Spis treści:
- Dlaczego warto wysiewać poplon po ogórkach i pomidorach?
- Najlepsze rośliny na poplon po zbiorach ogórków i pomidorów
- Jak wysiać poplon po pomidorach i ogórkach?
- Jakich roślin nie wysiewać jako poplon po pomidorach i ogórkach? Najczęstsze błędy
Dlaczego warto wysiewać poplon po ogórkach i pomidorach?
Poplon tworzy żywą osłonę, która zabezpiecza powierzchnię ziemi przed uderzeniami deszczu, zaskorupianiem i wymywaniem. Gęsto rosnące pędy zacieniają grządkę, dzięki czemu jesienne chwasty mają mniej miejsca oraz światła potrzebnego do rozwoju.
Duże znaczenie ma również system korzeniowy roślin poplonowych. Przerasta on podłoże na różnej głębokości, rozluźnia jego zbite warstwy i tworzy kanaliki, którymi mogą przemieszczać się woda oraz powietrze. Po obumarciu korzenie rozkładają się w ziemi, dostarczając materii organicznej i pożywienia organizmom glebowym.
Poplon pomaga także zatrzymać część składników, które pozostały w podłożu po zakończonej uprawie. Zamiast pozwolić, aby zostały wypłukane podczas jesiennych opadów, rośliny pobierają je i gromadzą w swoich tkankach. Po ścięciu oraz rozłożeniu zielonej masy składniki ponownie trafiają do obiegu.
Nie wszystkie poplony działają jednak tak samo. Facelia, gorczyca, owies czy żyto przede wszystkim produkują biomasę, osłaniają ziemię i przechwytują dostępne składniki. Natomiast rośliny bobowate, takie jak wyka czy łubin, dzięki współpracy z bakteriami brodawkowymi mogą wiązać azot atmosferyczny. Potrzebują jednak odpowiednio długiego okresu wzrostu i właściwych warunków.
Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa wymienia wśród roślin wykorzystywanych w międzyplonach między innymi facelię, owies, łubin, wykę oraz mieszanki zbożowo-bobowate. Z kolei międzyplony ozime, między innymi żyto z wyką, wysiewa się zwykle na przełomie sierpnia i września i pozostawia do wiosny.
Najlepsze rośliny na poplon po zbiorach ogórków i pomidorów
Nie istnieje jeden poplon odpowiedni dla każdej grządki. Inne gatunki można wybrać po ogórkach usuniętych w sierpniu, a inne po pomidorach, które owocowały do końca września. Znaczenie ma również rodzaj podłoża i planowany płodozmian.
- Facelia to bezpieczny wybór do warzywnika
Facelia błękitna nie jest blisko spokrewniona z najczęściej uprawianymi warzywami. Dzięki temu łatwo wprowadzić ją do płodozmianu bez obawy, że stanie się żywicielem chorób charakterystycznych dla pomidorów, ogórków, kapusty czy roślin cebulowych.
Szybko kiełkuje, tworzy dużo delikatnej zielonej masy i dobrze przerasta korzeniami wierzchnią warstwę podłoża. Najlepiej wysiewać ją od razu po zwolnieniu grządki, najpóźniej pod koniec sierpnia. Późniejszy siew może wytworzyć mniej biomasy przed nadejściem chłodów. Facelia jest wrażliwa na silniejsze mrozy, dlatego zimą zwykle zamiera i pozostawia na powierzchni naturalną ściółkę.
Jeśli zakwitnie odpowiednio wcześnie, będzie również źródłem pożytku dla pszczół i innych zapylaczy. Nie należy jednak pozwolić jej wydać dojrzałych nasion, jeżeli nie chcemy, by w następnym roku pojawiała się w różnych częściach warzywnika.

- Owies do wysiania na zbitą i cięższą ziemię
Owies wytwarza gęsty, wiązkowy system korzeniowy. Dobrze osłania powierzchnię grządki, ogranicza rozwój chwastów i poprawia gruzełkowatą strukturę podłoża. Jest szczególnie przydatny tam, gdzie ziemia po częstym podlewaniu ogórków lub pomidorów stała się twarda i zbita.
Można siać go w sierpniu oraz na początku września. Zimą zazwyczaj wymarza, dzięki czemu na wiosnę nie trzeba walczyć z mocno rozrośniętą rośliną. Suche pozostałości wystarczy rozdrobnić i pozostawić jako ściółkę albo płytko wymieszać z ziemią.
Owies jest także dobrą alternatywą dla gorczycy, jeżeli na danej grządce w przyszłym roku mają rosnąć kapusta, brokuły, kalafior, rzodkiewka lub inne warzywa kapustne.
- Gryka - szybko rośnie, ale nie lubi chłodu
Gryka nadaje się przede wszystkim na grządki zwolnione wcześniej, najlepiej w sierpniu. Kiełkuje szybko, przykrywa ziemię i utrudnia wzrost chwastów. Radzi sobie także na słabszych stanowiskach i dostarcza sporo łatwo rozkładającej się zielonej masy.
Jej wadą jest duża wrażliwość na niską temperaturę. Wysiana dopiero pod koniec września nie zdąży odpowiednio się rozwinąć. Grykę warto więc wybierać po wcześniej kończących plonowanie ogórkach, a nie po pomidorach zbieranych do pierwszych jesiennych chłodów.
- Gorczyca biała jest szybka, lecz nie na każdą grządkę
Gorczyca rośnie wyjątkowo szybko i w krótkim czasie tworzy dużo zielonej masy. Jej korzenie rozluźniają podłoże, a liście zacieniają ziemię. Można ją wysiewać w sierpniu i na początku września, dzięki czemu dobrze sprawdza się po pomidorach oraz ogórkach.
Nie jest jednak właściwym wyborem, gdy na tej samej grządce planujemy uprawę warzyw kapustnych. Gorczyca należy do tej samej rodziny, dlatego może zwiększać ryzyko nagromadzenia patogenów, w tym sprawcy kiły kapusty. Z tego samego powodu nie należy jej siać w miejscu, w którym wcześniej wystąpiła ta choroba. Na ograniczenie niektórych nicieni wpływają wybrane odmiany gorczycy, a nie każde przypadkowe nasiona dostępne w sklepie.
Również Royal Horticultural Society zaleca uwzględnianie gorczycy w płodozmianie i ostrzega przed wysiewaniem po niej warzyw kapustnych. Jako rozwiązania niezwiązane z kapustowatymi wskazuje między innymi facelię, owies i grykę.
- Łubin lub wyka, gdy grządka zwolni się odpowiednio wcześnie
Łubin ma głęboki system korzeniowy, dlatego przydaje się na podłożach lżejszych oraz tych, które wymagają rozluźnienia na większej głębokości. Wyka wytwarza mniej sztywne pędy i dobrze sprawdza się w mieszankach z owsem albo żytem.
Rośliny bobowate potrzebują czasu, aby wytworzyć korzenie z brodawkami oraz zgromadzić większą ilość biomasy. Łubin wysiany późną jesienią niewiele pomoże, ponieważ przed mrozami nie zdąży się rozrosnąć. Po wczesnym zbiorze ogórków można wykorzystać łubin wąskolistny, natomiast na późniejszy termin lepiej przeznaczyć wykę ozimą w mieszance z żytem.
- Żyto ozime: na najpóźniej zwolnione grządki
Jeżeli ostatnie pomidory zbieramy pod koniec września albo w październiku, wybór szybko rosnących roślin jarych staje się mocno ograniczony. W takim przypadku sprawdzi się żyto ozime. Kiełkuje w niskiej temperaturze, znosi zimę i zabezpiecza ziemię również wczesną wiosną.
Żyto tworzy mocny system korzeniowy i skutecznie pobiera pozostałości składników z podłoża. Trzeba jednak pamiętać, że wiosną szybko wznawia wzrost. Należy ściąć je odpowiednio wcześnie, zanim wytworzy twarde źdźbła i zacznie konkurować o wodę z kolejną uprawą.
Jak wysiać poplon po pomidorach i ogórkach?
Po zakończeniu zbiorów należy usunąć podpory, sznurki oraz pozostałości roślin. Zdrowe części można rozdrobnić i przeznaczyć na kompost. Pędy z wyraźnymi objawami zarazy, chorób wirusowych lub innych silnych infekcji trzeba zebrać osobno i usunąć z ogrodu. Nie należy przekopywać ich z ziemią ani wrzucać do zwykłego, słabo nagrzewającego się kompostownika. Usuwanie porażonych liści i łodyg ogranicza ilość materiału, na którym mogą przetrwać patogeny.
Ziemię wystarczy płytko spulchnić widłami lub motyką i wyrównać grabiami. Nie ma potrzeby przekopywania jej na głębokość 20-30 cm. Nasiona można rozsypać równomiernie po całej powierzchni, następnie delikatnie zagrabić i przycisnąć do podłoża. Wysiew powinien być dość gęsty, ponieważ zadaniem roślin jest szybkie przykrycie grządki.

Jeżeli ziemia jest sucha, po siewie trzeba ją podlać delikatnym strumieniem. Wilgotność należy utrzymywać do momentu pojawienia się wschodów. Poplonu zazwyczaj nie trzeba dodatkowo nawozić - powinien wykorzystać składniki pozostałe po wcześniejszej uprawie.
Rośliny wrażliwe na mróz można pozostawić na grządce przez całą zimę. Ich obumarłe pędy utworzą warstwę chroniącą podłoże. Gatunki zimujące, takie jak żyto czy wyka ozima, trzeba ściąć wiosną przed kwitnieniem. Po wymieszaniu świeżej masy z ziemią warto odczekać przed siewem lub sadzeniem następnych warzyw (nawet około miesiąca przerwy, ponieważ intensywnie rozkładająca się zieleń może początkowo utrudniać rozwój młodych roślin).
Jakich roślin nie wysiewać jako poplon po pomidorach i ogórkach? Najczęstsze błędy
Po pomidorach nie należy wprowadzać roślin z rodziny psiankowatych, czyli między innymi ziemniaków, papryki oraz bakłażanów. Nie są one typowymi poplonami na zielony nawóz, ale bywają sadzone jako kolejna uprawa na zwolnionym stanowisku. Mogą podtrzymywać rozwój chorób i szkodników atakujących pomidory.
Podobna zasada dotyczy ogórków. Po nich nie warto siać na tej samej grządce dyni, cukinii, kabaczków ani innych warzyw dyniowatych. Wszystkie mają zbliżone wymagania, a część chorób i szkodników może przenosić się pomiędzy spokrewnionymi gatunkami.
Częstym błędem jest także automatyczny wybór gorczycy bez sprawdzenia planu upraw na kolejny sezon. Jeśli wiosną w tym miejscu ma znaleźć się kapusta, kalafior lub brokuł, lepiej wysiać facelię, owies albo żyto. Tak samo poplony bobowate należy uwzględnić w zmianowaniu, jeżeli na grządce regularnie uprawiane są groch, fasola lub bób.
Nie sprawdzi się również gatunek niedopasowany do terminu. Gryka i łubin wysiane bardzo późno mogą nie zdążyć wytworzyć użytecznej masy. Z kolei pozostawienie gorczycy lub facelii aż do wydania nasion może sprawić, że w następnym roku staną się uciążliwymi samosiewami.
Poplonu nie powinno się też traktować jako sposobu na "odkażenie" ziemi po poważnej infekcji pomidorów lub ogórków. Zielony nawóz wspiera strukturę podłoża i ułatwia prowadzenie płodozmianu, ale nie usuwa wszystkich patogenów. Jeżeli rośliny chorowały, potrzebne są dokładne porządki, dezynfekcja podpór i narzędzi oraz przerwa w uprawie warzyw należących do tej samej rodziny.
Źródło: deccoria.pl













