Spis treści:
- Czym są małe kulki na korzeniach fasoli?
- Pozostawianie korzeni strączkowych w glebie jako naturalny nawóz
- Jakie rośliny warto posadzić po fasoli i grochu, by wykorzystać zgromadzony azot?
Czym są małe kulki na korzeniach fasoli?
W trakcie sezonu na korzeniach fasoli pojawiają się niewielkie kulki. Przypominają one małe brodawki, które przyczepiają się do rośliny. Oznacza to, że zaszła tutaj pozytywna reakcja z pożytecznymi bakteriami występującymi w glebie. Chodzi o organizmy zwane rhizobiami. Odpowiadają one za wychwytywanie azotu z atmosfery, przetworzenie go i przekazanie roślinie.
Tylko niektóre warzywa mają zdolność wchodzenia w symbiozę z mikroorganizmami, inne gatunki polegają jedynie na azocie, który jest dostępny do pobrania w glebie, zazwyczaj dostarczanym poprzez nawożenie. Dzięki brodawkom fasola może wykorzystać do swojego rozwoju azot dostarczany przez bakterie. Podobne właściwości wykazują też bób, groch, ciecierzyca, soczewica i soja, a także gatunki przeznaczane na nawóz zielony, czyli wyka, koniczyna oraz lucerna.
Pozostawianie korzeni strączkowych w glebie jako naturalny nawóz
Korzenie fasoli można zostawić w glebie, gdzie ulegną rozkładowi wraz z brodawkami i zwrócą część azotu do podłoża. To z kolei wzbogaci grządkę. Dodatkową zaletą pozostawienia korzeni jest poprawienie struktury gleby. Podczas rozkładu tworzą one niewielkie tunele, w których później znajduje się woda, powietrze, a także organizmy takie jak dżdżownice.
Jedynym powodem, dla którego warto usuwać całą fasolę z grządki, jest sytuacja, gdy zostanie zaatakowana przez chorobę. Wtedy trzeba roślinę w całości wykopać, teren oczyścić, a wszystkie zainfekowane resztki powinny zostać wyrzucone. Absolutnie nie wolno ich dodawać do kompostu.
Jeśli fasola jest zdrowa, na koniec sezonu wystarczy ją przyciąć przy ziemi. Przytrzymaj delikatnie łodygi i odetnij je sekatorem lub ostrymi nożyczkami. Cały system korzeniowy powinien pozostać w ziemi. Zdrowe części fasoli można oddać na kompost lub rozdrobnić i rozłożyć jako ściółkę. Planując uprawę kolejnych warzyw na danej grządce, nie musisz jej w całości przekopywać. Można jedynie spulchnić kilka górnych centymetrów podłoża. Taka gleba jest już gotowa do siewu lub sadzenia. Tymczasem korzenie fasoli pozostaną głębiej i będą się powoli, stopniowo rozkładać.
Jakie rośliny warto posadzić po fasoli i grochu, by wykorzystać zgromadzony azot?
Gleba po uprawie fasoli lub innych roślin strączkowych nie jest wysycona azotem, a jedynie nim wzbogacona. Dlatego nie trzeba szukać specjalnych gatunków, chociaż najlepszym wyborem będą rośliny mające duże zapotrzebowanie na azot. Zaliczają się do nich kapusta, kalafior, brokuł, brukselka i dynia. Tworzą one duże liście, dlatego potrzebują tego pierwiastka. Świetnie z azotu pozostawionego po roślinach strączkowych korzysta kukurydza.

Bardzo dobrym wyborem będą też gatunki liściowe, czyli m.in. kapusta pak choi, jarmuż, szpinak i sałata. Azot jest im szczególnie potrzebny do wykształcenia dużych i smacznych liści. Po fasoli można sadzić pomidory i paprykę, ale tutaj trzeba pamiętać, że azot dostępny na grządce prawdopodobnie nie wystarczy im na cały sezon, dlatego nadal potrzebny będzie nawóz, a jego dawka zależy od ilości biomasy korzeni fasoli, jaka została w podłożu.
Z drugiej strony złym pomysłem jest sadzenie po sobie kolejnych roślin strączkowych w nadziei, że wykorzystają pozostawiony azot. Każdy okaz potrafi samodzielnie wiązać ten pierwiastek dzięki bakteriom, a gleba wysycona azotem może ograniczyć powstawanie brodawek.
Źródło: deccoria.pl











