Spis treści:
- Dlaczego pomidory nie zawiązują owoców? Powodów może być kilka
- Optymalne warunki do zapylania pomidorów - jaka temperatura i wilgotność są kluczowe?
- W szklarni pomidorom czasem trzeba trochę pomóc
- Nieregularne podlewanie to prosty sposób na utratę kwiatów
- Nawożenie pomidorów na zawiązywanie owoców
Pomidory nie zawiązują owoców? Najczęściej odpowiada za to stres wywołany nieodpowiednimi warunkami uprawy. Kluczowe znaczenie mają temperatura (optymalnie 18-30°C), wilgotność powietrza, prawidłowe zapylanie oraz regularne podlewanie. W okresie kwitnienia warto stosować zasadę "2 na 7", zapewnić dobrą wentylację w szklarni i zadbać o nawożenie pomidorów bogate w fosfor oraz potas. Dzięki poprawie tych warunków pomidory zwykle szybko wracają do zawiązywania owoców.
Dlaczego pomidory nie zawiązują owoców? Powodów może być kilka
Jeśli kwiaty pojawiają się na krzewach, ale po kilku dniach usychają i opadają, problem najczęściej nie dotyczy samego kwitnienia, lecz zapylenia albo warunków uprawy. Pomidor jest wprawdzie gatunkiem samopylnym, jednak to nie oznacza, że poradzi sobie w każdych warunkach.
Na zawiązywanie owoców może wpłynąć równocześnie kilka czynników.
Znaczenie ma:
- temperatura,
- wilgotność powietrza,
- podlewanie,
- nawożenie,
- ruch powietrza wokół kwiatów.
Optymalne warunki do zapylania pomidorów - jaka temperatura i wilgotność są kluczowe?
Jednym z najczęstszych powodów, dla których pomidory nie zawiązują owoców, są niekorzystne warunki podczas zapylania. Sam kwiat może wyglądać zdrowo, ale jeśli pyłek nie zostanie uwolniony, owoc po prostu się nie rozwinie.
Najlepsze warunki do zapylania pomidorów panują wtedy, gdy temperatura utrzymuje się w granicach 18-30°C. Problemy zaczynają się zarówno podczas upałów, jak i chłodniejszych okresów. Gdy słupek rtęci przekracza 30°C, pyłek traci żywotność i staje się mniej zdolny do zapłodnienia. Z kolei przy temperaturze poniżej 18°C uwalnia się znacznie gorzej.
Nie bez znaczenia są również gwałtowne wahania temperatury. Jeśli w ciągu dnia panuje skwar, a nocą robi się chłodno, pomidory odbierają to jako silny stres. To dlatego kwiaty zaczynają opadać, zanim zdążą przekształcić się w owoce.
Ważna jest też wilgotność powietrza. Zbyt wysoka sprawia, że pyłek skleja się wewnątrz kwiatu i nie może swobodnie się uwolnić. To częsty problem w tunelach i szklarniach po deszczowych dniach lub wtedy, gdy obiekt jest słabo wietrzony.
W szklarni pomidorom czasem trzeba trochę pomóc
W gruncie wiatr wykonuje większość pracy za ogrodnika. Delikatnie porusza kwiatami, dzięki czemu pyłek łatwiej osypuje się na znamię słupka. W szklarni czy tunelu foliowym sytuacja wygląda inaczej - powietrze często stoi niemal nieruchomo.
Co możemy zrobić? Podczas kwitnienia warto raz dziennie lekko potrząsnąć całym gronem kwiatowym albo pędem. Chodzi o bardzo delikatne poruszenie rośliną - tak, żeby kwiaty lekko się zatrzęsły, jak przy lekkim podmuchu wiatru.
To nie jest tylko ogrodnicza porada przekazywana z pokolenia na pokolenie.
Badanie opublikowane w czasopiśmie South African Journal of Plant and Soil wykazało, że codzienne wprawianie gron pomidorów w delikatne drgania zwiększało zawiązywanie owoców, liczbę nasion i masę owoców, szczególnie przy niższej wilgotności powietrza.
Nie zapominajmy też o regularnym wietrzeniu szklarni czy tunelu. Dzięki temu łatwiej utrzymać odpowiednią temperaturę i ograniczyć nadmierną wilgotność, która utrudnia zapylanie.

Nieregularne podlewanie to prosty sposób na utratę kwiatów
Drugim częstym powodem problemów jest podlewanie. Pomidory nie lubią ani przesuszenia, ani ciągle mokrego podłoża. Najgorzej znoszą ciągłe zmiany - kilka dni suszy, a później jednorazowe zalanie dużą ilością wody.
Korzenie traktują takie wahania wilgotności jak sygnał alarmowy. Roślina wtedy się broni - ogranicza rozwój nowych owoców i zaczyna zrzucać część kwiatów. Dlatego dużo lepiej sprawdza się regularne, głębokie podlewanie niż codzienne zwilżanie jedynie wierzchniej warstwy ziemi.
Krótko mówiąc, pomidory wolą porządne podlewanie niż częste sięganie po konewkę.
W uprawie gruntowej sprawdza się zasada "2 na 7", czyli dwa obfite podlewania w tygodniu. Jedna roślina potrzebuje zwykle około 2-3 litrów wody podanej bezpośrednio pod korzeń. Dzięki temu wilgoć dociera głębiej, a korzenie nie zostają przy samej powierzchni, gdzie ziemia najszybciej wysycha.
Najlepiej podlewać rano, używając odstanej wody lub deszczówki. Strumień kieruj pod krzew, a nie na liście - dzięki temu zmniejszysz ryzyko chorób grzybowych.
Nawożenie pomidorów na zawiązywanie owoców
Jeżeli krzew jest bujny, ma mnóstwo dużych liści, a mimo to słabo owocuje, warto przyjrzeć się nawożeniu. Nadmiar azotu pobudza roślinę do produkcji zielonej masy, ale może ograniczać kwitnienie i zawiązywanie owoców.
Na tym etapie uprawy znacznie ważniejsze są fosfor i potas. Fosfor wspiera rozwój kwiatów, natomiast potas odpowiada m.in. za prawidłowy rozwój i dojrzewanie owoców. Nie można też zapominać o borze - choć roślina potrzebuje go niewiele, jego niedobór może utrudniać zapylenie i zawiązywanie pomidorów.
Najlepiej skorzystać z naturalnych domowych nawozów takich jak:
- wyciąg ze skórek bananów - bogaty w potas, wspiera rozwój i dojrzewanie owoców
- napar z pokrzywy - dostarcza mikroelementów i wzmacnia rośliny, choć warto stosować go z umiarem
- popiół drzewny - źródło potasu i wapnia, można delikatnie wmieszać w glebę wokół roślin
- rozcieńczony wywar z drożdży - pobudza rozwój systemu korzeniowego i ogólną kondycję krzewów.
Warto też pamiętać, że regularne zbiory pomidorów pobudzają krzew do dalszego owocowania. Kiedy na krzaku dojrzewa już sporo pomidorów, roślina skupia większość energii na ich wykarmieniu. W efekcie nowe kwiaty mogą rozwijać się wolniej, a część z nich opada.
Dlatego dojrzałych pomidorów nie warto zostawiać na krzewie zbyt długo. Regularny zbiór sprawia, że roślina szybciej przechodzi do tworzenia kolejnych owoców.
Jeżeli pomidory zrzucają kwiaty i nie zawiązują owoców, nie oznacza to od razu choroby ani końca plonów. Najczęściej winne są warunki uprawy - zbyt wysoka temperatura, duże wahania pogody, nadmierna wilgotność powietrza, brak ruchu powietrza albo nieregularne podlewanie.
Na szczęście pomidory dość szybko reagują na poprawę warunków. Wystarczy ustabilizować podlewanie, zadbać o przewiew, właściwe nawożenie i regularnie zbierać dojrzałe owoce. Często już po kilku dniach na kolejnych gronach zaczynają pojawiać się nowe, zdrowo zawiązane pomidory.
Źródło: deccoria.pl















