Spis treści:
- Dlaczego gleba po pomidorach wymaga regeneracji?
- Jakie warzywa warto wysiać po zbiorze pomidorów?
- Czego nie sadzić po pomidorach? Uważaj na wspólne choroby i szkodniki
- Poplony regenerujące ziemię po uprawie pomidorów
We wrześniu liczba ciepłych dni szybko się zmniejsza, ale wciąż możesz posadzić na grządkach, z których zbierzesz dojrzałe pomidory, inne warzywa. Wybieraj gatunki o krótkim okresie wegetacji i dobrej odporności na chłód.
Dlaczego gleba po pomidorach wymaga regeneracji?
Pomidory tworzą rozbudowany system korzeniowy i przez kilka miesięcy intensywnie pobierają z podłoża wodę oraz składniki pokarmowe. Do wzrostu, kwitnienia i zawiązywania owoców potrzebują między innymi azotu, fosforu, potasu, magnezu i wapnia, co oznacza, że po zakończeniu uprawy ziemia może być więc mniej zasobna niż na początku sezonu. Szczególnie mocno eksploatowane są grządki, na których rosły wysokie odmiany pomidorów owocujące aż do jesieni.
To jednak niejedyny powód, dla którego gleba po pomidorach wymaga regeneracji. Kolejny problem stanowią choroby. W resztkach liści, korzeni i pędów mogą przetrwać patogeny wywołujące między innymi zarazę ziemniaczaną, alternariozę czy choroby podstawy łodygi. Jeżeli rośliny chorowały, pozostawienie ich fragmentów na grządce zwiększa ryzyko wystąpienia problemów w następnym sezonie.
Po usunięciu krzaków dokładnie zbierz opadłe owoce, liście, paliki i sznurki. Zdrowe części roślin można rozdrobnić i przeznaczyć na kompost, ale materiał z widocznymi objawami chorób lepiej usunąć z ogrodu, szczególnie jeśli kompostownik nie osiąga temperatury potrzebnej do ograniczenia liczby patogenów.
Ziemię należy lekko spulchnić, wybierając pozostałości korzeni. Nie trzeba natomiast przekopywać jej bardzo głęboko ani profilaktycznie odkażać. Na grządce przeznaczonej pod kolejne warzywa można rozłożyć cienką warstwę dojrzałego kompostu, ale uwaga: świeży obornik nie będzie dobrym rozwiązaniem przed wysiewem roślin zbieranych po kilku tygodniach.
Jakie warzywa warto wysiać po zbiorze pomidorów?
Po zbiorze pomidorów najrozsądniej jest wysiać:
- rzodkiewkę - jesienią rzadziej wybija w pędy kwiatostanowe niż podczas długich, gorących dni. Wczesne odmiany mogą być gotowe do zbioru po około czterech tygodniach;
- szpinak - dobrze znosi chłodniejsze noce. Wysiany odpowiednio wcześnie szpinak pozwoli zebrać młode liście jesienią, a odmiany zimujące mogą pozostać na grządce do wiosny;
- roszponkę - rośnie wolniej niż rzodkiewka, ale jest odporna na niską temperaturę. Przy łagodnej pogodzie można ją zbierać późną jesienią, a nawet zimą;
- rukolę - szybko kiełkuje i nie potrzebuje wiele miejsca. Młode liście można ścinać już po kilku tygodniach;
- sałaty przeznaczone do jesiennej uprawy - najlepiej sprawdzają się odmiany o krótkim okresie wzrostu. Zamiast siewu można wykorzystać gotową rozsadę, co skróci oczekiwanie na zbiory;
- koper - przy ciepłym początku jesieni zdąży wytworzyć młode, aromatyczne liście. Chłód może jednak zahamować jego wzrost, dlatego późny wysiew wiąże się z większym ryzykiem;
- azjatyckie warzywa liściowe, takie jak mizuna, komatsuna czy musztardowiec - szybko tworzą młode liście i lepiej znoszą jesienne temperatury niż wiele warzyw ciepłolubnych.
Nasiona lepiej wysiewać nieco gęściej niż wiosną, ponieważ wraz ze spadkiem temperatury kiełkowanie może być słabsze. Podłoże powinno pozostawać umiarkowanie wilgotne. W chłodniejszych regionach przydatna będzie biała agrowłóknina lub niski tunel, który ochroni młode rośliny przed pierwszymi przymrozkami.
Co można posadzić zamiast wysiewać?
Jeżeli grządka zwolniła się dopiero we wrześniu, wykorzystanie gotowej rozsady daje większą szansę na jesienny zbiór. Na miejscu pomidorów można posadzić sałatę, endywię, zimową odmianę sałaty albo niewielkie sadzonki warzyw azjatyckich.
Jesienią można również zaplanować uprawę, z której skorzystamy dopiero w następnym roku. W październiku na przygotowanej grządce da się posadzić czosnek ozimy. Nie należy jednak robić tego automatycznie. Najpierw trzeba ocenić zasobność i przepuszczalność ziemi, ponieważ czosnek źle rośnie w podłożu podmokłym oraz mocno zbitym.

Późne sadzenie brokułów, kalafiorów czy selerów nie ma już większego sensu, bo rośliny nie zdążą wydać plonu przed nadejściem zimy. Groch i fasola są dobrymi elementami płodozmianu, ale po pomidorach usuniętych we wrześniu jest już zwykle za późno na ich siew z myślą o zbiorach w tym samym roku.
Czego nie sadzić po pomidorach? Uważaj na wspólne choroby i szkodniki
Najważniejsza zasada dotyczy warzyw należących do rodziny psiankowatych. Bezpośrednio po pomidorach nie powinno się sadzić:
- ziemniaków,
- papryki,
- bakłażanów,
- miechunki,
- kolejnych pomidorów.
Rośliny te mogą być atakowane przez podobne choroby i szkodniki. Uprawiając je kolejno na tej samej grządce, ułatwiamy przetrwanie oraz namnażanie się patogenów obecnych w podłożu i resztkach roślinnych. Szczególnie ryzykowne jest sadzenie ziemniaków po pomidorach, ponieważ oba gatunki są podatne na zarazę ziemniaczaną.
Pomidory nie powinny wracać na to samo stanowisko co roku. Bezpieczniej zachować przynajmniej trzy- lub czteroletnią przerwę w uprawie warzyw psiankowatych. W niewielkim ogrodzie nie zawsze jest to łatwe, dlatego warto prowadzić prosty plan grządek i zapisywać, co rosło na nich w kolejnych sezonach.
Ostrożności wymagają również inne rośliny o dużych potrzebach pokarmowych. Ogórki, dynie, cukinie czy warzywa kapustne nie dzielą z pomidorami wszystkich typowych chorób, ale potrzebują żyznej ziemi. Posadzone bez wcześniejszego uzupełnienia materii organicznej mogą rosnąć słabiej. Nie są więc bezwzględnie zakazane, lecz lepiej przeznaczyć dla nich inne, odpowiednio przygotowane stanowisko.
Poplony regenerujące ziemię po uprawie pomidorów
Jeżeli nie zależy nam na dodatkowym zbiorze warzyw, grządkę warto obsiać roślinami na zielony nawóz. Żywa okrywa chroni ziemię przed wymywaniem składników pokarmowych, ogranicza rozwój chwastów i poprawia strukturę podłoża. Korzenie poplonu tworzą w glebie kanały ułatwiające przepływ wody i powietrza, a po rozłożeniu dostarczają materii organicznej.
Po pomidorach można wysiać między innymi:
- facelię - szybko wschodzi, tworzy dużo zielonej masy i nie jest blisko spokrewniona z popularnymi warzywami, dlatego łatwo włączyć ją do płodozmianu;
- grykę - szybko przykrywa powierzchnię grządki i utrudnia rozwój chwastów, ale jest wrażliwa na przymrozki;
- owies - dobrze rozwija system korzeniowy i pomaga poprawić strukturę ziemi;
- żyto ozime - można wysiać później niż wiele innych poplonów. Pozostaje na grządce przez zimę i osłania ją przed erozją;
- wykę ozimą - jako roślina bobowata współpracuje z bakteriami wiążącymi azot. Często wysiewa się ją w mieszance z żytem;
- gorczycę białą - rośnie bardzo szybko i daje dużo zielonej masy. Nie należy jednak wybierać jej, jeśli na tej grządce planujemy później kapustę, kalafior, brokuł, rzodkiewkę lub inne rośliny kapustowate.
Poplon trzeba skosić lub ściąć przed wytworzeniem dojrzałych nasion. Młodą zieloną masę można pozostawić na powierzchni jako ściółkę albo płytko wymieszać z ziemią. Nie warto zakopywać grubej warstwy świeżych roślin głęboko, ponieważ przy ograniczonym dostępie powietrza będzie rozkładać się wolniej.
Pusta ziemia nie odpoczywa lepiej niż obsiana, a jest bardziej narażona na zachwaszczenie, zaskorupienie i wypłukiwanie składników. Dlatego nawet jeśli jesienią nie planujesz kolejnych zbiorów, wysiew poplonu pozwoli przygotować grządkę do następnego sezonu i ograniczyć ilość pracy, która czeka nas wiosną.
Źródło: deccoria.pl














