Spis treści:
- Dlaczego niektórym roślinom ściółka może zaszkodzić?
- Jakich roślin nie ściółkować na zimę - lista gatunków
Dlaczego niektórym roślinom ściółka może zaszkodzić?
Jesienią większość ogrodników zabiera się za ściółkowanie grządek i rabat. Nie tylko po to, by stłumić chwasty i zatrzymać wilgoć w podłożu, ale głównie w celu ochrony korzeni roślin przed wahaniami temperatury - przeplatającymi się zimą cyklami zamarzania gleby i odwilży. Tak zabezpieczone drzewa, krzewy i byliny mają większą szansę na przetrwanie do wiosny w dobrej kondycji.
Ściółkowanie jest korzystne, lecz nie dla wszystkich roślin uprawianych w ogrodzie. Zwłaszcza te pochodzące z rejonów śródziemnomorskich i naturalnie przystosowane do suchych warunków źle znoszą ten zabieg. W ich przypadku zastosowanie ściółki bywa poważnym, często nieodwracalnym błędem.
Niektórym gatunkom standardowa ściółka (kora, zrębki czy trociny) szkodzi, bo długotrwale zatrzymuje wilgoć oraz blokuje dostęp światła i tlenu do korzeni. Z czasem powoduje gnicie, co może doprowadzić do osłabienia, a nawet obumarcia roślin w czasie zimy. Ponadto zbita warstwa materiału uniemożliwia wykiełkowanie nasion kwiatów, a także ogranicza wyrastanie młodych pędów wiosną.
Jakich roślin nie ściółkować na zimę - lista gatunków
Pewnym roślinom jesienne ściółkowanie, zamiast pomóc, poważnie zaszkodzi. O jakich gatunkach mowa? Na liście znajdują się przede wszystkim:
- Lawenda (Lavandula L.) - lubi suche, słoneczne miejsca z dobrym drenażem. Typowa ściółka zatrzymuje wilgoć u podstawy pędów, co prowadzi do chorób grzybowych i utrudnia lawendzie przetrwanie zimy;
- Mak wschodni (Papaver orientale) - ta piękna bylina źle znosi nadmiar wilgoci w okolicach kłącza i korzeni. Przykrycie jej utrudnia też wschody wiosną;
- Santolina cyprysikowata (Santolina chamaecyparissus) - ta urokliwa krzewinka o złocistych kwiatach i srebrzystych liściach świetnie radzi sobie z suszą. Nadmiar wilgoci jej szkodzi, zwłaszcza zimą, dlatego lepiej jej nie ściółkować;
- Czyściec wełnisty (Stachys byzantina) - jego miękkie jak filc liście chronią go nie tylko przed utratą wody, ale też mrozem. Nie potrzebuje ściółki, która powoduje w jego przypadku gnicie całej rozety;
- Krwawnik pospolity (Achillea millefolium) - bylina ta doskonale zimuje bez okrycia. Jest wysoce odporna, ale nie lubi zastojów wody, do jakich może doprowadzić gruba warstwa kory;
- Rozchodnik okazały, otwiera się w nowym oknie (Sedum spectabile) - magazynuje wodę w liściach, dzięki czemu niestraszna mu nawet długa susza. Okrycie ściółką powoduje u niego choroby grzybowe;
- Szałwia omszona (Salvia nemorosa) - podobnie jak lawenda lubi suchą, przepuszczalną glebę, a ściółkowanie jej szkodzi;
- Juka karolińska (Yucca filamentosa) - ma głęboki system korzeniowy, który zapewnia jej wysoką odporność na suszę. Zabezpieczenie juki ściółką na zimę, zwłaszcza zakwaszającą glebę korą, doprowadza do niebezpiecznego dla niej zatrzymania wilgoci. Skutkiem jest gnicie korzeni, osłabienie rośliny i często wstrzymanie kwitnienia;
- Firletka kwiecista, otwiera się w nowym oknie (Lychnis coronaria) - ściółkowanie tych kwiatów ogranicza ich naturalny samosiew, bo blokuje dostęp światła do nasion.
- Kosaciec bródkowy (Iris × germanica) - jego kłącza rosnące tuż pod powierzchnią gruntu potrzebują słońca. Przykrycie ich ściółką nie tylko uniemożliwia kwitnienie, ale także wywołuje choroby grzybowe.
W przypadku tych roślin tradycyjną korę sosnową można zastąpić kamykami albo żwirem, które nie powodują gnicia i gwarantują drenaż. Taką nietypową ściółkę polubi szczególnie lawenda.
Źródło: deccoria.pl














