Spis treści:
- Ziemia okrzemkowa (diatomit) - ekologiczna bariera na mrówki, mszyce i ślimaki
- Jak stosować diatomit w ogrodzie?
- Jak stosować diatomit, by nie zaszkodzić pszczołom i innym zapylaczom?
- Wełna owcza jako ściółka i magazyn wody
- Dawkowanie pelletu i grubość warstwy ściółki
Ziemia okrzemkowa (diatomit) - ekologiczna bariera na mrówki, mszyce i ślimaki
Diatomit, znany też jako ziemia okrzemkowa, sprzedawany jest w postaci drobnego, białego proszku do sypania na glebę i opylania roślin. W ogrodzie zastępuje chemiczne preparaty przeciwko mszycom, przędziorkom, mączlikom, ziemiórkom, gąsienicom, ślimakom nagim i mrówkom.
Działa wyłącznie mechanicznie - ostre drobiny krzemionki, z której proszek składa się w 80-95 procentach, uszkadzają warstwę woskową na pancerzykach owadów i powodują ich odwodnienie. W przypadku ślimaków pełni za to rolę bariery, której nie są w stanie pokonać ze względu na krawędzie raniące ich delikatne ciało.
Surowiec pochodzi ze skał osadowych powstałych z pancerzyków mikroskopijnych okrzemek - jednokomórkowych glonów, które miliony lat temu osiadły na dnach morskich. Pod mikroskopem każda drobina wygląda jak siateczka ostrych igiełek, stąd jej skuteczność na owady i brak działania toksycznego.
Jak stosować diatomit w ogrodzie?
Diatomit dostępny jest w sklepach ogrodniczych jako proszek gotowy do użycia. Działa tylko wtedy, gdy jest suchy - po opadach deszczu lub podlewaniu trzeba rozsypać go ponownie. Najlepszy okres na zastosowanie go to sezon od kwietnia do października, z powtórzeniami co 2-3 tygodnie.
Do pracy z proszkiem załóż maseczkę przeciwpyłową, bo drobny pył podrażnia drogi oddechowe, choć sam produkt nie jest toksyczny.
Jeśli masz problem ze ślimakami atakującymi sałatę, młodą kapustę, kalarepę czy truskawki, wysyp wokół roślin pierścień proszku o szerokości 5-10 cm. Pas musi być ciągły, bo nawet kilkucentymetrowa przerwa wystarczy, aby szkodniki przedostały się do uprawy.
W przypadku mszyc i przędziorków na różach lub krzewach owocowych zastosuj opylanie - omieć rośliny pyłem przepuszczonym przez gęste sito kuchenne lub aplikator-rozpylacz, tak żeby na liściach pojawił się delikatny biały nalot. Pamiętaj o spodniej stronie liści - tam mszyce żerują najczęściej.
Na ziemiórki w doniczkach wmieszaj cienką warstwę diatomitu z wierzchnią warstwą podłoża - około jednej części proszku na dziesięć części ziemi. Krzemionka uszkadza larwy żerujące w wilgotnym substracie i przerywa cykl rozwojowy szkodnika.
Diatomit ogranicza też składanie jaj przez muchówki - śmietkę kapuścianą i połyśnicę marchwiankę. Po wysiewie marchwi czy posadzeniu rozsady kapusty rozsyp cienką warstwę proszku wokół rzędów.

Jak stosować diatomit, by nie zaszkodzić pszczołom i innym zapylaczom?
Krzemionka działa na pancerzyk każdego owada, również pożytecznego. Pszczoła albo trzmiel, które usiądą na liściu lub kwiecie pokrytym proszkiem, są narażone na te same uszkodzenia, co mszyce. Cała sztuka bezpiecznego stosowania diatomitu sprowadza się więc do tego, żeby uniknąć kontaktu z zapylaczami.
Jak to zrobić? Proszek nigdy nie powinien znaleźć się na kwiatach ani rozwijających się pąkach - to właśnie te miejsca odwiedzają pszczoły. Rozsyp go wyłącznie przy podstawie rośliny, na glebę albo na dolne liście położone poniżej strefy kwitnienia. Sam zabieg najlepiej przeprowadź wcześnie rano lub tuż po zachodzie słońca, kiedy pszczoły i trzmiele wracają do gniazd. Wykonaj go przy bezwietrznej pogodzie, ponieważ nawet lekki wiatr poniesie pył na kwitnące rośliny w sąsiedztwie.
W okresie pełni kwitnienia drzew owocowych, malin czy lawendy całkowicie zrezygnuj z opylania liści. Zazwyczaj wystarczy wtedy rozłożyć wokół roślin sam pas proszku, który ogranicza dostęp szkodników od strony gleby.
Dolomit nie pozostawia toksycznych pozostałości na owocach i warzywach, więc plony możesz zbierać tego samego dnia, w którym przeprowadzasz zabieg, a przed jedzeniem wystarczy opłukać je pod bieżącą wodą. Produkt nie zagraża również dzieciom bawiącym się w ogrodzie ani zwierzętom domowym.
Wełna owcza jako ściółka i magazyn wody
W polskich gospodarstwach pasterskich wykorzystywano wełnę owczą na grządkach od pokoleń - dziś surowiec można kupić w sklepach ogrodniczych w gotowej formie. Najczęściej spotkasz go w dwóch wersjach - jako granulat (zwany też pelletem) lub luźne runo do ściółkowania.
Surowa wełna zawiera nawet 12 procent azotu, a obok tego potas, wapń, magnez, siarkę i niewielką ilość fosforu, więc jeden surowiec dostarcza glebie komplet podstawowych składników odżywczych.
W lipcowe upały najwięcej korzyści zapewnia jednak inna właściwość wełny - zdolność do chłonięcia wody. Granulat wchłania kilkukrotnie więcej płynu, niż sam waży, a potem powoli oddaje go do gleby przy korzeniach. Dzięki temu częstotliwość podlewania spada nawet o 35 procent, co podczas długich okresów bez deszczu często decyduje o kondycji roślin.
Składniki odżywcze uwalniają się z wełny przez pięć do ośmiu miesięcy, więc jedno wiosenne zasilenie wystarczy na cały sezon. Przedawkowanie jej jest praktycznie niemożliwe, wełna jest więc bezpiecznym wyborem do upraw warzyw i owoców. Granulat rozsypany na powierzchni gleby działa też jako bariera mechaniczna dla ślimaków - łagodniej niż diatomit, ale skutecznie.
Dawkowanie pelletu i grubość warstwy ściółki
Granulat z wełny owczej wmieszaj wiosną z górną warstwą ziemi - przed sadzeniem rozsady na grządce albo wokół rosnących krzewów i bylin. Dla czystego pelletu wełnianego dawka wynosi zazwyczaj 0,75-1 l na mkw rabaty, około pół litra do dołka przy sadzeniu krzewu i litr przy sadzeniu drzewa. W przypadku nawozów mieszanych, w których wełnę połączono z roślinną biomasą, dawkę wylicza się w gramach - orientacyjnie od 100 do 300 g na mkw.
Po rozłożeniu obficie podlej grządkę, ponieważ pellet pęcznieje i uwalnia składniki dopiero po nasiąknięciu wodą.
Luźne runo nadaje się jako ściółka pod krzewami owocowymi, różami i bylinami. Rozłóż wokół rośliny warstwę grubości 2-5 cm, zostawiając kilkucentymetrowy odstęp od pnia czy szyjki korzeniowej. Ściółka ogranicza parowanie wody z gleby, a przy okazji utrudnia drogę ślimakom - włókna wełny drażnią ich ciała podobnie jak drobinki diatomitu.
Surowa wełna owcza ma jednak wysokie pH, więc nie nadaje się pod rośliny kwasolubne, czyli borówkę amerykańską, rododendrony, azalie, hortensje i wrzosy. Pod te gatunki wykorzystaj ściółkę z kory sosnowej albo z przekompostowanego igliwia - obie zakwaszają glebę i utrzymują pH na odpowiednim poziomie.
Źródło: deccoria.pl















