Spis treści:
- Dlaczego jesienna wertykulacja trawnika jest tak ważna?
- Kiedy najlepiej przeprowadzić wertykulację jesienią?
- Jak przygotować trawnik do wertykulacji krok po kroku
- Wertykulacja a aeracja - czym się różnią i kiedy je połączyć
- Co zrobić z trawnikiem po wertykulacji? Dosiewka, nawożenie i podlewanie
Wertykulacja trawnika polega na pionowym nacinaniu jego powierzchni, aby poruszyć warstwę mchu i resztek roślinnych. Zwyczajowo wykonuje się ją wczesną wiosną, ale jesienny zabieg niesie ze sobą wiele korzyści. Trzeba tylko trzymać się terminu, by dobrze przygotować trawę do przezimowania. Wrześniową wertykulację przeprowadzamy na co najmniej dwuletnich trawnikach. Młodszym roślinom mogłaby bardziej zaszkodzić, niż pomóc.
Dlaczego jesienna wertykulacja trawnika jest tak ważna?
Przez całe lato kosimy i podlewamy trawnik, nie zawracając sobie głowy innymi zabiegami. Nie ma w tym nic złego, ale takie działanie ma swoje skutki. Gleba między źdźbłami pozostaje nieporuszona, a dodatkowo przykrywa ją szczelna warstwa resztek roślinnych. Jeśli dojdzie do tego mech, całość tworzy mało przepuszczalny dywan. Jesienna wertykulacja ma na celu przerwanie warstwy tego posezonowego filcu. Dzięki temu korzenie trawy będą dobrze napowietrzone, a gleba rozluźniona.
Dzięki jesiennemu zabiegowi woda z opadów nie będzie tworzyła zastojów na powierzchni murawy. Szybko wniknie w głębsze warstwy podłoża, gdzie zasili korzenie. Warstwa filcu i mchu na powierzchni ogranicza dostęp powietrza w głąb podłoża. Tworzy to idealne warunki do rozwoju patogenów. Jesienna wertykulacja minimalizuje ryzyko rozwoju chorób grzybowych, które często atakują trawnik zimą. Dzięki temu kondycja murawy wiosną będzie o wiele lepsza.
Zabieg przeprowadzony jesienią ułatwi także ewentualne dosiewki. W bardziej przepuszczalnej, poruszonej glebie nasiona przyjmą się szybciej. Również nawożenie trawnika po wertykulacji przyniesie lepsze efekty. Wszelkie składniki odżywcze szybciej się wchłoną i zasilą korzenie trawy. Trzeba tylko pamiętać, by jesienią nie używać mieszanek o zbyt dużej zawartości azotu.
Kiedy najlepiej przeprowadzić wertykulację jesienią?
Jesień jest odpowiednią porą do przeprowadzenia tego zabiegu. Ziemia jest wtedy stale wilgotna, a to warunek konieczny, by osiągnąć jak najlepszy efekt. Jesienną wertykulację najlepiej przeprowadzać na przełomie września i października. Chodzi o to, by wegetacja trawnika jeszcze się nie zdążyła zakończyć. Tylko to daje szansę trawie na zregenerowanie się przed zimą. Naderwane źdźbła i korzenie muszą się zabliźnić przed nadejściem mrozów.
Jeśli jesień jest ciepła, wertykulację można przeprowadzać do połowy października. W chłodniejszych rejonach kraju jest to jednak ryzykowne. Późniejszy zabieg zmniejsza też szansę na skuteczne wykonanie dosiewek. Ogólna zasada jest taka, aby wertykulację wykonać najpóźniej na 4 tygodnie przed pierwszymi przymrozkami. To absolutne minimum, żeby trawnik zdążył się odbudować.

Jak przygotować trawnik do wertykulacji krok po kroku
Pierwsza zasada wertykulacji brzmi, że nie należy jej wykonywać na suchej glebie. Wprawdzie jesienią podłoże jest już zazwyczaj stale wilgotne, ale dla pewności podlej trawnik na dwa dni przed zabiegiem. Ziemia powinna być wilgotna, ale nie całkowicie mokra, dlatego lepiej nie nawadniać jej w dniu, w którym mamy zamiar nacinać darń.
Drugim krokiem przygotowującym trawnik do wertykulacji jest jego wygrabienie. Chodzi o to, aby pozbyć się z jego powierzchni liści, drobnych gałązek, kamieni i grudek. Tuż przed zabiegiem trawę należy skosić nieco niżej niż zwykle. Odpowiednia będzie wysokość około 2-3 cm.
Wertykulacja to pionowe nacinanie darni na głębokości do 5 mm. Przy młodszych, 2-3 letnich trawnikach nacięcie powinno być płytsze, na głębokości 2,5-3 mm. Nacięcia wykonujemy wzdłuż i wszerz murawy. Niektóre wertykulatory zbierają od razu pocięty filc i mech. Jeśli tego nie robią, po zabiegu trawnik trzeba dokładnie wygrabić, by zebrać zalegające resztki.
Wertykulacja a aeracja - czym się różnią i kiedy je połączyć
Choć oba zabiegi mają poprawić kondycję trawnika, działają w nieco inny sposób. Wertykulacja polega na pionowym nacinaniu darni. Skutkuje to usunięciem warstwy filcu, mchu i martwych resztek roślinnych. Aeracja natomiast polega na nakłuwaniu gleby specjalnymi kolcami lub rurkami. Jej zadaniem jest napowietrzenie podłoża i poprawa dostępu wody oraz składników odżywczych do korzeni.
Aeracja jest szczególnie polecana na trawnikach rosnących na ciężkich, zbitych glebach. Jeśli po deszczu na murawie długo utrzymują się kałuże, a podłoże jest twarde i słabo przepuszczalne, taki zabieg może znacząco poprawić warunki wzrostu trawy. Z kolei wertykulacja sprawdza się tam, gdzie problemem jest warstwa filcu i mchu ograniczająca dostęp powietrza do korzeni.
W wielu przypadkach oba zabiegi warto połączyć. Zawsze obowiązuje jednak zasada: najpierw wertykulacja, potem aeracja. Odwrotna kolejność mogłaby zniweczyć całą pracę: naruszony filc zasypałby pionowe otwory po nakłuwaniu. Dlatego najpierw trzeba naciąć warstwę darni i ją rozluźnić, a dopiero potem nakłuć, by jeszcze lepiej napowietrzyć glebę. Takie połączenie pozwala przygotować trawnik do jesiennego nawożenia i ewentualnych dosiewek. Składniki odżywcze szybciej docierają wtedy do korzeni, a nasiona mają lepsze warunki do kiełkowania.
Co zrobić z trawnikiem po wertykulacji? Dosiewka, nawożenie i podlewanie
Po zakończeniu wertykulacji trawnik zwykle nie wygląda najlepiej. Widoczne są puste place, a darń sprawia wrażenie przerzedzonej. To całkowicie naturalne. Regeneracja trawy potrwa 2-4 tygodnie, po których murawa zacznie się zagęszczać. Jeśli jednak twój trawnik już wcześniej miał puste place, jest to najlepszy moment na dosiewkę. Wysyp nasiona i lekko przykryj je cienką warstwą ziemi, co poprawi ich kontakt z glebą.
Kolejnym krokiem jest zastosowanie nawozu jesiennego na trawnik. Powinien on zawierać przede wszystkim potas i fosfor, które wzmacniają system korzeniowy oraz zwiększają odporność trawy na mróz. Jesienią unikamy nawozów bogatych w azot, ponieważ pobudzają intensywny wzrost zielonej masy. Młode, szybko rosnące źdźbła są bardziej narażone na uszkodzenia podczas zimy.
Przez pierwsze dni po wertykulacji trzeba zadbać o to, by gleba była stale wilgotna. Susza nie sprzyja regeneracji roślin. Podlewanie jest to szczególnie ważne, jeśli wrzesień i początek października są suche. Z podlewaniem nie należy jednak przesadzać, bo zbyt mokra gleba sprzyja rozwojowi chorób grzybowych, których właśnie staramy się uniknąć dzięki jesiennej wertykulacji. Efekty wszystkich tych działań będzie widać dopiero wiosną, gdy murawa szybciej się zazieleni i będzie gęściejsza.
Źródło: deccoria.pl













