Spis treści:
- Jak sprawdzić instalację grzewczą przed sezonem?
- Przegląd pieca lub kotła przed zimą
- Odpowietrzanie grzejników przed pierwszym uruchomieniem
- Najczęstsze problemy przy pierwszym włączeniu ogrzewania
Jak sprawdzić instalację grzewczą przed sezonem?
Oględziny domowej instalacji zacznij od manometru przy kotle, jeszcze przy wyłączonym ogrzewaniu. Pokazuje on ciśnienie wody w obiegu. W instrukcjach kotłów gazowych zalecane ciśnienie na zimno mieści się zwykle między 1 a 2 barami - sprawdź wcześniej dokładną wartość dla twojego. Na wielu manometrach zalecany zakres zaznaczono też wprost na tarczy. Jeśli wskazówka stoi poniżej tego punktu, przed uruchomieniem kotła uzupełnij wodę przez zawór napełniający.
Taki zakres dotyczy kotłów gazowych, które pracują w instalacji zamkniętej. Kocioł na paliwo stałe może być podłączony do instalacji otwartej z naczyniem wzbiorczym umieszczonym najwyżej w domu. Przepisy pozwalają włączyć go do instalacji zamkniętej tylko wtedy, gdy ma urządzenie odprowadzające nadmiar ciepła. O sprawdzenie kotła tego typu przed sezonem zapytaj instalatora.
Następnie obejrzyj rury, złączki i miejsca, w których grzejniki łączą się z instalacją. Zacieki, rdzawe smugi na ścianie lub wilgotna podłoga pod zaworem wskazują na wyciek. Zgłoś go instalatorowi, zanim w rurach popłynie gorąca woda.
Przyjrzyj się też głowicom termostatycznym. Długo zamknięty zawór może się zaciąć, dlatego na lato głowice zostawia się odkręcone na maksimum. Jeśli któraś z nich przez całe lato była zakręcona, zapamiętaj ten grzejnik i sprawdź go uważnie przy pierwszym włączeniu ogrzewania.
W pomieszczeniu z kotłem gazowym lub na paliwo stałe obejrzyj kratki wentylacyjne - nie mogą być zasłonięte ani zaklejone, bo niesprawna wentylacja grozi zatruciem czadem. Jeśli w domu wisi czujnik tlenku węgla, przetestuj go zgodnie z instrukcją producenta.
Przegląd pieca lub kotła przed zimą
Stanu przewodów kominowych ani wnętrza kotła nie da się ocenić samodzielnie. Przed zimą zleć więc fachowcom dwie osobne usługi - kontrolę instalacji i serwis urządzenia grzewczego. Dotyczy to każdego domu, bez względu na to, czy stoi w nim piec na węgiel, czy kocioł gazowy.
Obowiązek kontroli wynika z Prawa budowlanego. Właściciel budynku, także domu jednorodzinnego, musi co najmniej raz w roku zlecić sprawdzenie instalacji gazowej oraz przewodów dymowych, spalinowych i wentylacyjnych.
Przewody z naturalnym ciągiem może sprawdzić mistrz kominiarski. Przewód, z którego spaliny wyciąga wentylator kotła, skontroluje już tylko osoba z uprawnieniami budowlanymi w odpowiedniej specjalności.
Instalację gazową może skontrolować także specjalista z kwalifikacjami dozoru nad eksploatacją instalacji gazowych.
Kontrola nie zastępuje jednak czyszczenia. Przepisy przeciwpożarowe nakazują usuwać zanieczyszczenia z przewodów dymowych i spalinowych cztery razy w roku, jeśli w domu pali się węglem lub drewnem. Przy kotle gazowym lub olejowym obowiązują dwa czyszczenia rocznie, a przewody wentylacyjne czyści się raz w roku.
W przeciwieństwie do kontroli przewodów serwisu kotła nie nakazuje ustawa, lecz producent, który w instrukcji podaje, jak często go zlecać. Podczas takiej wizyty serwisant zwykle czyści palnik i wymiennik ciepła oraz sprawdza elektrody zapłonowe. W kotle kondensacyjnym czyści także syfon, którym odpływają skropliny. Na koniec mierzy skład spalin i na tej podstawie reguluje pracę kotła.
Przegląd pieca lub kotła przed zimą umów z wyprzedzeniem, zanim ogrzewanie będzie potrzebne na co dzień. Protokoły kontroli i serwisu przechowuj razem z dokumentami domu. Po awarii lub pożarze ubezpieczyciel może o nie poprosić i odmówić odszkodowania, jeśli ich nie dostanie.

Odpowietrzanie grzejników przed pierwszym uruchomieniem
Zanim zaczniesz sezon grzewczy, sprawdź, które grzejniki trzeba odpowietrzyć. Wystarczy do tego krótka próba z włączonym kotłem.
Zimna woda, którą napełnia się instalację albo uzupełnia jej ubytki, zawiera rozpuszczone powietrze. Uwalnia się ono dopiero po podgrzaniu, dlatego pęcherze pojawiają się po uruchomieniu kotła. Gromadzą się w najwyższych punktach instalacji, między innymi w górnej części grzejników, i blokują tam przepływ gorącej wody.
Na czas próby ustaw wszystkie głowice na maksimum i odczekaj, aż grzejniki się nagrzeją. Grzejnik ciepły na całej powierzchni działa prawidłowo i jego głowicę możesz ustawić tak jak wcześniej. Chłodna góra przy ciepłym dole oznacza, że w grzejniku zebrało się powietrze.
Taki grzejnik trzeba odpowietrzyć. Najpierw zakręć jego głowicę termostatyczną i przygotuj kluczyk do odpowietrzników albo płaski śrubokręt. Przyda się też szmatka, bo razem z powietrzem może wypłynąć trochę gorącej wody. Odpowietrznik, czyli niewielki zaworek ze śrubą, znajduje się w górnej części grzejnika. Podłóż pod niego szmatkę i ostrożnie poluzuj śrubę. Po chwili z sykiem ujdzie powietrze. Gdy zamiast niego pojawi się woda, dokręć śrubę i przywróć głowicy ustawienie sprzed próby.
Jeśli po ujściu powietrza woda nie wypływa, w instalacji jest jej za mało. W takim przypadku dokręć śrubę, uzupełnij wodę przez zawór napełniający przy kotle i dopiero potem dokończ odpowietrzanie.
Z każdego odpowietrzonego grzejnika ucieka trochę wody, więc po zabiegu ciśnienie w instalacji spadnie. Na koniec wróć do manometru i w razie potrzeby uzupełnij wodę do zalecanego poziomu.
Najczęstsze problemy przy pierwszym włączeniu ogrzewania
W pierwszych dniach pracy ogrzewania kłopoty sprawiają zwykle grzejniki, które nagrzewają się tylko częściowo albo wcale, a także spadające ciśnienie w instalacji.
Jeśli po odpowietrzaniu grzejników przed pierwszym uruchomieniem któryś z nich nadal ma chłodną górę albo szumi, oznacza to, że powietrze wciąż się w nim zbiera. Powtórz wtedy zabieg, bo pęcherze wydzielają się z wody przez cały czas jej nagrzewania.
Nieco chłodniejszy dół grzejnika to normalne zjawisko, bo woda oddaje ciepło w drodze przez grzejnik i wypływa z niego chłodniejsza, niż wpłynęła. Przy wyraźnie zimnym dole i gorącej górze wezwij jednak instalatora, żeby sprawdził przepływ.
Jeśli grzejnik nie nagrzewa się wcale, a odpowietrzenie nie pomogło, przyczyną może być zastały zawór termostatyczny. Takie zastanie grozi zwłaszcza zaworom, których głowice przez lato były zakręcone. Zdejmij głowicę i płaskim narzędziem delikatnie naciśnij metalowy trzpień. Sprawny wsunie się o 2-3 mm i sam wróci na miejsce. Jeśli stoi nieruchomo, porusz nim kilka razy w przód i w tył i lekko postukaj w bok zaworu, aż zacznie się swobodnie przesuwać. Na koniec załóż głowicę z powrotem.
Kilka dni po rozpoczęciu sezonu spójrz jeszcze raz na manometr. Jeśli ciśnienie znów spadło, zgłoś to serwisowi kotła. Przyczyną może być wyciek, ale też niesprawne naczynie wzbiorcze, przez które nadmiar wody uchodzi zaworem bezpieczeństwa.
Źródło: deccoria.pl














