Spis treści:
- Rośliny, których lepiej nie przycinać na koniec lata
- Ogólne wskazówki dotyczące jesiennego przycinania
Rośliny, których lepiej nie przycinać na koniec lata
Pod koniec lata lepiej nie przeprowadzać silnego cięcia u większości krzewów i drzew liściastych. Może ono pobudzić rośliny do wypuszczania młodych pędów, które nie zdążą zdrewnieć przed zimą - wówczas zwiększa się ryzyko uszkodzeń mrozowych. Ponadto niektóre gatunki mają już zawiązane pęki kwiatowe na przyszły sezon - formowanie ich w tym czasie za rok może pozbawić rośliny kwiatów lub owoców.
Rośliny, których lepiej nie przycinać pod koniec lata:
- Hortensje kwitnące na zeszłorocznych pędach - przede wszystkim hortensja ogrodowa (Hydrangea macrophylla), dębolistna (H. quercifolia) i piłkowana (H. serrata). Pąki na następny sezon mogą być już zawiązane, więc jesienne skracanie pędów oznacza mniej kwiatów w przyszłym roku. Ewentualnie można usunąć tylko przekwitłe kwiatostany oraz pędy chore lub złamane.
- Krzewy kwitnące wiosną - forsycja, lilak, migdałek, tawuła wczesna, jaśminowiec, krzewuszka, porzeczka ozdobna, pigwowiec, kalina i kamelia (zaczyna kwitnienie już zimą). Ich pąki kwiatowe na kolejny rok zwykle tworzą się po przekwitnięciu, a cięcie pod koniec lata lub jesienią może je po prostu usunąć. Najlepszy termin na przeprowadzenie zabiegu przypada bezpośrednio po kwitnieniu.
- Różaneczniki i azalie - nie wymagają rutynowego mocnego cięcia, a późne skracanie może jedynie naruszyć już zawiązane pąki na przyszły rok. Przycięta roślina będzie także gorzej przygotowana do zimy. W przypadku tej grupy roślin zwykle wystarcza systematyczne przycinanie przekwitłych kwiatostanów oraz usuwanie martwych czy porażonych części.
Ogólne wskazówki dotyczące jesiennego przycinania
Jesienne przycinanie warto traktować bardziej jako zabieg sanitarny niż radykalne formowanie roślin. W tym czasie warto usuwać przede wszystkim pędy martwe, złamane lub z objawami chorobowymi. Jesienią dobrze jest również pozbywać się zaschniętych owoców (tzw. mumii), które w przyszłym sezonie mogą być źródłem infekcji. Jesienny zabieg najlepiej wykonywać w suchy, bezmroźny dzień przy pomocy czystych i ostrych narzędzi - w ten sposób uniknie się miażdżenia tkanek, które opóźnia gojenie.
Późną jesienią warto unikać mocnego skracania większości drzew i krzewów. Takie cięcie może pobudzić rośliny do wypuszczania wrażliwych na mrozy przyrostów. Właściwe cięcie odmładzające i formujące lepiej wykonać pod koniec zimy lub wczesną wiosną, gdy minie ryzyko silnych mrozów, ale jeszcze przed rozpoczęciem intensywnej wegetacji.

Byliny przycina się bardziej selektywnie - warto skrócić te z wyraźnymi oznakami chorób, a następnie usunąć resztki z ogrodu (nie można ich wykorzystać w kompostowniku). Część zdrowych bylin o dekoracyjnych kwiatostanach i sztywnych łodygach - np. rozchodników, rudbekii, astrów, jeżówek czy ostu ozdobnego - można zostawić do wiosny, ponieważ zawiązanie przez nie nasiona zimą stanowią cenne źródło naturalnego pokarmu dla ptaków.
Pozostawienie zdrowej części nadziemnej dodatkowo osłania nasadzenia, chroni karpę i daje schronienie pożytecznym owadom. Takie podejście pozwala więc lepiej zabezpieczyć rośliny przed zimą, a jednocześnie zachować naturalne walory ogrodu.
Źródło: deccoria.pl












