Spis treści:
- Największe błędy w uprawie rozsady pomidorów - dlaczego rośliny rosną gorzej?
- Pielęgnacja rozsady pomidora: woda, światło i walka z ziemiórkami
- Czym nawozić rozsadę pomidorów?
Do wyboru jest mnóstwo odmian pomidorów - od miniaturowych cherry, przez soczyste pomidory malinowe, aż po mięsiste bawole serca. Każdy ogrodnik znajdzie coś dla siebie, a zbiory z własnego ogródka bezapelacyjnie przewyższają smakiem i zapachem te, które znajdziemy na sklepowych półkach. Ponadto ich uprawa nie jest bardzo trudna. Choć roślina ta bywa wymagająca, to pamiętając o kilku fundamentalnych zasadach pielęgnacji rozsady pomidora - od odpowiedniego podlewania po dostęp do światła i ochronę przed ziemiórkami - możesz z powodzeniem wyhodować spore, zdrowe plony. Podpowiadamy, jak to zrobić.
Największe błędy w uprawie rozsady pomidorów - dlaczego rośliny rosną gorzej?
Największym błędem, który kiedyś każdy z nas popełnił, jest ograniczanie przestrzeni roślin poprzez zbyt długie przetrzymywanie ich w małych lub ciasnych pojemnikach. Wysadzanie pomidorów do osobnych doniczek i późniejsze umieszczanie ich już bezpośrednio w gruncie to dość popularna praktyka. Wiele osób chętnie sięga po takie pojemniki ze względu na ograniczone miejsce np. na parapecie. Jednak to właśnie przez to rozsada pomidorów może być dwa razy mniejsza - oczywiście wypuści plony, ale może to nastąpić zdecydowanie później, a owoców będzie mniej.
Choć może się wydawać, że mała roślina nie potrzebuje wiele miejsca, to właśnie brak swobody dla korzeni sprawia, że rozsada rozwija się znacznie wolniej i staje się słabsza od okazów, które wcześniej trafiły do większych doniczek. Kiedy to powinno się stać? Idealny moment na przeniesienie do dużych pojemników to czas, w którym roślina wypuści dwa liście właściwe. Zignorowanie tego to największy błąd w uprawie pomidorów. Dlaczego roślina rośnie gorzej? Ponieważ nie ma miejsce na rozbudowanie solidnego systemu korzeniowego. Każdy tydzień spędzony w ciasnej doniczce to opóźnienie wzrostu, co bezpośrednio przekłada się na późniejsze zbiory.
Pomidory zazwyczaj uprawia się do pierwszych jesiennych przymrozków. Im szybciej rozsada nabierze sił dzięki wczesnemu przesadzeniu, tym więcej owoców zdąży dojrzeć na krzaku, zanim skończy się sezon. Zostawianie sadzonek w maleńkich pojemnikach przez zbyt długi czas hamuje ich naturalny potencjał, przez co roślina potrzebuje więcej czasu na zadomowienie się po późniejszym przesadzeniu do gruntu.
Pielęgnacja rozsady pomidora: woda, światło i walka z ziemiórkami
Samo przesadzenie to jednak dopiero połowa sukcesu. Nawet jeśli dasz pomidorom największą doniczkę, niewłaściwa pielęgnacja może skutecznie zahamować ich zapał do wzrostu. Błędy w podlewaniu, mrok panujący na parapecie czy nieproszeni goście w podłożu to najczęstsze powody, dla których roślina marnieje w oczach.
Jak pielęgnować rozsadę pomidora? Woda ma ogromne znaczenie, a dokładniej jej ilość i temperatura. Pomidory bywają wybredne, jeśli chodzi o to, co ląduje w ich doniczce. Najlepiej podlewać je letnią wodą. Lodowata "kranówką" to dla młodych roślin szok termiczny, który spowalnia ich rozwój. Poza tym lepiej lekko przesuszyć rozsadę niż ją zalać. Zbyt mokra ziemia odcina dopływ tlenu do korzeni i sprzyja chorobom. Roślina w nieco bardziej suchym podłożu poradzi sobie znacznie lepiej niż ta, która stoi w wodzie.
Nie bez znaczenia zostaje również miejsce, w którym ustawi się doniczki. Światło to paliwo dla pomidorów. Muszą mieć go pod dostatkiem, aby łodygi były grube i silne. Jednak sama obecność słońca to nie wszystko - liczy się też przestrzeń. Przede wszystkim należy unikać tłoku. Jeśli sadzonki będą stały zbyt blisko siebie, zaczną walczyć o światło i nienaturalnie wyciągać się w górę. Zamiast krępej sadzonki, otrzymasz cienką, wiotką łodygę, która może nie utrzymać ciężaru późniejszych owoców.

Nie można zapomnieć o ziemiórkach. To te małe, irytujące czarne muszki, które często błąkają się przy powierzchni ziemi w doniczkach. Choć same owady są uciążliwe, prawdziwym zagrożeniem są ich larwy, które żyją w podłożu. To właśnie one podgryzają delikatne korzonki młodych pomidorów. Przez to roślina przestaje rosnąć, w skrajnych doprowadzą nawet do obumarcia. Warto sprawdzać stan podłoża i w przypadku zauważenie latających muszek, zastosować żółte lepy lub specjalistyczne preparaty na ziemiórki, tak aby nie dopuścić do rozmnożenia się larw w systemie korzeniowym.
Czym nawozić rozsadę pomidorów?
Rozsada pomidora, co do zasady, nie wymaga intensywnego nawożenia. Wybierając dobre podłoże do siewu i pikowania, nie ma potrzeby dostarczania sadzonkom dodatkowych minerałów, gdyż taka gleba ma w sobie zapas składników odżywczych wystarczający na kilka tygodni. Na tym etapie pomidory nie potrzebują dużych dawek potasu czy azotu. Co więcej, nadmierne nawożenie może im zaszkodzić.
Jeśli jednak chcesz użyć dodatkowej odżywki, lepiej zamiast tradycyjnych nawozów sięgać po preparaty wspomagające rozbudowę systemu korzeniowego, które zawierają kwasy humusowe, fulwowe oraz węgiel organiczny. Wzmocnią one korzenie, a jednocześnie nie sprawią, że roślina będzie nadmiernie wybujała. Po klasyczne nawozy warto sięgnąć, gdy rozsada wykazuje widoczne niedobory m.in., gdy liście zmieniają kolor lub roślina wyraźnie marnieje.
Na końcowym etapie, gdy pomidory przebywają już długo w doniczkach, ziemia może być pozbawiona wielu składników odżywczych. W takich sytuacjach można zastosować nawozy z azotem, ale powinno się podać im tylko połowę zalecanej dawki.
Źródło: deccoria.pl












