Spis treści:
- Przywarka japońska vs. hortensja pnąca
- Wymagania i uprawa przywarki
- Jak formować przywarkę, by stworzyła gęstą, zieloną ścianę?
Przywarka japońska vs. hortensja pnąca
Przywarka japońska (Schizophragma hydrangeoides) bywa nazywana siostrą hortensji pnącej i rzeczywiście, na pierwszy rzut oka podobieństwa są uderzające. Obie rośliny należą do tej samej rodziny, wspinają się przy pomocy korzeni czepnych i najlepiej czują się w półcieniu lub cieniu. Różnice pojawiają się jednak wtedy, gdy pnącza osiągają dojrzałość. Przywarka tworzy znacznie większe, sercowate liście, które budują zwartą ścianę zieleni od wiosny aż do jesieni. Jej kwiatostany również są większe i bardziej widowiskowe. Drobne kwiaty właściwe otoczone są wiankiem dużych kwiatów płonnych. Daje to efekt, jakby obsiadły je motyle.
W przeciwieństwie do hortensji pnącej przywarka rośnie wolniej w pierwszych latach, ale z czasem rekompensuje to wyjątkową gęstością i eleganckim pokrojem. Jest też rośliną mniej wrażliwą na krótkotrwałe przesuszenie i lepiej znosi chłodne, północne ekspozycje. Właśnie dlatego lepiej obsadzać nią zacienione ściany, mury i pergole tam, gdzie hortensja pnąca kwitnie słabo lub wcale. Wielu ogrodników uprawia obie rośliny jednocześnie. Razem tworzą zgrany duet, który doskonale się uzupełnia. Przywarka kwitnie nieco później niż hortensja pnąca i wypełni miejsca, w których jej roślinna siostra sobie nie poradzi.
Wymagania i uprawa przywarki
To roślina dla cierpliwych, ponieważ przez pierwsze trzy lata rośnie wolno. Warto jednak na nią poczekać, bo później wynagrodzi to w dwójnasób, tworząc widowiskowy, zielony mur. Uprawa przywarki japońskiej nie jest skomplikowana:
- Stanowisko
Najlepiej rośnie w półcieniu lub cieniu. Może tolerować poranne słońce, ale ostre, południowe światło działa na nią niekorzystnie i może przypalać liście.
- Podłoże
Podobnie jak inne hortensjowate, przywarka preferuje glebę żyzną, próchniczną i lekko wilgotną, o odczynie lekko kwaśnym do obojętnego. Źle reaguje na ciężkie, podmokłe ziemie.
- Sadzenie
Sadzi się ją wiosną lub wczesną jesienią, blisko podpór, murów lub pni drzew. Młode rośliny warto prowadzić przy podporach do momentu, aż same zaczną się czepiać.
- Podlewanie
Wymaga regularnego podlewania, zwłaszcza w pierwszych dwóch sezonach po posadzeniu. Starsze egzemplarze lepiej znoszą krótkie okresy suszy. Bez względu na wiek roślina nie zniesie ciągłego przelewania.
- Nawożenie
Wiosną można zasilić ją nawozem do roślin kwasolubnych lub kompostem. Zbyt intensywne nawożenie azotowe sprzyja rozwojowi liści, co odbywa się kosztem kwitnienia.
- Cięcie
Cięcie przywarki japońskiej nie jest konieczne, ale roślina dobrze je znosi. Najlepiej przycinać ją korekcyjnie po kwitnieniu. Usuwa się wtedy pędy chore, uszkodzone lub nadmiernie wybiegające. Roślina kwitnie na pędach zeszłorocznych, więc nie należy ciąć jej jesienią lub przed kwitnieniem.

- Rozmnażanie
Najłatwiej rozmnażać ją przez odkłady albo sadzonki półzdrewniałe pobierane latem.
- Szkodniki i choroby
Jest rośliną odporną. Sporadycznie może być atakowana przez mszyce lub mączniaka, głównie w niekorzystnych warunkach wilgotnościowych.
Jak formować przywarkę, by stworzyła gęstą, zieloną ścianę?
W naszych warunkach przywarka japońska dorasta nawet do 6 metrów wysokości. To w zupełności wystarczy, by przykryć nie tylko pergolę, ale ścianę domu. Oplatajac drzewa wespnie się jeszcze wyżej. Roślina z czasem sama zaczyna szczelnie pokrywać powierzchnie, jednak w pierwszych latach warto jej w tym pomóc. Młode pędy przywarki japońskiej delikatnie przywiązuj do podpór, kierując je wachlarzowo na boki. Dzięki temu roślina nie będzie rosła tylko pionowo, lecz zacznie zagęszczać się już od samej nasady. Podpory powinny być mocne, by w przyszłości utrzymać ciężar pnącza.
W formowaniu przywarki tak, aby stworzyła zielony mur, pomoże również porządkujące cięcie. Wykonuj je bezpośrednio po kwitnieniu, zanim roślina zacznie zawiązywać nowe pąki. Nie trzeba tu spektakularnych zabiegów, wytnij tylko te pędy, które zbyt odbiegają od muru, rosnąc w drugą stronę. Świeżo wypuszczone gałązki staraj się kierować w stronę podpory i przywiązywać, zanim same nie zaczną się jej czepiać korzeniami przybyszowymi.
Kluczowe jest cierpliwe prowadzenie pnącza w pierwszych trzech czy czterech sezonach. Przywarka inwestuje wtedy głównie w system korzeniowy i dopiero później wyraźnie przyspiesza wzrost. Gdy już się zadomowi, reaguje bardzo dobrze na lekkie przycinanie po kwitnieniu, co pobudza ją do wypuszczania bocznych pędów i zagęszczania zielonej masy. W efekcie po kilku latach potrafi stworzyć jednolitą, efektowną ścianę liści i kwiatów, która pozostaje atrakcyjna nawet tam, gdzie inne pnącza zawodzą.
Źródło: deccoria.pl














