Spis treści:
- Azot na start - dlaczego rośliny potrzebują go najwięcej na wiosnę?
- Kompost i obornik granulowany - jak stosować bez ryzyka spalenia roślin?
- Nawozy długo działające - czy warto i co to za nawozy?
- Jakie rośliny wymagają teraz zakwaszenia gleby?
Azot na start - dlaczego rośliny potrzebują go najwięcej na wiosnę?
Azot odpowiada za budowanie nowych tkanek roślin - liści, pędów, korzeni. Gdy temperatura gleby przekracza 5-7°C, procesy biologiczne w strefie korzeniowej przyspieszają, a rośliny zaczynają pobierać ten pierwiastek w dużych ilościach. Dlatego właśnie kwiecień, kiedy ziemia jest już rozgrzana, ale wegetacja dopiero nabiera tempa, to optymalny moment na pierwsze nawożenie.
Jeśli chcesz szybko dostarczyć roślinom azot, w ogrodzie domowym sprawdzi się saletra amonowa. Jeżeli chcesz jednocześnie uzupełnić fosfor i potas, sięgnij po nawóz wieloskładnikowy NPK. Rozsyp go równomiernie wokół roślin, zachowując kilkanaście centymetrów odstępu od pędów, i wymieszaj z wierzchnią warstwą gleby. Po aplikacji podlej, żeby składniki szybciej dotarły do korzeni.
Zbyt duża dawka azotu przyniesie jednak więcej szkody niż pożytku. Przenawożone rośliny tworzą miękkie, przerośnięte pędy, podatne na złamanie przez wiatr i atakowane przez choroby grzybowe. Lepiej nawozić mniejszymi porcjami dwa razy - w kwietniu i pod koniec maja - niż podać całą dawkę jednorazowo.
Azot ma tendencję do wymywania się z gleby, szczególnie na podłożach piaszczystych i przepuszczalnych, więc dzielenie dawki to także sposób na ograniczenie strat.
Kompost i obornik granulowany - jak stosować bez ryzyka spalenia roślin?
Nawozy organiczne, takie jak kompost i obornik granulowany, działają wolniej niż mineralne, ale oprócz składników pokarmowych poprawiają strukturę gleby i pobudzają aktywność mikroorganizmów. Wiosna to dobry moment na ich zastosowanie - składniki uwolnią się stopniowo, gdy rośliny będą ich najbardziej potrzebować.
Rozsyp kompost wokół roślin i delikatnie wmieszaj z wierzchnią warstwą ziemi. To łagodny nawóz - w jego przypadku ryzyko poparzenia korzeni praktycznie nie istnieje, nawet przy kontakcie z młodymi sadzonkami. Sprawdza się pod byliny, krzewy ozdobne, drzewa owocowe, a także w warzywnikach.
Obornik granulowany wymaga trochę więcej ostrożności, szczególnie w wersji kurzej, która zawiera 3-4 razy więcej azotu niż obornik bydlęcy. Przestrzegaj dawek zalecanych przez producenta. Granulat rozsyp na powierzchni gleby i zagrab lub lekko przekop - pod wpływem wilgoci granulki pęcznieją i stopniowo oddają składniki. Po aplikacji podlej, żeby przyspieszyć rozkład. Unikaj wysypywania granulatu bezpośrednio przy pniach i łodygach.
Oba nawozy organiczne dobrze łączą się z nawożeniem mineralnym. Kompost lub obornik zastosuj jako bazę poprawiającą glebę, a nawóz mineralny - jako uzupełnienie konkretnych niedoborów.

Nawozy długo działające - czy warto i co to za nawozy?
Długo działające nawozy otoczkowane to granulki pokryte powłoką z żywicy organicznej. Składniki pokarmowe - azot, fosfor, potas i mikroelementy - uwalniają się z nich stopniowo, pod wpływem temperatury i wilgoci gleby. Jedna aplikacja wiosną (od marca do czerwca) wystarcza więc na cały sezon, nawet do sześciu miesięcy.
Główną zaletą tych nawozów jest wygoda i bezpieczeństwo. Powolne uwalnianie składników eliminuje ryzyko przenawożenia i poparzenia korzeni, a rośliny dostają codziennie małą porcję składników odżywczych, dopasowaną do tempa wzrostu.
Gdzie sprawdzą się preparaty tego typu? Szczególnie w uprawie pojemnikowej na balkonach i tarasach, gdzie regularne nawożenie bywa kłopotliwe. W gruncie ogrodowym są dobrym wyborem dla osób, które nie mają możliwości pilnowania ścisłego harmonogramu zabiegów.
Wadą jest wyższa cena w porównaniu z nawozami tradycyjnymi. Jeśli masz duży ogród i setki roślin, koszt może być odczuwalny. W takim przypadku rozsądnym kompromisem jest stosowanie nawozów otoczkowych do roślin w donicach i pojemnikach, a tradycyjnych - do gruntowych.
Jakie rośliny wymagają teraz zakwaszenia gleby?
Borówki, rododendrony, azalie, wrzosy i wrzośce rosną prawidłowo tylko na glebie o kwaśnym odczynie. Borówki wymagają pH w zakresie 3,5-4,5, rododendrony - 4,5-5,5. Na glebie obojętnej lub zasadowej te rośliny słabo rosną, ponieważ przy wysokim pH nie mogą pobierać żelaza i manganu. Typowym objawem tego stanu jest chloroza - żółte liście z nadal zielonymi żyłkami.
Sprawdź pH gleby kwasomierzem i w razie potrzeby je obniż. Sprawdzonymi zakwaszaczami są torf (wymieszany z glebą w proporcji 1:1), siarczan amonu (który jednocześnie dostarcza azot w formie preferowanej przez rośliny kwasolubne), a także siarka granulowana, która działa wolniej, ale długotrwale. Ściółkowanie przekompostowaną korą sosnową lub igliwiem również stopniowo obniża pH i utrzymuje wilgoć przy korzeniach.
W tak zakwaszonej glebie borówka amerykańska dobrze rośnie i owocuje bez umiaru. Środki te są korzystne także dla rododendronów, magnolii, azalii czy wrzosów - dzięki nim kwitną coraz obficiej i są zdolne do przyswajania składników odżywczych z gleby.
Źródło: deccoria.pl












