Spis treści:
- Dlaczego lawenda słabo rośnie na wiosnę?
- Co zrobić, żeby uratować zmarnowaną lawendę?
- Jak przyciąć lawendę wiosną?
Dlaczego lawenda słabo rośnie na wiosnę?
Lawenda to roślina o prostych wymaganiach, ale ma pewne żelazne warunki uprawy. Najczęściej problem zaczyna się jesienią lub wczesną wiosną, gdy chcemy zrobić porządek i tniemy za dużo, za nisko albo w złym momencie. Efekt widzimy dopiero kilka miesięcy później, kiedy inne rośliny rozrastaj się, a lawenda stoi w miejscu. To nie kaprys, lecz reakcja obronna.
Lawenda nie jest typowym krzewem ozdobnym. Jej dolne partie szybko drewnieją – tam kryje się jej słaby punkt. Jeśli jesienią przytniemy ją zbyt nisko, naruszymy strefę, z której wiosną powinny wybić nowe pędy. Roślina zostaje wówczas z odsłoniętym, starym drewnem, które nie ma już potencjału do wzrostu.
Drugi problem to zimowy stres. Po ostrym cięciu lawenda jest bardziej podatna na mróz, wilgoć i wahania temperatur. Tym bardziej że zima nie musi być sroga, żeby wyrządzić szkody. Wystarczy długotrwała wilgoć w glebie i brak ochrony, by korzenie i pędy osłabły. Wiosną roślina żyje, ale nie ma siły rosnąć. To moment, kiedy bardzo łatwo stracić cierpliwość. A to właśnie ona jest najważniejsza przy regeneracji rośliny.
Przeczytaj również: Przycinanie i nawożenie lawendy wiosną. W ogrodzie szybko zrobi się fioletowo
Co zrobić, żeby uratować zmarnowaną lawendę?
Pierwszy krok to uczciwa ocena sytuacji. W tym celu wystarczy delikatnie zdrapać paznokciem fragment kory przy ziemi. Jeśli pod spodem widać zielonkawą tkankę, lawenda żyje. I to dobra wiadomość. Zła jest taka, że potrzebuje czasu i spokoju, a nie kolejnych eksperymentów z sekatorem.
Drugim krokiem jest poprawa warunków. Lawenda nie znosi ciężkiej, mokrej gleby. Jeśli stoi w miejscu, gdzie po deszczu długo utrzymuje się wilgoć, jej regeneracja będzie bardzo powolna. Czasem wystarczy delikatnie spulchnić ziemię, dodać piasku lub drobnego żwiru i ograniczyć podlewanie.

W przypadku lawendy można ścinać tylko zielone, niezdrewniałe pędy. Fot. WiktorD/CanvaPro
Na koniec trzeba uzbroić się w cierpliwość. Regeneracja po zbyt ostrym cięciu nie dzieje się z dnia na dzień. Nowe pędy mogą pojawić się późno, nawet dopiero pod koniec wiosny. Jeśli jednak roślina ma zdrowe korzenie i choć odrobinę zieleni u podstawy – jest spora szansa, że nas pozytywnie zaskoczy.
Przeczytaj również: 6 nieoczywistych nawozów do lawendy. Gromadź teraz i wykorzystaj wiosną
Jak przyciąć lawendę wiosną?
Wiosenne cięcie lawendy to zabieg niezwykle delikatny. Zatem najlepszy moment to taki, gdy minie ryzyko silnych przymrozków, a roślina zacznie pokazywać pierwsze oznaki życia. Nie kierujemy się więc kalendarzem, tylko tym, co widzimy na krzewie. Zielone oczka są sygnałem, że można działać.
Sekator powinien być ostry i czysty. Poszarpane pędy to bowiem otwarta droga dla chorób. Cięcie wykonujemy zawsze powyżej zdrewniałej części. To podstawa. Skracamy pędy o kilka centymetrów, wyrównując kształt, ale nie próbując odmładzać rośliny na siłę. Lepiej przyciąć mniej i wrócić do tematu po kwitnieniu, niż ściąć raz a za mocno.
Po cięciu warto zostawić lawendę w spokoju. Bez nawożenia, bez intensywnego podlewania, bez kolejnych poprawek. Im mniej ingerencji, tym większa szansa, że odwdzięczy się zdrowym wzrostem. Dobra wiadomość jest taka, że w wielu przypadkach lawendę da się uratować. Wystarczy zrozumieć jej rytm, poprawić warunki i zachować umiar.
Źródło: deccoria.pl
Przeczytaj również:
Najciekawsze drzewa szybko rosnące. Tych 6 gatunków w mgnieniu oka da cień w ogrodzie
Siew kapusty na rozsadę. Zadbaj o glebę, będziesz mieć dużo sadzonek na wiosnę
Niektóre mogą przebić beton albo zniszczyć elewację. Lepiej nie sadź ich w ogrodzie