Spis treści:
- Dlaczego nawożenie wiśni i czereśni po zbiorach jest ważne?
- Jakie minerały podać wiśniom i czereśniom po zbiorach - rola potasu i fosforu
- Nawożenie doglebowe czy dolistne - która metoda sprawdzi się lepiej w suche lato?
- Susza po zbiorach - podlewanie i ściółkowanie wiśni oraz czereśni
Po zbiorach wiśni i czereśni drzewa wciąż pracują, przygotowując pąki kwiatowe na przyszły rok i gromadząc zapasy na zimę. W okresie letnim zaleca się stosować nawożenie z przewagą potasu i fosforu oraz ewentualnie niewielką ilością azotu, a także mikroelementy jak bor i cynk w formie oprysku. W czasie suszy skuteczne jest łączenie nawożenia dolistnego z odpowiednim podlewaniem i ściółkowaniem gleby, by zapewnić drzewom wodę i utrzymać wilgotność.
Dlaczego nawożenie wiśni i czereśni po zbiorach jest ważne?
Po zerwaniu ostatnich owoców wiśnia i czereśnia mają przed sobą jeszcze wiele tygodni wegetacji. Ich liście wciąż pracują, a wytworzone w nich substancje odżywcze zasilają dwa procesy naraz - zawiązywanie pąków kwiatowych na przyszły rok i gromadzenie zapasów w pędach oraz korzeniach przed zimą. Właśnie dlatego okres po zbiorach jest tak ważny dla drzew pestkowych - to teraz powstaje podstawa przyszłorocznego plonu.
Każda wiśnia i czereśnia zawiera azot i potas, pobrane wcześniej z gleby. Po zbiorach owoce trafiają do kuchni, więc - inaczej niż w naturze - zawarte w nich składniki nie wracają już do ziemi. W efekcie gleba w sadzie z roku na rok staje się uboższa. Jeśli ten niedobór nie zostanie wyrównany, drzewo słabiej znosi zimę i wiosną zawiązuje mniej kwiatów. Dlatego celem letniej pielęgnacji sadu jest zapewnienie mu optymalnych warunków do rozwoju na przyszły sezon.
Niedobory składników pokarmowych można rozpoznać po wyglądzie drzewa. Tegoroczne pędy są wówczas wyraźnie krótsze niż w poprzednich latach, a liście pozostają drobne i przybierają bladozieloną barwę - z czasem też żółkną i opadają wcześniej niż zwykle. Gdy pojawią się takie objawy, glebę trzeba zasilić jeszcze przed nadejściem jesieni.
Jakie minerały podać wiśniom i czereśniom po zbiorach - rola potasu i fosforu
Po zbiorach najbardziej liczą się potas i fosfor, bo od nich zależy kondycja drzewa w nadchodzących miesiącach. Na nich opiera się więc letnie dokarmianie wiśni i czereśni.
- Potas reguluje gospodarkę wodną i hormonalną rośliny oraz wpływa na zawiązywanie pąków kwiatowych. Przed opadnięciem liści przechodzi z nich do pędów i korzeni - dzięki temu roślina staje się bardziej odporna na mróz.
- Fosfor dostarcza energii do procesów, w których powstają pąki kwiatowe, dlatego dobrze działa w parze z potasem.
- Azot w tym okresie pełni jedynie rolę pomocniczą. Niewielka dawka tuż po zbiorach utrzymuje liście w dobrej kondycji i zapobiega ich przedwczesnemu opadaniu, dzięki czemu drzewo dłużej gromadzi zapasy. Nie należy jednak z nim przesadzać - obfite nawożenie azotowe późnym latem pobudza wzrost pędów i liści kosztem pąków kwiatowych, a niezdrewniałe przyrosty gorzej znoszą mróz.
Najłatwiej jest kupić gotowy nawóz jesienny. Takie produkty mają już odpowiedni skład z przewagą potasu i fosforu oraz niewielką ilością azotu lub bez niego. Bor i cynk, które także biorą udział w tworzeniu pąków kwiatowych, podaj osobno w formie oprysku. Wystarczy użyć nawozu dolistnego z mikroelementami i spryskać nim liście.
Pamiętaj przy tym, że o skuteczności nawożenia decyduje także odczyn gleby. Wiśnia i czereśnia pobierają składniki najsprawniej przy pH od 6,5 do 7. Gdy podłoże jest zbyt kwaśne, część składników staje się dla nich niedostępna i nawet obfita dawka preparatu da słaby efekt.
Nawożenie doglebowe czy dolistne - która metoda sprawdzi się lepiej w suche lato?
Składniki odżywcze przedostają się z gleby do drzewa tylko wtedy, gdy są rozpuszczone w wodzie i mogą zostać pobrane przez korzenie. W suche lato, kiedy wierzchnia warstwa gleby przesycha, ten transport słabnie, a niekiedy zatrzymuje się zupełnie. Nawóz rozsypany na tak przesuszonym podłożu rozpuszcza się słabo i w dużej części pozostaje niewykorzystany.
Nasza wskazówka: Przy przedłużających się upałach przewagę zyskuje nawożenie dolistne. Składniki naniesione bezpośrednio na liście roślina pobiera od razu, z pominięciem korzeni i przesuszonej gleby.
W ten sposób możesz podać potas i fosfor wiśniom i czereśniom, w 2-4 zabiegach co 7-10 dni. Każdy oprysk przeprowadź wczesnym rankiem lub wieczorem, nigdy w pełnym słońcu i upale ani na zwiędnięte liście, ponieważ wtedy roztwór działa słabo i może je przypalić.
Pamiętaj jednak, że nawożenie dolistne nie zastępuje tego doglebowego, lecz je uzupełnia. Jeśli gleba zachowała choć trochę wilgoci albo możesz drzewo podlać, podanie preparatu do gleby wciąż przyniesie efekt. Nawóz rozsyp wówczas w strefie korzeniowej, sięgającej mniej więcej do linii korony, a następnie obficie podlej, aby się rozpuścił i wsiąkł w głąb podłoża.
O wyborze metody decyduje więc pogoda. Gdy gleba jest wilgotna, podstawą pozostaje nawożenie doglebowe, natomiast w czasie suszy lepiej oprzeć się na zabiegach dolistnych i potraktować je jako szybkie wsparcie dla osłabionego drzewa.
Susza po zbiorach - podlewanie i ściółkowanie wiśni oraz czereśni
Same minerały nie wystarczą, jeśli drzewu brakuje wody. Po zbiorach liście pracują jeszcze przez wiele tygodni i wytwarzają zapasy na przyszły sezon, ale tylko wtedy, gdy w glebie jest dość wilgoci. Przy dłuższej suszy opadają przedwcześnie, przez co drzewo wchodzi w zimę z niepełnymi rezerwami.

W okresach bez deszczu lepiej podlewać rzadko, ale obficie, tak aby woda dotarła w głąb strefy korzeniowej. Samo zwilżenie wierzchniej warstwy gleby niewiele pomaga, bo wilgoć szybko wyparowuje. Ziemię wokół pnia możesz przykryć ściółką z kory, kompostu lub skoszonej trawy. Taka warstwa ogranicza parowanie, dłużej zatrzymuje wilgoć i z czasem użyźnia glebę. Zostaw jednak kilka centymetrów wolnej ziemi przy samym pniu, aby kora nie zaczęła gnić.
Źródło: deccoria.pl











