Spis treści:
- Jak dbać o róże pod koniec lata?
- Czym podsypać róże w sierpniu, by kwitły do jesieni?
- Czego nie podawać różom pod koniec lata?
Jak dbać o róże pod koniec lata?
Pielęgnacja róż pod koniec lata wymaga delikatniejszego podejścia niż wiosenne prace przy krzewach. W sierpniu nie wykonujemy już mocnego cięcia formującego, ponieważ roślina potrzebowałaby kilku tygodni na odbudowę pędów. U odmian powtarzających kwitnienie usuwamy przede wszystkim przekwitłe kwiatostany. Im wyżej wykonamy cięcie, tym szybciej rozwiną się pąki ukryte w kątach liści. Wówczas róża ma większą szansę wypuścić nowe pędy zakończone kwiatami jeszcze we wrześniu.
Zaschnięty kwiatostan odcinamy ostrym i zdezynfekowanym sekatorem, tuż nad pierwszym zdrowym liściem lub widocznym pąkiem skierowanym na zewnątrz krzewu. W pierwszej połowie sierpnia wystarczy usunąć sam kwiatostan wraz z krótkim fragmentem łodygi. Głębsze skrócenie pędu opóźni kolejne kwitnienie, ponieważ róża będzie musiała uruchomić niżej położone, wolniej rozwijające się oczka. Przy okazji warto wyciąć pędy połamane, zaschnięte i porażone chorobami. Rozluźnienie środka krzewu poprawia przewiewność i przyspiesza wysychanie liści po deszczu.
Najlepszy termin na pobudzenie róż do ponownego kwitnienia przypada na pierwszą połowę sierpnia, najlepiej przed 10-15 dniem miesiąca. Później skracające się dni i chłodniejsze noce spowalniają rozwój młodych pędów, więc pąki mogą nie zdążyć rozwinąć się przed jesienią. Zabieg przyniesie efekt u odmian powtarzających kwitnienie, między innymi wielu róż rabatowych, wielkokwiatowych, okrywowych i pnących. Róże kwitnące raz w sezonie nie wypuszczą kolejnej fali pąków, nawet po usunięciu przekwitłych kwiatostanów.
Po przycięciu róże potrzebują dostępu do wilgoci, aby mogły wypuścić nowe pędy i pąki. Dorosły krzew lepiej podlewać rzadziej, lecz obficie, przeznaczając na niego jednorazowo około 10-15 litrów wody. Strumień należy kierować bezpośrednio na ziemię wokół rośliny, aby podłoże nasiąkło na głębokość 15-20 cm. Przy umiarkowanej sierpniowej pogodzie zwykle wystarczy podlewanie raz lub dwa razy w tygodniu, ale róże rosnące w lekkiej, piaszczystej glebie mogą potrzebować wody częściej. Przed podlaniem warto wsunąć palec kilka centymetrów w ziemię. Jeśli jest sucha i sypka, krzew trzeba podlać. Chłodna, lekko wilgotna gleba oznacza, że można jeszcze poczekać.
Czym podsypać róże w sierpniu, by kwitły do jesieni?
W sierpniu róże powtarzające kwitnienie można zasilić nawozem z przewagą potasu i niewielką ilością azotu. Najlepiej sprawdzi się płynny preparat przeznaczony do róż lub roślin kwitnących, zastosowany na początku miesiąca zgodnie z dawką podaną na opakowaniu. Forma płynna szybciej dociera do korzeni niż granulat i działa krócej, dlatego nie pobudza wzrostu pędów przez kolejne tygodnie. Krzewów o ciemnozielonych liściach, zdrowych przyrostach i licznych pąkach nie trzeba już dokarmiać. Kolejna porcja nawozu przyniosłaby im niewielką korzyść, a mogłaby utrudnić przygotowanie do zimy.
W składzie sierpniowego nawozu warto zwrócić uwagę na potas oznaczony literą K. To pierwiastek regulujący gospodarkę wodną rośliny, który wspomaga transport cukrów i pracę wielu enzymów, a przy odpowiednim odżywieniu sprzyja wytwarzaniu kwiatów. Popiół drzewny może zastąpić nawóz potasowy jedynie na wyraźnie kwaśnej ziemi. Działa podobnie do wapna, dlatego podnosi pH i może ograniczyć pobieranie żelaza oraz manganu.
To jest ważne: Przed zastosowaniem nawozów powinniśmy jednak zbadać odczyn podłoża prostym kwasomierzem. Przy pH powyżej 6,5 lepiej zrezygnować zarówno z popiołu, jak i ze skorupek jaj, które składają się głównie z wolno rozkładającego się węglanu wapnia.
Na kwaśnej glebie wystarczy jedna płaska łyżka czystego popiołu z nieimpregnowanego drewna na dorosły krzew. Rozsypuje się go cienką warstwą kilkanaście centymetrów od nasady pędów, lekko miesza z ziemią i podlewa. Popiół z węgla, brykietu, malowanych desek oraz spalonych odpadów nie nadaje się do nawożenia roślin.
Z potasem i fosforem także można przesadzić. Zbyt duża dawka nawozu zwiększa zasolenie podłoża, utrudnia korzeniom pobieranie wody, a niekiedy prowadzi do zasychania brzegów liści i zahamowania wzrostu. Preparat należy więc stosować zgodnie z instrukcją producenta, wyłącznie na wilgotną ziemię. Nie warto również łączyć kilku odżywek podczas jednego zabiegu ani zwiększać zalecanej porcji w nadziei na większą liczbę pąków. Róże lepiej zareagują na umiarkowane dokarmianie niż na nadmiar składników mineralnych.
Czego nie podawać różom pod koniec lata?
W sierpniu róże nie powinny już dostawać nawozów z dużą zawartością azotu. Odstawiamy preparaty preparaty do roślin zielonych, świeży obornik, gnojówkę z pokrzywy oraz wieloskładnikowe nawozy przeznaczone do wiosennego zasilania. Azot pobudza krzewy do wypuszczania długich, miękkich pędów i nowych liści. Pod koniec lata roślina powinna natomiast stopniowo hamować wzrost, wzmacniać tkanki i przygotowywać się do zimowego spoczynku. Późne przyrosty mogą nie zdążyć zdrewnieć przed pierwszymi przymrozkami i będą bardziej podatne na uszkodzenia.
Szczególną ostrożność należy zachować przy nawozach granulowanych, otoczkowanych i długo działających. Składniki uwalniają się z nich stopniowo pod wpływem wilgoci oraz temperatury, więc jeśli podamy je w sierpniu, mogą odżywiać krzew jeszcze we wrześniu, a czasem również w październiku.

Ich działania nie da się szybko zatrzymać. Regularne nawożenie róż najlepiej zakończyć 6 do 8 tygodni przed spodziewanymi przymrozkami. W chłodniejszych rejonach Polski termin ten przypada wcześniej, natomiast w cieplejszych częściach kraju można uwzględnić dłuższą jesień. Zawsze warto jednak kierować się prognozami i kondycją roślin, a nie samą datą w kalendarzu.
Żółknięcie liści nie jest jednoznacznym sygnałem niedoboru azotu. Przyczyną może być przesuszenie, nadmiar wody wokół korzeni, zasadowy odczyn podłoża, utrudnione pobieranie żelaza lub choroba grzybowa. Najpierw trzeba więc sprawdzić wilgotność ziemi i przyjrzeć się przebarwieniom. Żółte blaszki z wyraźnie zielonymi nerwami mogą wskazywać na chlorozę związaną ze zbyt wysokim pH, zwłaszcza po częstym stosowaniu popiołu lub innych składników odkwaszających glebę. Ciemne plamy, zasychające fragmenty i przedwczesne opadanie liści częściej towarzyszą chorobom. Podanie nawozu bez ustalenia przyczyny może zwiększyć zasolenie ziemi i dodatkowo obciążyć osłabione korzenie.
Jeśli na początku sierpnia róża jest osłabiona i rzeczywiście brakuje jej składników pokarmowych, można podać jej płynny nawóz z małą ilością azotu. Preparat należy zastosować zgodnie z instrukcją na opakowaniu, bez zwiększania dawki. Dobrze odżywionych krzewów lepiej już nie zasilać. Pod koniec lata wystarczy regularnie usuwać przekwitłe kwiatostany, podlewać róże podczas suszy i obserwować ich liście. Odmiany powtarzające kwitnienie mogą jeszcze zawiązać pąki, a ich pędy zdążą dojrzeć przed nadejściem chłodów.
Źródła: deccoria.pl











