Spis treści:
- Czym nawozić warzywa jesienne?
- Na co uważać podczas ostatniego nawożenia warzyw?
Czym nawozić warzywa jesienne?
Nie każde warzywo na jesienny zbiór trzeba dodatkowo nawozić. Jeśli przed sezonem ziemia została zasilona dobrze rozłożonym obornikiem lub nawozem organicznym, który powoli uwalnia składniki, roślinom może wystarczyć to, co już jest w glebie.
Problem pojawia się wtedy, gdy warzywa nadal intensywnie rosną, a do zbioru zostało kilka tygodni.
Szczególnie duże wymagania mają kapusta, seler i por. To warzywa żarłoczne, które potrzebują sporo składników pokarmowych, a znaczną ich część pobierają właśnie pod koniec wzrostu.
Dobrym przykładem jest seler korzeniowy i marchew. Ponad dwie trzecie wszystkich potrzebnych im składników pobierają w ciągu dwóch ostatnich miesięcy przed rozpoczęciem zbiorów. Brokuły i por również nie kończą pracy wraz z końcem lata. Około jednej trzeciej ich zapotrzebowania na składniki pokarmowe przypada na ostatnie cztery-sześć tygodni wzrostu.
Na ostatnią dawkę dobrze sprawdzi się mączka rogowa. To organiczny nawóz zawierający około 10-12 proc. azotu. Dzięki drobnej strukturze stosunkowo szybko rozkłada się w glebie, dlatego może być wykorzystany także pod koniec sezonu.
Jeśli warzywa pozostaną na grządce jeszcze co najmniej cztery tygodnie, można zastosować około 50 g mączki rogowej na metr kwadratowy. Nawóz najlepiej płytko wymieszać z ziemią, żeby przyspieszyć jego rozkład.
Jeżeli do zbioru zostało około sześciu tygodni, dawkę można zwiększyć do około 80 g na metr kwadratowy. Takiego zasilania mogą potrzebować m.in. seler, jarmuż czy brukselka.
Inną możliwością jest gnojówka z pokrzyw. Ma mniej azotu niż mączka rogowa, ale działa szybko. Można stosować ją mniej więcej raz w tygodniu aż do zbioru. Na metr kwadratowy wystarczy około pół litra gnojówki rozcieńczonej wodą w proporcji 1:5. Roztwór należy wylewać na ziemię, a nie na liście.
Na co uważać podczas ostatniego nawożenia warzyw?
Najłatwiej pomylić dwie rzeczy: późne nawożenie z nawożeniem w ostatniej chwili. To nie to samo. Warzywo potrzebuje czasu, żeby pobrać składniki i wykorzystać je do dalszego wzrostu. Dlatego nawożenie tuż przed zbiorem nie ma większego sensu.
Ostatnią dawkę nawozu najlepiej podać od drugiej połowy sierpnia do początku września. Wszystko zależy jednak od warzywa. Seler czy brukselka mogą rosnąć jeszcze kilka tygodni, więc zdążą wykorzystać składniki. Jeśli marchew wykopiesz za kilka dni, dodatkowe nawożenie już jej nie pomoże.
Nie warto też przesadzać z azotem. Jego nadmiar pod koniec sezonu nie sprawi, że warzywa w kilka dni osiągną imponujące rozmiary. Przeciwnie - może zaburzyć ich dojrzewanie, a w przypadku warzyw przeznaczonych do przechowywania pogorszyć ich trwałość.

Jest jeszcze jeden ważny szczegół. Jesienne warzywa nie przestają rosnąć tylko dlatego, że kończy się lato. Kapusta, por, seler i późne odmiany marchwi dobrze rosną także w chłodniejsze dni. To wtedy często kończą tworzyć plon. Dlatego ich nawożenie trzeba oceniać nie według kalendarza, ale przede wszystkim według tego, jak długo jeszcze pozostaną na grządce.
Przed zastosowaniem ostatniej dawki warto więc sprawdzić trzy rzeczy: czym nawożona była gleba wcześniej, jak długo warzywo będzie jeszcze rosło i czy rzeczywiście potrzebuje dodatkowego azotu. Wtedy łatwiej uniknąć zarówno niedoboru, jak i przenawożenia. W przypadku jesiennych zbiorów kilka tygodni może zrobić dużą różnicę - ale tylko wtedy, gdy nawóz trafi na grządkę we właściwym momencie.
Źródło: deccoria.pl












