Spis treści:
- Czy w każdym piecu można palić owsem?
- Ile kosztuje palenie owsem w porównaniu do pelletu?
- Dlaczego palenie owsem może uszkodzić kocioł?
- Jak bezpiecznie palić owsem, aby nie doprowadzić do awarii?
Owies to popularny ekologiczny opał, który jest znacznie tańszy od pelletu czy też drewna, jednak zanim wsypie się go do kotła, należy pamiętać o kilku kwestiach. Zbyt wilgotne ziarno może przyczynić się do powstawania osadów i sadzy, tak samo jak nieprawidłowe ustawienia.
Czy w każdym piecu można palić owsem?
Nie każdy piec jest przeznaczony do owsa. Jednak sporo modeli dostępnych obecnie na rynku jest przeznaczonych do drewna, pelletu i owsa. Są to kotły uniwersalne, które umożliwiają spalanie owsa, ale bez dostosowania parametrów powodują szybkie zapychanie urządzenia. Rzadziej można znaleźć rodzaje typowo przeznaczone do owsa.
Przy czym przed zasypaniem owsa do kotła pelletowego należy koniecznie sprawdzić instrukcję obsługi lub skonsultować się z producentem. Wiele serwisów odmawia napraw gwarancyjnych, jeśli uszkodzenie wynikło ze spalania niezatwierdzonego paliwa.
Owies sam w sobie jest popularnym opałem ekologicznym, który chętnie wykorzystuje się w krajach skandynawskich czy też Stanach Zjednoczonych. Prawidłowo spalany, może ogrzać dom w znacznie niższej cenie niż węgiel, drewno czy pellet.
Ile kosztuje palenie owsem w porównaniu do pelletu?
Pod względem parametrów grzewczych dobrze wysuszony owies wyróżnia się wartością opałową na poziomie 15-19 MJ/kg, co jest wynikiem zbliżonym do pelletu jakości B lub niższych klas drewna, oraz niewiele ustępującym dobrej jakości pelletowi A1 (ok. 18-20 MJ/kg). Choć są to wartości niższe niż w przypadku węgla (ok. 25-27 MJ/kg) czy ekogroszku (ok. 23 MJ/kg), ziarno wciąż zapewnia satysfakcjonującą ilość ciepła. Tona owsa opałowego kosztuje obecnie od 500 do 1100 zł, natomiast tona pelletu drzewnego to wydatek rzędu 1400 do 2400 zł.
Z ekonomicznego punktu widzenia, mimo nieco mniejszej wydajności z tony, tak znaczna różnica w cenie zakupu surowca pozwala obniżyć ogólne koszty ogrzewania. Decydując się na takie rozwiązanie, należy jednak pamiętać o ukrytych kosztach eksploatacyjnych - szybszym zużyciu podzespołów kotła, konieczności zakupu środków przeciwspiekowych oraz czasie potrzebnym na częstsze czyszczenie całej instalacji.
Przy czym mowa o kotłach uniwersalnych, te przystosowane typowo pod owies, mniej się zużywają, bo są przeznaczone temu opałowi.
Dlaczego palenie owsem może uszkodzić kocioł?
Główną przyczyną problemów jest specyfika chemiczna i fizyczna ziarna. Podczas spalania krzemionka topi się i tworzy twarde, szkliste spieki. Zlepiają się one w palniku, blokują dopływ powietrza i przywierają do ścianek. Spieki i osady w połączeniu z wilgocią tworzą związki przyspieszające korozję metalowych części kotła i wymiennika ciepła.
Ponadto owies pozostawia wyraźnie więcej popiołu niż pellet. Zapchany popielnik hamuje ciąg, obniża sprawność spalania i może prowadzić do przegrzania elementów podajnika lub palnika. Dodatkowo zbyt mokry owies przyczynia się do powstawania sadzy i smoły, które osadzają się w wymienniku oraz w przewodach kominowych.
Decydując się na tego typu opał, najlepiej wybierać ziarna oczyszczone ze sprawdzonych źródeł. Za najlepszą wilgotność owsa opałowego uznaje się przedział 14-15 procent.

Jak bezpiecznie palić owsem, aby nie doprowadzić do awarii?
Chcąc uniknąć uszkodzenia kotła i utrzymać wysoką wydajność grzewczą, należy przestrzegać kilku zasad. Przede wszystkim nigdy nie zasypuj podajnika samym owsem, jeśli nie masz kotła dedykowanego. Dobrym rozwiązaniem jest mieszanie owsa z pelletem drzewnym lub ekogroszkiem (np. w proporcji 50/50 lub 30/70). Zmniejsza to ilość powstających spieków i ułatwia proces spalania.
Poza tym można używać dodatków przeciwspiekowych. Wydzielaniu się twardego żużla zapobiegają np. wapno budowlane lub preparaty chemiczne dosypywane do paliwa w niewielkich ilościach, które podnoszą temperaturę topnienia popiołu. Warto także zadbać o ustawienia sterownika. Dostosuj nadmuch powietrza oraz czas podawania paliwa. Zbyt mocny nadmuch może wychładzać komorę, a zbyt słaby sprzyja niedopalaniu ziarna i tworzeniu się smoły.
Nie można także zapominać o regularnym czyszczeniu. Przede wszystkim kontroluj i usuwaj spieki oraz popiół na bieżąco (nawet co 1-2 dni). Czyszczenie ścianek z nalotów krzemionkowych wykonuj regularnie, aby nie dopuścić do spadku sprawności urządzenia. Sprawdzaj także drożność instalacji spalinowej pod kątem nagromadzenia sadzy.
Źródło: deccoria.pl













