Spis treści:
- Jaką funkcję pełnią dolne liście pomidora i kiedy można je usunąć?
- Sztuka obrywania wilków i liści - ile zieleni musi zostać na krzaku
- Jak zabezpieczyć rany po cięciu pomidorów przed zarazą ziemniaczaną?
- Obrywanie liści pomidorów w pojemnikach i u odmian karłowych
Wczesne usuwanie dolnych liści pomidorów ogranicza ryzyko porażenia przez grzyby z gleby. Dolne liście najlepiej usuwać, gdy roślina zaczyna kwitnąć i zawiązuje pierwsze owoce na najniższym gronie, zostawiając na krzaku 15-20 górnych liści. Zabiegi obrywania liści należy przeprowadzać w suchy, słoneczny dzień, a rany zabezpieczać, aby zmniejszyć prawdopodobieństwo infekcji.
Jaką funkcję pełnią dolne liście pomidora i kiedy można je usunąć?
Dolne liście pomidora nie są zbędnym balastem. Dopóki roślina jest młoda i niewyrośnięta, odżywiają pierwsze grono i biorą udział w fotosyntezie, z której owoce czerpią cukry. Z tego powodu nie ruszaj liści, dopóki krzew się nie wzmocni.
Wszystko zmienia się, gdy roślina urośnie i zacznie owocować. Krzew wypuszcza wyższe piętra liści, które zacieniają te przy ziemi, które dostają mniej światła i słabiej przeprowadzają fotosyntezę. Owoce na najniższym gronie, gdy już się zawiążą, czerpią cukry głównie z liści położonych tuż nad nimi, a nie z przyziemnych. Te ostatnie przestają więc być roślinie potrzebne, za to podczas podlewania i deszczu łatwo oblepia je ziemia, a wraz z nią trafiają na nie zarodniki grzybów zimujących w podłożu.
Obrywanie dolnych liści zacznij we właściwym momencie, czyli gdy roślina zaczyna kwitnąć i zawiązuje pierwsze owoce na najniższym gronie. W praktyce wypada to cztery do sześciu tygodni po posadzeniu rozsady do gruntu, choć termin zależy od odmiany i pogody. Najpierw oberwij liście dotykające podłoża, a potem te z plamami, żółknące lub uszkodzone. Później usuwaj 2-3 najniższe liście co 7-10 dni, przesuwając się w górę krzewu, w miarę jak dojrzewają kolejne grona i czerwienieją owoce na dole rośliny.
Sztuka obrywania wilków i liści - ile zieleni musi zostać na krzaku
Wilki i liście to dwie różne sprawy, choć usuwa się je w tym samym terminie. Wilki, czyli pędy boczne wyrastające w kątach między łodygą a liśćmi, zagęszczają krzew i odbierają energię owocom. Liście odpowiadają za fotosyntezę. Sztuka obrywania wilków i liści polega na tym, by ograniczyć jedno i drugie, nie pozbawiając rośliny zdolności do wyżywienia plonu.
Wilki najłatwiej wyłamać palcami, gdy są jeszcze małe - delikatnie poruszaj pędem na boki, aż odejdzie u nasady. Zostaw jeden pęd główny, najwyżej dwa, zwłaszcza pod osłonami, gdzie miejsca jest mało. Liście usuwaj inaczej - pod najniższym gronem pozostaw 1-2 sztuki, a obrywaj dopiero te poniżej.
Ile zieleni musi zostać na krzaku? Po zabiegu roślina powinna mieć kilkanaście górnych liści, zwykle 15-20. Liście tuż nad gronem osłaniają owoce przed poparzeniem słonecznym, dlatego nie ogołacaj zbytnio krzewu. Niemal łysy pomidor nie wyda pełnego plonu, jego owoce przestaną przyrastać na wadze, a roślina przedwcześnie zakończy wegetację.

Jak zabezpieczyć rany po cięciu pomidorów przed zarazą ziemniaczaną?
Każde oberwanie liścia zostawia ranę, a wilgotna rana to otwarte wrota dla zarazy ziemniaczanej. Najlepiej więc obrywać liście w ciepły, słoneczny dzień, gdy roślina jest sucha. Wtedy zranione miejsce szybko zasycha, zanim pojawi się wieczorna rosa. Nie wykonuj zabiegu w deszczowe i parne dni - wtedy ranki na krzewie goją się długo.
Liście odłamuj palcami, zginając ogonek w dół i w bok, aż czysto odejdzie od pędu. Grubsze, zdrewniałe ogonki, które nie chcą puścić, przetnij ostrym, zdezynfekowanym nożem tuż przy łodydze. Odkażaj ostrze pomiędzy kolejnymi krzewami, bo łatwo przenosi patogeny z rośliny na roślinę, a po kontakcie z chorym egzemplarzem myj dłonie. Nie szarp za liście, żeby nie zedrzeć pasa łyka z łodygi i nie zostawić większej, dłużej gojącej się rany.
Sam zabieg nie zastąpi jednak profilaktyki. Zarazie sprzyja wilgotna, ciepła pogoda i wilgoć zalegająca na liściach. Aby zminimalizować ryzyko, sadź krzewy w rozstawie zapewniającej odpowiednią wentylację, podlewaj pod korzeń, a nie na liście, i przykryj glebę ściółką, która ogranicza rozprzestrzenianie się zarodników z podłoża. Porażone części wynieś poza ogród lub spal - nigdy nie wrzucaj ich do kompostu.
Obrywanie liści pomidorów w pojemnikach i u odmian karłowych
Nie każdy pomidor wymaga intensywnego cięcia. Odmiany samokończące i karłowe, uprawiane w doniczkach na balkonie czy tarasie, prowadzą się niemal same - wystarczy usuwać liście stare, chore i te dotykające ziemi. U tych roślin nie wyłamuj wilków na siłę, bo to właśnie na bocznych pędach zawiązuje się większość owoców.
Pomidory w pojemnikach traktuj ostrożniej niż gruntowe. Ograniczona bryła korzeniowa szybciej się przesusza, a roślina dotkliwiej znosi każdą stratę liści. Usuwaj mniej zieleni i rób to rzadziej, obserwując, jak krzew reaguje na zabieg.
Źródło: deccoria.pl












