Spis treści:
- Dlaczego rezygnujemy z białych ścian? Wady sterylnego minimalizmu
- Szałwiowa zieleń - kolor, który wchodzi nie tylko do salonu
- Jak wprowadzić odważne barwy do małego mieszkania i go nie przytłoczyć?
Zmiana koloru ścian to jeden z szybszych sposobów na odmienienie pomieszczenia. Obecnie białe ściany przestają być modne, a zastępują je stonowane, delikatne barwy. Jednym z najpopularniejszych trendów jest szałwiowa zieleń, która odnajdzie się zarówno w małych, jak i przestronnych wnętrzach.
Dlaczego rezygnujemy z białych ścian? Wady sterylnego minimalizmu
Trendy w aranżacjach wnętrz zmieniają się podobnie jak te w modzie. Niektóre zataczają kręgi i wracają. Lata 70., 80. i 90. XX wieku to moc kolorów, które nieco odeszły w zapomnienie na początku XXI wieku - wtedy też nastąpił zwrot w kierunku minimalizmu i zaczęła królować surowa biel oraz chłodne odcienie szarości.
Od bieli zaczęto powoli odchodzić w drugiej dekadzie XXI wieku, zarówno ze względów wizualnych, jak i psychologicznych. Badania nad psychologią kolorów wskazały, że przebywanie w sterylnie białych pomieszczeniach sprawia, że szybciej się męczymy, przez co popełniamy więcej błędów. Poza tym światło odbijające się od białych ścian wpływa na wzrok. Dodatkowo biel kojarzy się ze "szpitalnym laboratorium". Taka przestrzeń utrudnia relaks i odpoczynek.
Z aranżacyjnego punktu widzenia biel wbrew pozorom również nie jest najłatwiejsza. W zależności od światła może ona przybierać odcień siny lub brudnoszary. Z praktycznego punktu widzenia na takim kolorze doskonale widać każdy mankament, np. pęknięcie tynku, smugi czy też kurz.
Szałwiowa zieleń - kolor, który wchodzi nie tylko do salonu
Szałwiowa zieleń to stonowana mieszanka zieleni i szarości, inspirowana naturalnym odcieniem liści szałwii. Jest ona znacznie mniej intensywna niż inne odcienie, np. szmaragdowy, dzięki czemu łatwiej jest ją wkomponować w rozmaite przestrzenie. W mniej nasyconej wersji jest niemalże kolorem neutralnym, przez co łatwo na jej rzecz zrezygnować z tradycyjnej bieli, a jednocześnie nie przeładowywać całego pomieszczenia.
Szałwiowa tonacja dobrze współgra z drewnianymi meblami, otwiera się w nowym oknie, marmurem oraz szkłem. Taki zestaw - w połączeniu z naturalnymi fakturami - pozwala wykreować spójną, ciepłą i estetycznie zharmonizowaną przestrzeń.
Poza tym eksperci z zakresu psychologii barw wskazują, że stonowana zieleń stymuluje poczucie spokoju, przywraca równowagę emocjonalną i wspiera regenerację. Z biologicznego punktu widzenia jest to najbardziej łagodny odcień dla wzroku, dzięki czemu przebywanie w takim otoczeniu niweluje zmęczenie oczu i zapobiega przebodźcowaniu.
Szałwiowa zieleń doskonale odnajdzie się w roli barwy przewodniej lub wyrazistego akcentu - szczególnie w sypialniach, strefach dziennego odpoczynku oraz domowych gabinetach, gdzie ważne są koncentracja, wyciszenie i harmonia.
Jak wprowadzić odważne barwy do małego mieszkania i go nie przytłoczyć?
Szałwiowa zieleń bardzo dobrze wpisuje się w najpopularniejsze style architektoniczne - od minimalistycznych wnętrz skandynawskich, przez estetykę modern farmhouse i cottagecore, aż po eleganckie, miejskie apartamenty.

W przypadku małego mieszkania zamiast malować całe pomieszczenie, pokryj szałwią tylko jedną, wybraną ścianę. W salonie może to być tło dla sofy, telewizora lub regału z książkami, a w sypialni - przestrzeń za zagłówkiem łóżka. Pozwala to łatwo wyznaczyć strefy w pomieszczeniu, jednocześnie go nie przytłaczając.
Ściany w małych mieszkaniach można również w całości pokryć szałwiową farbą, jednakże wtedy najlepiej postawić na lekkie wyposażenie. Taki kolor będzie pięknym tłem dla beżowych mebli tapicerowanych, jasnego drewna, miękkich tkanin w kolorze kremowym oraz mosiądzu.
Jeśli nie jesteś pewien, czy ten kolor będzie Ci odpowiadał, to zamiast od razu malować ściany, możesz go przetestować na drobnych dodatkach, np. poszewkach na poduszki czy też zasłonach, a dopiero później przemalować pomieszczenie.
Źródło: deccoria.pl












