Spis treści:
- Dlaczego na niektórych blatach widać każdą plamę i zaciek?
- Spieki i konglomeraty kwarcowe łatwo utrzymać w czystości
- Granit w kuchni: jak sprawić, by nie chłonął płynów?
- Kompakt HPL i laminaty - rozwiązania budżetowe do kuchni
- Na jakich wzorach i odcieniach zabrudzenia są niewidoczne?
Dlaczego na niektórych blatach widać każdą plamę i zaciek?
Po włączeniu listwy pod szafkami albo kiedy do kuchni wpadnie popołudniowe słońce, na blacie zauważymy ślady po dłoni, zaschnięte krople wody albo tłuste smugi. Wyraźnie widać je na blatach wypolerowanym na wysoki połysk, ponieważ osad i tłuszcz tworzą na lśniącej tafli matowe miejsca, które mocno odcinają się pod bocznym światłem.
Na czerni i antracycie dochodzi jeszcze osad z twardej wody. Kiedy kropla wysycha, zawarte w niej związki wapnia i magnezu osiadają na powierzchni w postaci jasnej obwódki. Na bieli ten nalot słabiej rzuca się w oczy, za to łatwo zauważymy ślady po kawie, kurkumie, burakach czy sosie pomidorowym. Jeśli powierzchnia ma drobne pory, barwniki mogą wniknąć głębiej i wtedy samo przetarcie ściereczką już nie wystarczy.
Część smug powstaje podczas samego sprzątania. Jeśli użyjemy zbyt dużo płynu albo przetrzemy blat ściereczką, której wcześniej nie wypłukaliśmy, na powierzchni rozprowadzimy resztki detergentu wraz z zebranym brudem. Po wyschnięciu zostawią cienką warstwę, widoczną pod światło w postaci charakterystycznych pasów, na których osiadają kurz i drobinki tłuszczu unoszące się podczas gotowania.
Zwykle wystarczy umyć blat niewielką ilością preparatu o neutralnym pH, a następnie przetrzeć go czystą, dobrze wypłukaną ściereczką i wytrzeć do sucha. Do czyszczenia blatów z marmuru i trawertynu lepiej nie stosować octu, ponieważ może zmatowić i miejscowo wytrawić kamień.
- Plama czy wytrawienie? Na marmurze to duża różnica
Na marmurowym blacie jasny, matowy ślad po cytrynie albo winie wcale nie musi być plamą. Kwas reaguje z węglanem wapnia obecnym w kamieniu i narusza jego wypolerowaną warstwę. Wówczas powierzchnia traci połysk i jest lekko szorstka. Tego nie zmyjemy, ponieważ nie mamy już do czynienia z zabrudzeniem, lecz z miejscowym wytrawieniem kamienia.
Płytki ślad można czasem wypolerować, głębszy wymaga pracy kamieniarza. Impregnacja również nie rozwiązuje całego problemu, ponieważ ogranicza wsiąkanie tłuszczu, wody i intensywnie zabarwionych płynów, ale nie zatrzymuje reakcji marmuru z kwasem.
Spieki i konglomeraty kwarcowe łatwo utrzymać w czystości
Rozlana kawa, czerwone wino czy kropla oliwy nie powinny trwale zabarwić dobrej jakości spieku ceramicznego. Materiał powstaje z mieszanki naturalnych minerałów, którą prasuje się pod dużym naciskiem, a następnie wypala w temperaturze przekraczającej 1200°C. Podczas tego procesu składniki łączą się w twardą, zwartą płytę z niewielką liczbą otwartych porów, więc płyny z trudem przenikają w jej głąb.
Niektóre spieki osiągają nasiąkliwość na poziomie zaledwie 0,1 proc. oraz otwartą porowatość wynoszącą 0,2 proc. W badaniach przeprowadzonych według normy EN ISO 10545 część z nich uzyskuje najwyższą, piątą klasę odporności na plamy, m. in. z oliwy i roztworu jodu. Świeże zabrudzenia można więc usunąć wodą z niewielką ilością łagodnego detergentu, otwiera się w nowym oknie, bez szorowania i okresowej impregnacji. Trzeba jednak pamiętać, że nie każdy spiek ma identyczne właściwości, ponieważ wiele zależy od jego składu, sposobu produkcji oraz wykończenia powierzchni
Materiał nie zawiera żywicy pełniącej funkcję spoiwa, więc lepiej znosi wysoką temperaturę i promieniowanie UV niż większość konglomeratów kwarcowych. Nie oznacza to jednak pełnej odporności na każde kuchenne zdarzenie. Mocne uderzenie ciężkim garnkiem w narożnik może wyszczerbić płytę, zwłaszcza w okolicy zlewu, płyty grzewczej lub otworu pod baterię. W przypadku takich blatów lepiej sprawdzą się zaokrąglone narożniki

Konglomerat kwarcowy również ma zwartą powierzchnię, która słabo chłonie wodę i kolorowe płyny, dlatego nie wymaga okresowej impregnacji. Nie należy go jednak mylić ze spiekiem. Ziarna minerałów są w nim połączone żywicą polimerową, a ta gorzej reaguje na długotrwały kontakt z wysoką temperaturą. Garnek zdjęty z palnika może spowodować przebarwienie, żółty lub brązowy ślad, a czasem także mikropęknięcie wywołane gwałtowną zmianą temperatury. Na takich blatach warto używać podkładek pod gorące naczynia.
Łatwość czyszczenia zależy natomiast od wykończenia konglomeratu. Głęboki mat i powierzchnie o wyraźnej, chropowatej strukturze słabiej pokazują połysk tłustych smug, ale ich drobne zagłębienia mocniej zatrzymują osad, ślady palców oraz metaliczne zarysowania po przesuwanych garnkach. Konglomerat nadal jest prosty w pielęgnacji, choć wersje strukturalne mogą wymagać dokładniejszego mycia niż gładki poler.
Granit w kuchni: jak sprawić, by nie chłonął płynów?
Granit uchodzi za twardy i odporny kamień, ale nie każda płyta ma identyczną nasiąkliwość. Jego ziarnista, surowa struktura i gęste użylenie, zwłaszcza w odmianach szarych, grafitowych czy beżowych, dobrze maskują drobne okruszki czy ślady codziennego użytkowania. Warto jednak wiedzieć, że granit nie jest monolitem: to skała magmowa złożona z kwarcu, skaleni i miki, zawierająca naturalną sieć mikroporów oraz drobne szczeliny.
Poler ogranicza dostęp płynów do porów, natomiast wykończenie matowe lub szczotkowane może wymagać lepszego zabezpieczenia. Największe ryzyko stwarzają tłuste i intensywnie barwiące produkty. Jeśli wnikną w niezabezpieczony kamień, ślad może sięgać głębiej niż zwykłe zabrudzenie. Impregnat nie tworzy na blacie szczelnej powłoki. Wnika w pory i spowalnia przenikanie cieczy, dzięki czemu mamy więcej czasu, aby zebrać rozlany płyn.
Wbrew powszechnemu mitowi, granitowe blaty wcale nie wymagają corocznej impregnacji. Natural Stone Institute wyraźnie wskazuje, że większość płyt przechodzi już na etapie obróbki kamieniarskiej tzw. żywicowanie, które trwale zamyka mikroszczeliny. Nowoczesne impregnaty oleofobowe i hydrofobowe na bazie związków krzemu nie zostawiają na powierzchni pancernej powłoki ani sztucznego filmu, lecz wnikają w pory kamienia, wydłużając czas na bezpieczne starcie rozlanego płynu.
Dobrze dobrana i poprawnie zaaplikowana ochrona może zachować pełną skuteczność nawet przez 10-15 lat, choć jego trwałość zależy od rodzaju kamienia, intensywności użytkowania oraz używanych detergentów.
- Jak sprawdzić, czy granit chłonie wodę?
Wystarczy nanieść kilka kropli wody na czysty i suchy fragment blatu, a następnie obserwować kamień przez kilkanaście minut. Jeżeli miejsce pod kroplą szybko ciemnieje, wilgoć przenika w strukturę i powierzchnia prawdopodobnie wymaga impregnacji. Jeżeli kolor nie uległ zmianie, zabezpieczenie nadal działa albo wybrana odmiana ma niską nasiąkliwość.
Taki test pomoże nam sprawdzić odporność na wodę, ale nie na olej, więc świeże ślady po tłuszczu nadal należy usuwać od razu. Najlepiej za pomocą miękkiej ściereczki, ciepłej wody i niewielkiej ilości środka o neutralnym pH.
Kompakt HPL i laminaty - rozwiązania budżetowe do kuchni
Kompakt HPL i klasyczny blat laminowany wyglądają podobnie, ale inaczej reagują na wilgoć. Kompakt powstaje z wielu sprasowanych warstw papieru nasączonych żywicą, zatem wyróżnia się jednolitą budową. Zwykle ma około 10-12 mm grubości, dobrze znosi kontakt z wodą i nie potrzebuje tradycyjnego obrzeża. Niektóre blaty kompaktowe osiągają najwyższą klasę odporności na popularne zabrudzenia, więc kawa, herbata, wino czy olej nie powinny trwale zabarwić powierzchni, jeśli w porę je usuniemy.
Materiał radzi sobie również z podwyższoną temperaturą, choć rozgrzanej patelni nadal nie należy stawiać bezpośrednio na blacie. Jej spód może mieć ponad 200°C, a dłuższy kontakt z tak dużym ciepłem grozi odbarwieniem lub uszkodzeniem powierzchni.
Smukła płyta nie zawsze oznacza łatwiejszy montaż. Kompakt umieszczony nad szeroką szafką może się lekko uginać, zwłaszcza w okolicy ciężkiego zlewu albo płyty grzewczej, dlatego potrzebuje stabilnego podparcia dopasowanego do układu zabudowy. Jego przewagą nad zwykłym laminatem jest natomiast jednolita konstrukcja. Woda nie trafia tu na podatną na pęcznienie płytę wiórową, ukrytą tuż pod dekoracyjną warstwą.
W tańszym blacie laminowanym największy problem zaczyna się zwykle wokół zlewu, otwiera się w nowym oknie, baterii, łączeń i uszkodzonych krawędzi. Jeśli woda przedostanie się pod warstwę laminatu, płyta wiórowa zacznie pęcznieć, a powstałego wybrzuszenia zazwyczaj nie da się naprawić. Wiele zależy więc od dokładnego montażu i starannego uszczelnienia miejsc narażonych na wilgoć.
Na jakich wzorach i odcieniach zabrudzenia są niewidoczne?
Najwięcej wybaczają kolory pośrednie, zwłaszcza ciepłe szarości, greige, przygaszone beże i złamane biele. Trzeba jednak wziąć pod uwagę także sposób rozłożenia wzoru. Drobne ziarna, nieregularne żyłki i łagodne przejścia tonalne rozbijają kontur kropli, okruszka czy tłustej smugi, przez co wzrok nie wychwytuje ich od razu.
Dekor inspirowany kamieniem lub lastrykiem zwykle lepiej znosi codzienny bałagan niż idealnie jednolita tafla. Powinniśmy jednak uważać na kontrastowe wzory z dużymi, czystymi polami. Choć na próbce wyglądają efektownie, właśnie na tych fragmentach mogą być widoczne ślady po wodzie i dłoniach.
Dobrym wyborem do kuchni, otwiera się w nowym oknie będą:
- granit o gęstym, drobnym uziarnieniu i satynowym wykończeniu;
- spiek w odcieniu piasku, betonu albo naturalnego kamienia;
- konglomerat z delikatnym użyleniem i kilkoma zbliżonymi tonami;
- kompakt HPL z drobnym wzorem terrazzo, łupka lub granitu;
- laminat z subtelną fakturą, bez głębokich rowków i wyraźnych zagłębień.
Przed zakupem warto zabrać próbkę do domu i obejrzeć ją obok zlewu, pod listwą LED oraz w świetle dziennym. Możemy też dotknąć powierzchni dłonią i spryskać ją kilkoma kroplami wody.
Źródła: deccoria.pl
















