodą i wspiera rozwój dużych, dobrze wykształconych ząbków. Fosfor z kolei bierze udział w procesach energetycznych i rozwoju systemu korzeniowego. To dlatego nawozy stosowane pod pomidory sprawdzają się również przy czosnku - w obu przypadkach chodzi o wsparcie tworzenia plonu, a nie kolejnych liści.
Czosnek na tym etapie ma tworzyć główki, podobnie jak pomidor tworzy owoce.
Warto też pamiętać, że końcówka maja to moment dość późny. Do zbiorów zostają mniej więcej dwa miesiące, więc roślina ma ograniczony czas na rozbudowę główek. Zwlekanie z nawożeniem może sprawić, że czosnek zwyczajnie nie zdąży dobrze wykorzystać składników pokarmowych.
Naturalne nawozy, które zapewnią duże i zdrowe główki czosnku
Na kanale "Naturalnie o ogrodach" ogrodnik proponuje trzy naturalne sposoby dokarmiania czosnku na tym etapie uprawy: gnojówki roślinne, obornik granulowany w płynnej formie oraz popiół drzewny.
Każdy z tych nawozów działa trochę inaczej i każdy odpowiada za konkretne potrzeby rośliny.
- Gnojówki roślinne - z mniszka, żywokostu i podagrycznika. Zawierają dużo potasu i działają szybko, bo są nawozem płynnym. Dzięki temu składniki łatwo docierają do korzeni. Szczególnie ceniona jest gnojówka z żywokostu, która od lat uchodzi za naturalne wsparcie dla roślin owocujących i tworzących plon.
- Obornik granulowany - rozpuszczony w wodzie. Zamiast rozsypywać obornik na grządce, można przygotować płynną mieszankę w 1 kilogram obornika na 10 litrów wody. Taki nawóz trzeba odstawić na kilkanaście godzin lub 1-2 dni, by granulat napęczniał i częściowo się rozpuścił. Dzięki temu składniki szybciej trafiają do gleby, zamiast powoli rozkładać się na powierzchni.
- Popiół drzewny - to jeden z najmocniejszych naturalnych magazynów potasu i fosforu. Nie zawiera azotu, co akurat teraz staje się zaletą. Trzeba jednak uważać z ilością, bo popiół silnie odkwasza glebę. Ogrodnicy zalecają dawkę około 30-50 g na metr kwadratowy. Można go rozsypać cienką warstwą wokół roślin i podlać albo przygotować płynną mieszankę: szklanka przesianego popiołu na 10 litrów wody.
Po zastosowaniu popiołu lub innych nawozów warto dobrze podlać grządkę. W czasie upałów gleba szybko przesycha, szczególnie na lekkich stanowiskach. Bez wilgoci składniki pokarmowe nie dotrą tak dobrze do korzeni.

Jeśli widzimy, że na końcówkach liści czosnku pojawia się zżółknięcie, to wtedy trzeba zareagować jeszcze inaczej. Takie "zachowanie" czosnku może sugerować problemy z podlewaniem albo niedobór azotu. Wtedy nie możemy do końca odstawić tego pierwiastka. Lepiej więc sięgnąć po łagodniejsze nawożenie obornikiem lub gnojówkami, które oprócz potasu i fosforu zawierają też niewielką ilość azotu, który wzmocni liście.
Oczywiście czosnek może urosnąć bez dodatkowego dokarmiania. Nie bądźmy jednak zdziwieni, jeśli później, podczas zbioru, zobaczymy, że główki urosły niezbyt duże, a roślina zatrzymała się na etapie ładnego szczypioru.
Właśnie dlatego ten termin - przełom maja i czerwca - to moment, kiedy jeszcze realnie można wpłynąć na wielkość zbioru czosnku.
Źródło: Deccoria.pl












