Spis treści:
- Czym są pędy boczne (wilki) u pomidorów i dlaczego musimy je regularnie usuwać?
- Jak rozmnożyć pomidory z pędów bocznych? Bezkosztowa metoda krok po kroku
- Zalety rozmnażania pomidorów. Dlaczego sadzonki z "wilków" owocują szybciej?
- Jak dbać o nowo ukorzenione pomidory?
Czym są pędy boczne (wilki) u pomidorów i dlaczego musimy je regularnie usuwać?
Pędy boczne, nazywane też wilkami, wyrastają w kątach liści, dokładnie w miejscu, w którym ogonek liściowy łączy się z główną łodygą. Na początku przypominają mały zielony pazur, ale u pomidorów wysokich potrafią w kilka dni zmienić się w drugi, silny pęd z własnymi liśćmi, kwiatami, a później także owocami. To naturalna strategia rośliny. Pomidor buduje dodatkowe osie wzrostu, ponieważ jego pąki pachwinowe reagują na światło, odżywienie, hormony roślinne i ogólną kondycję krzaka.
Bardzo ciekawie pokazali to naukowcy z Wageningen University & Research w pracy opublikowanej 19 listopada 2025 roku w "Frontiers in Plant Science". Badacze opisali gen SlBRC1B, który u pomidora pełni funkcję naturalnego hamulca dla pędów bocznych. Gdy jego aktywność jest wysoka, pąki ukryte w kątach liści pozostają uśpione, więc wilki rozwijają się wolniej. A jeśli roślina ma dużo światła, składników pokarmowych i energii, część tych pąków może ruszyć z wzrostem. Oznacza to, że wilk nie pojawia się przypadkiem, to zapasowy pęd, który pomidor uruchamia wtedy, kiedy ma warunki do rozbudowania zielonej części.
Przy odmianach wysokich, czyli niedeterminowanych, zapasowe pędy szybko stają się kłopotliwe. Każdy pozostawiony wilk pobiera wodę, azot, potas, wapń i cukry wytwarzane w liściach, a do tego zagęszcza krzaczek. Roślina ma wtedy więcej liści, ale owoce dostają mniej światła, wolniej się wybarwiają i częściej dojrzewają nierówno. University of Wisconsin-Madison Extension w opracowaniu "Tomato Pruning: wskazuje, że cięcie pomidorów wysokich ogranicza nadmiar zielonej masy, kieruje energię do owoców, zmniejsza ich zacienienie i przyspiesza dojrzewanie. Ten zabieg ma też znaczenie sanitarne, ponieważ luźniejszy krzak szybciej obsycha po deszczu, podlewaniu lub porannej rosie. Suchsze liście zmniejszają ryzyko chorób grzybowych i bakteryjnych.
Wilki powinniśmy usuwać zwłaszcza w przypadku pomidorów prowadzonych przy paliku, sznurku lub w tunelu, ponieważ taki sposób uprawy wymaga lekkiej, dobrze doświetlonej i przewiewnej konstrukcji krzewu. Owoce mają wtedy lepszy dostęp do światła, szybciej dojrzewają, a roślina zachowuje zdrowszy, bardziej uporządkowany pokrój. Najczęściej zostawia się jeden główny pęd albo dwa pędy, jeśli roślina jest silna i dobrze odżywiona.
Sposób cięcia zależy od typu wzrostu. Odmiany wysokie rosną przez cały sezon, aż do jesiennych chłodów, więc dobrze znoszą prowadzenie przy podporach i systematyczne ograniczanie pędów bocznych. Inaczej traktuje się odmiany samokończące, krzaczaste, które tworzą zwarty pokrój i wydają plon w krótszym czasie. U nich cięcie powinno być oszczędniejsze, ponieważ jeśli usuniemy zbyt wiele bocznych przyrostów, możemy zmniejszyć liczbę gron. Przy pomidorach wysokich zdrowy wilk ma jednak dodatkową wartość. Po odcięciu z dorodnej rośliny może posłużyć jako sadzonka, gdyż pomidor wytwarza korzenie przybyszowe na łodydze.
Jak rozmnożyć pomidory z pędów bocznych? Bezkosztowa metoda krok po kroku
Najlepsze sadzonki powstają z młodych, zdrowych wilków, pobranych z silnej rośliny pozbawionej plam, żółknący liści i podejrzanych przebarwień na łodydze. Taki pęd jest wierną kopią pomidora matecznego, więc przejmuje tempo jego wzrostu, plenność i cechy odmianowe. Najlepiej wybierać przyrosty jędrne, zielone, jeszcze bez rozwiniętych kwiatów. Pęd z kwiatami część energii kieruje już w rozmnażanie generatywne, czyli w kwitnienie i zawiązywanie owoców, a przy ukorzenianiu zależy nam na szybkim wytworzeniu korzeni.
- Wybierz zdrowy pęd boczny o długości 10-20 cm. Najlepszy będzie wilk wyrastający z mocnej, dobrze odżywionej rośliny, bez oznak chorób i bez rozwiniętych kwiatów.
- Odetnij go czystym sekatorem albo nożyczkami tuż przy nasadzie. Ostrze warto przetrzeć spirytusem, zwłaszcza po cięciu innych roślin. To ogranicza ryzyko przeniesienia patogenów na świeżą ranę.
- Usuń dolne liście, zostawiając 2-3 górne. Ogołoconą część łodygi umieszcza się w wodzie albo ziemi, więc mniejsza liczba liści zmniejszy parowanie. Sadzonka wolniej wtedy więdnie i łatwiej przechodzi pierwszy etap regeneracji.
- Wstaw pęd do słoika z czystą wodą lub posadź go od razu w lekkim, wilgotnym podłożu. Przy ukorzenianiu w wodzie korzenie widać gołym okiem, dlatego ta metoda jest wygodna dla początkujących. Pojemnik ustaw w jasnym miejscu, lecz poza ostrym południowym słońcem.
- Wymieniaj wodę co 1-2 dni. Świeża woda ogranicza rozwój bakterii i zmniejsza ryzyko zagniwania dolnej części pędu. Przy sadzeniu w ziemi utrzymuj podłoże lekko wilgotne, ale bez zalewania.
- Przesadź sadzonkę do doniczki, gdy korzenie osiągną około 2-4 cm. Zbyt długie korzenie wodne są delikatne i łatwo pękają przy sadzeniu. Ziemię do rozsady wymieszaj z perlitem albo drobnym kompostem.
Przez kilka dni trzymaj młodego pomidora w rozproszonym świetle. Dopiero później stopniowo przyzwyczajaj go do słońca, wiatru i niższych temperatur na zewnątrz.

Zalety rozmnażania pomidorów. Dlaczego sadzonki z "wilków" owocują szybciej?
Sadzonka uzyskana z wilka ma przewagę już na starcie, ponieważ powstaje z fragmentu dorosłej, aktywnie rosnącej rośliny. Nie traci czasu na kiełkowanie, tworzenie liścieni i powolne budowanie pierwszych liści właściwych. Ma gotową łodygę, rozwinięte liście i zapas energii zgromadzony w tkankach, dlatego po ukorzenieniu szybciej wraca do wzrostu, a przy dobrej pogodzie może wcześniej wejść w fazę kwitnienia.
Jeśli majowe przymrozki zniszczą część rozsady, ulewa połamie młode pędy albo silny wiatr przewróci dopiero posadzone krzaki, zdrowy wilk z dorodnej rośliny może stać się ogrodniczym planem awaryjnym. Zamiast zaczynać od nowa i czekać tygodniami na siewki, można wykorzystać fragment pomidora, który już ma rozwiniętą łodygę, liście i zapas energii. Taka sadzonka daje też coś, czego nie zapewnia przypadkowo kupiona rozsada: powiela sprawdzony egzemplarz z własnej grządki. Jeśli jeden krzak pomidora dobrze znosi upały, zdrowo rośnie, obficie kwitnie i daje wyjątkowo smaczne owoce, pobrany z niego pęd boczny pozwala zachować właśnie ten zestaw cech.
Korzenie wyrastające z łodygi nazywa się korzeniami przybyszowymi, czyli takimi, które powstają poza "zwykłym" systemem korzeniowym. Pomidor ma do nich wyjątkową skłonność. Po odcięciu pędu roślina odbiera ranę jako sygnał do regeneracji i kieruje do dolnej części sadzonki hormony wzrostu. W badaniu "Auxin regulates adventitious root formation in tomato cuttings", opublikowanym w 2019 roku w "BMC Plant Biology", naukowcy wykazali, że już w pierwszej godzinie po cięciu w podstawie sadzonki pomidora rośnie poziom auksyn i etylenu, czyli związków uruchamiających powstawanie nowych korzeni.
Jak dbać o nowo ukorzenione pomidory?
Przez pierwsze dni po przesadzeniu młody pomidor potrzebuje światła, ale łagodnego. Najlepsze będzie jasne miejsce bez ostrego południowego słońca, osłonięte od wiatru i gwałtownych zmian temperatury. Roślina ukorzeniana na parapecie przeżywa po wyniesieniu na zewnątrz mały szok: liście zaczynają mocniej parować, wiatr porusza łodygą, a słońce nagrzewa blaszkę liściową znacznie szybciej niż za szybą.
Hartowanie warto więc rozłożyć na kilka dni. Najpierw wystawiamy roślinę na godzinę lub dwie w lekko zacienionym miejscu, a potem możemy stopniowo wydłużać jej pobyt na dworze. Po tygodniu sadzonka zwykle lepiej znosi warunki ogrodowe i zaczyna wypuszczać świeże liście. To dobry znak, który świadczy o tym, że korzenie podjęły pracę.
Do gruntu lub większej donicy sadzonkę warto przenieść dopiero wtedy, gdy ma kilka dobrze widocznych korzeni i zaczyna rosnąć po przesadzeniu. Pomidory lubią ciepłą ziemię, więc chłodne noce mogą na długo zahamować ich wzrost. W polskich warunkach sadzonki z wilków pobrane późną wiosną lub na początku lata zwykle powinny trafić na miejsce docelowe w czerwcu, gdy podłoże jest już ogrzane. Przy sadzeniu można zagłębić fragment łodygi, nawet kilka centymetrów poniżej poprzedniego poziomu. Pomidor ma wyjątkową zdolność tworzenia korzeni na zakopanej części pędu, więc głębsze sadzenie pomaga mu szybciej się ustabilizować i zbudować mocniejszą podstawę.
Po kilku dniach od przyjęcia nowej sadzonce można podać delikatną dawkę nawozu z fosforem i potasem, które wspierają korzenie, kwitnienie i późniejsze owocowanie. Z azotem lepiej postępować ostrożnie, ponieważ jego nadmiar pobudza głównie liście, a młodej roślinie potrzebny jest zrównoważony start.
Warto też pamiętać, że wilgoć na liściach, wysoka wilgotność powietrza i słaby przewiew sprzyjają chorobom pomidora, między innymi septoriozie, alternariozie oraz zarazie ziemniaczanej. Młode pomidory najlepiej podlewać przy ziemi, sadzić z odstępem i stopniowo prowadzić przy podporze.
Źródła: deccoria.pl, BMC Plant Biology















