Spis treści:
- Czego maliny potrzebują w maju? Najważniejsze składniki odżywcze
- Podlewanie malin a słodycz owoców - jak nie dopuścić do przesuszenia
- Ściółkowanie malin - dlaczego warto zrobić to właśnie w maju
- Co daje usuwanie odrostów korzeniowych malin?
Czego maliny potrzebują w maju? Najważniejsze składniki odżywcze
W maju maliny zużywają dużo energii na wzrost młodych pędów i budowanie przyszłych owoców. Dlatego właśnie teraz potrzebują regularnego dokarmiania. Najważniejszym składnikiem wiosennego nawożenia jest azot, który wspiera rozwój liści i pędów. Z kolei potas odpowiada później za jakość owoców: wpływa m.in. na ich wielkość i smak. Fosfor wspomaga rozwój korzeni i kwitnienie.
Maj ma ogromny wpływ na późniejszy smak malin, dlatego nie warto zaniedbywać nawożenia właśnie w tym okresie.
Dobrym rozwiązaniem są nawozy organiczne, które poprawiają nie tylko wzrost roślin, ale też strukturę gleby. Kompost pomaga zatrzymywać wilgoć i dostarcza mikroelementów, a dobre rozłożony obornik stopniowo uwalnia składniki odżywcze.
W domowej uprawie malin wielu ogrodników stosuje naturalne odżywki. Można wykorzystać między innymi:
- kompost - rozsypany wokół krzewów poprawia żyzność gleby i ogranicza jej wysychanie,
- rozcieńczoną gnojówkę z pokrzywy - dostarcza azotu i wspiera wzrost młodych pędów,
- biohumus - działa łagodniej niż nawozy mineralne i poprawia aktywność mikroorganizmów w glebie,
- przekompostowany obornik granulowany - stopniowo zasila maliny składnikami pokarmowymi,
- popiół drzewny - najlepiej stosować w niewielkiej ilości, jest źródłem potasu, ale nie należy z nim przesadzać, by nie podnieść zbyt mocno pH gleby.
W przypadku nawozów azotowych warto zachować umiar. Zbyt duża ilość azotu może sprawić, że krzewy będą rosły bardzo bujnie, ale owoce staną się mniej aromatyczne, a same rośliny bardziej podatne na choroby.
Podlewanie malin a słodycz owoców - jak nie dopuścić do przesuszenia
Maliny mają płytki system korzeniowy, dlatego bardzo szybko odczuwają niedobór wody. To właśnie przesuszenie gleby jest jedną z najczęstszych przyczyn drobnych i mniej smacznych owoców. Gdy ziemia długo pozostaje sucha, roślina ogranicza rozwój owoców, bo skupia się na przetrwaniu.
Największe zapotrzebowanie na wodę przypada między kwitnieniem a dojrzewaniem owoców. W tym czasie podłoże powinno być stale wilgotne, ale nie mokre. Zbyt obfite podlewanie także szkodzi, bo sprzyja gniciu korzeniu i chorobom grzybowym.
Najlepiej podlewać maliny rano albo wieczorem, kierując wodę bezpośrednio na krzew, a nie na liście.
W maju warto uważnie obserwować pogodę. Wiosenne słońce potrafi mocno przesuszyć ziemię, nawet jeśli temperatury nie są jeszcze bardzo wysokie. Problem często pojawia się przy malinach rosnących przy ścianach budynków lub na lekkich, piaszczystych glebach, które szybciej tracą wilgoć.
Z drugiej strony trzeba uważać na nadmiar wody - maliny nie przepadają za zastojem wilgoci. Ich korzenie nie mają dostępu do powietrza, jeśli w ciężkiej ziemi woda długo stoi po deszczu. Krzew może wtedy słabo rosnąć, liście zaczynają blednąć, pędy stają się cienkie, a zebrane później owoce wyraźnie tracą na smaku.
Ściółkowanie malin - dlaczego warto zrobić to właśnie w maju
Maj to bardzo dobry moment na ściółkowanie malin, bo ziemia jest już nagrzana po zimie, ale jeszcze nie zdążyła mocno przeschnąć. Rozłożenie warstwy ściółki pomaga zatrzymać wilgoć w glebie i ogranicza nagrzewanie się podłoża podczas upałów. Dzięki temu korzenie mają bardziej stabilne warunki do wzrostu.
To nie jedyne korzyści wynikające ze ściółkowania. Warstwa kory, słomy czy trocin ogranicza także wyrastanie chwastów, które konkurują z malinami o wodę i składniki odżywcze. To szczególnie ważne właśnie wiosną, gdy chwasty rosną wyjątkowo intensywnie.
Warto jednak pamiętać, że świeże trociny mogą czasowo pobierać azot z gleby, dlatego lepiej stosować je po wcześniejszym przekompostowaniu albo połączyć z dodatkowym nawożeniem azotowym.

Co daje usuwanie odrostów korzeniowych malin?
Maliny bardzo łatwo się rozrastają. Wypuszczają liczne odrosty korzeniowe, które szybko zagęszczają cały rząd w ogrodzie. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że im więcej pędów, tym większy plon. Niestety, w praktyce działa to odwrotnie.
Zbyt gęste krzewy mają gorszy dostęp do światła i powietrza. Rośliny zaczynają konkurować między sobą o wodę i składniki pokarmowe. Efektem są mniejsze owoce i większe ryzyko chorób grzybowych.
Maj to akurat dobry moment na usuwanie nadmiaru młodych odrostów. Warto zostawić tylko najsilniejsze i najlepiej rozwinięte pędy. Dzięki temu krzew kieruje energię do mniejszej liczby owocujących gałęzi, co poprawia wielkość i jakość malin.
Przerzedzanie malin poprawia również przewiewność krzewów, a to ogranicza rozwój pleśni i zamierania pędów.
Regularna majowa pielęgnacja może naprawdę mocno wpłynąć na późniejsze plony. Dobrze nawodnione, odżywione i przesadzone maliny lepiej radzą sobie wtedy z letnimi upałami, a owoce są większe, bardziej soczyste i wyraźnie słodsze.
Źródło: Deccoria.pl












