Spis treści:
- Czy sąsiad ma obowiązek sprzątać liście ze swojego drzewa na działce obok?
- Opadające liście a immisje - czy można żądać od sąsiada obcięcia gałęzi lub usunięcia drzewa?
- Jak polubownie rozwiązać konflikt o liście i uniknąć sporu w sądzie?
Czy sąsiad ma obowiązek sprzątać liście ze swojego drzewa na działce obok?
Sadzenie drzew przy płocie nie narusza obowiązującego prawa, ale niejednokrotnie prowadzi do poważnych problemów. Jednym z najczęstszych i zarazem nieuniknionych jest opadanie liści jesienią na sąsiadującą działkę. Choć to całkowicie naturalne zjawisko, stanowi źródło nieporozumień i wątpliwości.
Kto ma posprzątać liście, które spadły z drzewa rosnącego na granicy posesji? Sąsiad czy właściciel terenu, gdzie liście się znajdują? Wbrew częstemu przekonaniu w polskich przepisach nie znajdziemy zapisu nakładającego ten obowiązek na właściciela drzewa. Nie musi on sprzątać sąsiadującej działki i nie można tego od niego żądać.
Prawo nie rozstrzyga tej kwestii, za to mówi jasno, co trzeba zrobić z liśćmi, które wywołują konflikt. Za porządek na posesji odpowiada właściciel nieruchomości. Czy mu się to podoba, czy nie, musi posprzątać liście na swojej działce, niezależnie od tego, z jakiego drzewa pochodzą. Dotyczy to również utrzymania czystości na chodniku, przy którym dana posesja się znajduje.
Opadające liście a immisje - czy można żądać od sąsiada obcięcia gałęzi lub usunięcia drzewa?
Zgodnie z polskim prawem (art. 144 kodeksu cywilnego) zakazane są działania, które zakłócają korzystanie z sąsiednich nieruchomości ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Nazywa się je immisjami. Sezonowe opadanie liści, które jest naturalne, trudno za takie działanie uznać. Zwykle mieści się w normie, nie ma więc podstaw, by żądać od sąsiada obcięcia gałęzi lub usunięcia całego drzewa.
Żądanie wycinki jest uzasadnione w sytuacjach wyjątkowych, gdy uciążliwość jest znacznie większa - przekroczy przeciętną miarę i zakłóci korzystanie z sąsiedniej nieruchomości. Znaczenie mają też kwestie bezpieczeństwa - drzewo chore, uszkodzone lub pochylone nad ogrodzeniem może stwarzać realne zagrożenie dla życia lub mienia. Wycięcie drzewa, otwiera się w nowym oknie co do zasady wymaga zezwolenia wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.
Osobną kwestią są gałęzie przewieszające się nad sąsiadującą działką oraz przechodzące na nią korzenie drzewa. Zgodnie z art. 150 kodeksu cywilnego właściciel posesji może je obciąć i zachować dla siebie, ale najpierw musi wyznaczyć sąsiadowi odpowiedni termin na ich samodzielne usunięcie.
Jak polubownie rozwiązać konflikt o liście i uniknąć sporu w sądzie?
Spory sądowe są nie tylko kosztowne, ale często też trwale niszczą relacje sąsiedzkie. Dlatego warto zawsze spróbować rozwiązać konflikt o liście polubownie - zwyczajnie się dogadać. Pierwszym krokiem powinna być spokojna rozmowa. W końcu właściciel drzewa nie musi zdawać sobie sprawy z tego, że problem w ogóle występuje.
Być może uda się wypracować kompromis - sąsiad zgodzi się samodzielnie lub wspólnie posprzątać liście, a może nawet z własnej woli przytnie część gałęzi. Innym rozwiązaniem jest skorzystanie z usług ogrodniczych i podzielenie się kosztami.
Jeśli jednak rozmowa nie przynosi skutku, warto skorzystać z mediacji przedsądowej oraz nieodpłatnej pomocy prawnej (dostępne są w wielu urzędach miast i starostwach powiatowych).
Źródła: deccoria.pl, Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody












