Spis treści:
- Mycie i dezynfekcja szklarni po sezonie - czym czyścić ściany i wyposażenie?
- Sprawdź konstrukcję i przygotuj szklarnię do zimy
- Przygotowanie gleby w szklarni na kolejny rok - nawożenie i poprawa struktury
Mycie i dezynfekcja szklarni po sezonie - czym czyścić ściany i wyposażenie?
Najpierw trzeba opróżnić szklarnię z resztek uprawy. Po zakończeniu zbiorów usuń całe krzaki pomidorów i ogórków, a także opadłe liście, resztki owoców, fragmenty korzeni i chwasty. Szczególnie dokładnie posprzątaj wtedy, gdy w sezonie pojawiły się choroby. W porażonych resztkach roślinnych mogą przetrwać patogeny i w kolejnym roku ponownie zaatakować uprawy.
Jeśli jednak we wrześniu pomidory nadal dojrzewają, a ogórki są w dobrej kondycji, można jeszcze spokojnie korzystać ze zbiorów. Porządki najlepiej rozpocząć wtedy, gdy dalsze utrzymywanie uprawy przestaje mieć sens.
Kiedy szklarnia jest już pusta, można zabrać się za mycie. Ważna jest kolejność:
- najpierw usuwamy brud,
- dopiero później ewentualnie dezynfekujemy powierzchnie.
Nie ma większego sensu stosowanie środka dezynfekującego na warstwę ziemi, kurzu czy resztek roślin.
Umyj szyby albo poliwęglan, elementy konstrukcji, parapety, stoły i półki. Zajrzyj też w narożniki oraz zakamarki, gdzie przez cały sezon zbierała się wilgoć i ziemia. To właśnie takie miejsca łatwo przeoczyć, a później wiosną znaleźć tam wszystko, co miało zostać posprzątane jesienią.
Do zwykłego czyszczenia wystarczy ciepła woda i środek odpowiedni do danej powierzchni. Przy poliwęglanie nie używaj materiałów, które mogą porysować jego powierzchnię.
Warto umyć także szklarnię na zewnątrz. Kurz, osad i glony ograniczają ilość światła wpadającego do środka, a jesienią i zimą każdy dodatkowy promień jest na wagę złota. Najlepiej zacząć od górnych partii i stopniowo schodzić w dół.
Jeśli w sezonie występowały poważne choroby, po dokładnym umyciu można zastosować środek przeznaczony do dezynfekcji konkretnych powierzchni. Trzeba przy tym trzymać się instrukcji na etykiecie. Mocniejsza dawka nie oznacza przecież, że szklarnia nagle stanie się dwa razy czystsza.
Sprawdź konstrukcję i przygotuj szklarnię do zimy
Skoro szklarnia jest pusta, dobrze wykorzystać ten moment na dokładny przegląd. Zamiast odkładać wszystko na wiosnę, sprawdź po kolei:
- czy panele są stabilne i nie ma pęknięć,
- czy konstrukcja nie ma nieszczelności,
- czy metalowe elementy nie zaczynają rdzewieć,
- czy drzwi, zawiasy i elementy wentylacji działają prawidłowo,
- czy system nawadniania, filtry i emitery są drożne.
Takie drobne usterki lepiej naprawić teraz niż wiosną, kiedy na posadzenie będą już czekały rozsady.
Zdejmij również sznurki, klipsy, paliki i podpory. Elementy wielokrotnego użytku dokładnie oczyść, zwłaszcza jeśli miały kontakt z chorymi roślinami. Mocno zabrudzone jednorazowe sznurki najlepiej po prostu wyrzucić.
Przy systemie nawadniania przepłucz przewody i wyczyść filtry. Jeśli instalacja zostaje w nieogrzewanej szklarni na zimę, usuń z niej wodę z elementów narażonych na mróz. Zamarzająca w przewodach woda może je uszkodzić.

Przygotowanie gleby w szklarni na kolejny rok - nawożenie i poprawa struktury
Po konstrukcji czas na grządki. Zdrowej gleby w szklarni nie trzeba co roku wymieniać. Jeśli rośliny były zdrowe, podłoże ma dobrą strukturę, a nie występują problemy z zasoleniem czy chorobami odglebowymi, można dalej z niego korzystać.
Lepiej najpierw sprawdzić, co właściwie dzieje się w podłożu. W szklarni rośliny przez wiele miesięcy są regularnie podlewane i nawożone, a deszcz nie przepłukuje ziemi tak jak na otwartej grządce. Może się w niej z czasem nagromadzić zbyt dużo niektórych składników.
Dlatego jesienią warto pomyśleć o analizie gleby. Można sprawdzić między innymi pH, zasolenie oraz zawartość azotu, fosforu, potasu, magnezu i wapnia.
Kondycję gleby można wstępnie ocenić także bez żadnego sprzętu. Dobra ziemia powinna być dość pulchna, łatwo się kruszyć i nie tworzyć twardej skorupy po wyschnięciu.
Jeżeli ziemia jest ciężka, zbita albo ma mało materii organicznej, można wykorzystać dojrzały kompost. Pomoże poprawić jej strukturę, ale nie przesadzajmy z ilością. Kompost dostarcza także składników pokarmowych, więc dokładanie bardzo dużych ilości każdego roku może prowadzić do ich nadmiernego nagromadzenia.
Jeśli natomiast co roku wraca ten sam problem - więdnięcie, zamieranie korzeni czy inne objawy sugerujące chorobę odglebową - samo dosypanie nowej ziemi może nie wystarczyć. Najpierw trzeba ustalić, co jest przyczyną problemu, bo różne choroby wymagają różnych metod działania. Nie ma też potrzeby rutynowego "odkażania" zdrowej gleby przypadkowymi preparatami tylko na wszelki wypadek.
Po zakończeniu prac grządki mogą zostać puste do wiosny. Można też wysiać poplon, pamiętając, że w szklarni deszcz nie zrobi tego za nas - młode rośliny trzeba podlewać również po wysiewie.
Jesienne porządki nie wymagają wielkiej rewolucji. Usuń resztki roślin, umyj szklarnię, sprawdź konstrukcję i przygotuj instalację na zimę. Z glebą postępuj podobnie: najpierw sprawdź jej stan, potem zdecyduj o nawożeniu czy dodaniu kompostu. Dzięki temu wiosną, zamiast sprzątać po poprzednim sezonie, można od razu zabrać się za kolejny.
Źródło: deccoria.pl















