Spis treści:
- Błędy w uprawie rododendronów
- Jak podlewać rododendrony, żeby nie zaczęły marnieć?
- Jak uratować zaniedbany rododendron?
Błędy w uprawie rododendronów
Najczęstszym problemem jest niewłaściwe podłoże. Rododendrony należą do roślin kwasolubnych i potrzebują gleby o pH ok. 4-5-5,5. W ziemi zasadowej nie są w stanie prawidłowo pobierać składników odżywczych, nawet jeśli nawozimy je regularnie. W efekcie liście bledną, pojawiają się przebarwienia, a roślina stopniowo słabnie. Niektórzy ogrodnicy zwracają uwagę, że szczególnie groźny może być wapń w glebie lub w wodzie do podlewania.
Równie ważna jest przepuszczalność podłoża. Rododendron ma płytki i delikatny system korzeniowy, dlatego źle znosi ciężką, gliniastą ziemię. Korzenie mają wtedy ograniczony dostęp do tlenu, a zalegająca woda sprzyja gniciu i chorobom grzybowym. Z tego powodu zaleca się sadzenie kwiatów w dużych dołach wypełnionych lekkim, próchnicznym podłożem.

Problemy powoduje także niewłaściwe stanowisko. Rododendrony najlepiej rosną w półcieniu. W pełnym słońcu ich liście mogą zostać poparzone, natomiast w głębokim cieniu rośliny słabiej kwitną. Dodatkowym zagrożeniem są silne, wysuszające wiatry, które zwiększają utratę wilgoci z liści.
Jak podlewać rododendrony, żeby nie zaczęły marnieć?
Rododendrony źle reagują zarówno na przesuszenie, jak i nadmiar wody. Ich korzenie znajdują się płytko pod powierzchnią ziemi, dlatego podłoże powinno być stale lekko wilgotne. Gdy ziemia przeschnie, liście zaczynają wiotczeć i zwijać się w rurkę. To mechanizm obronny ograniczający utratę wody.
Najlepiej podlewać krzewy miękką wodą, np. deszczówką albo wodą odstaną. Twarda woda może stopniowo podnosić pH podłoża, co utrudnia pobieranie składników pokarmowych. Ważne jest też podlewanie samej ziemi, a nie liści, ponieważ wilgotne liście są bardziej podatne na rozwój chorób grzybowych.
Wiele osób zapomina o podlewaniu zimą. Tymczasem rododendrony są zimnozielone i także w chłodniejszych miesiącach tracą wodę przez liście. Jeśli ziemia jest zmarznięta, a świeci mocne słońce, roślina nie może pobierać wilgoci z podłoża.
Jak uratować zaniedbany rododendron?
Ratowanie rododendrona trzeba zacząć od sprawdzenia warunków, w których rośnie. Sam nawóz zwykle nie rozwiązuje problemów, jeśli przyczyna tkwi w glebie albo podlewaniu.
Najważniejsze działania warto przeprowadzić w konkretnej kolejności:
- sprawdzenie odczynu gleby - jeśli pH jest zbyt wysokie, roślina nie pobiera prawidłowo składników odżywczych;
- zakwaszenie podłoża - można wykorzystać kwaśny torf, korę sosnową lub gotowe preparaty do roślin kwasolubnych;
- poprawa przepuszczalności ziemi - przy ciężkim podłożu pomaga dodatek kory, torfu albo wykonanie drenażu;
- usunięcie przekwitłych kwiatostanów - dzięki temu roślina nie zużywa energii na tworzenie nasion i łatwiej zawiązuje nowe pąki;
- ograniczenie nawożenia pod koniec lata - późne dokarmianie pobudza wzrost młodych pędów, które mogą przemarzać zimą;
- ściółkowanie korą sosnową - pomaga utrzymać wilgoć i stabilny odczyn gleby.
Jeżeli roślina została posadzona zbyt głęboko, warto ją przesadzić. Rododendrony powinny rosnąć na tej samej głębokości, na jakiej znajdowały się w doniczce. Zbyt głębokie sadzenie ogranicza dostęp powietrza do korzeni i osłabia cały krzew.
Warto też pamiętać, że nadmiar nawożenia może doprowadzić do braku kwiatów. Rododendrony źle znoszą zasolenie gleby i lepiej sobie radzą z lekkim niedoborem niż przenawożeniem.
Źródło: Deccoria.pl












