Spis treści:
- Jak przygotować ziemię pod sadzenie pomidorów?
- Co wrzucić pod korzeń pomidora podczas sadzenia - sprawdzone sposoby ogrodników
- Pielęgnacja pomidora po posadzeniu - najważniejsze zasady
Jak przygotować ziemię pod sadzenie pomidorów?
Pomidory najlepiej rosną w glebie żyznej, próchniczej i przepuszczalnej, o pH 5,5-6,5. Ziemia powinna łatwo wchłaniać wodę, ale nie zatrzymywać jej na dłużej. Zastój wilgoci sprzyja gniciu korzeni i chorobom grzybowym. Na glebach ciężkich konieczne jest dodanie kompostu lub dobrze rozłożonego obornika, które poprawiają strukturę i napowietrzenie podłoża. Z kolei piaski trzeba wzbogacić materią organiczną, by nie przesychały zbyt szybko.
Stanowisko pod pomidory musi być maksymalnie słoneczne i osłonięte od wiatru. Brak światła ogranicza kwitnienie i sprzyja nadmiernemu wzrostowi liści kosztem owoców. W gruncie pomidory sadzi się dopiero po ustąpieniu przymrozków, w drugiej połowie maja. Wtedy gleba ogrzeje się do ok. 14°C. Chłodne podłoże powoduje stres u roślin i opóźnia rozwój systemu korzeniowego.
Wybierając miejsce dla sadzonek, wielu ogrodników zapomina o pewnym ważnym aspekcie. Pomidorów nie można sadzić tam, gdzie w poprzednim sezonie rosły rośliny z tej samej rodziny. Mowa tu przede wszystkim o ziemniakach, papryce, bakłażanie oraz po samych pomidorach. Ziemia po takich uprawach jest wyjałowiona i mogą znajdować się w niej patogeny na przykład zarazy ziemniaczanej. Niewskazane jest także miejsce po kapuście, kalafiorze, brokule czy kukurydzy, które intensywnie wysysają azot i potas, oraz po ogórkach i innych dyniowatych.
Co wrzucić pod korzeń pomidora podczas sadzenia - sprawdzone sposoby ogrodników
Te żarłoczne rośliny potrzebują stałego i równomiernego dostarczania składników odżywczych. Jednym z najbardziej nietypowych sposobów na nawożenie pomidora jest surowe jajko zakopane na dnie dołka. Nie wkłada się go bezpośrednio pod korzenie, powinno znaleźć się kilka centymetrów niżej, przykryte warstwą ziemi. W miarę rozkładu jajko uwalnia azot, fosfor i mikroelementy, a skorupka jest długotrwałym źródłem wapnia. Dzięki temu korzenie mają stały, ale łagodny dostęp do składników pokarmowych, bez ryzyka przenawożenia.
Skórki z banana to również jeden z naturalnych, darmowych nawozów do pomidorów. Zawierają dużo potasu i fosforu, czyli pierwiastków odpowiedzialnych za zawiązywanie kwiatów i jakość owoców. Aby działały skutecznie, należy je pokroić na kawałki, co przyspiesza rozkład. Jedna skórka na roślinę, zakopana 5-10 cm pod korzeniami zasili roślinę na kilka kolejnych tygodni.
Bardzo dobre efekty daje także świeża pokrzywa wrzucona pod korzeń sadzonek. W maju, kiedy przenosimy pomidory do gruntu, jest ona jeszcze młoda i nie kwitnie. To najlepszy moment, żeby ją wykorzystać. Łodygi rośliny zawierają łatwo przyswajalny azot, potas, magnez i żelazo. Pokrzywę należy przykryć ziemią, by nie stykała się bezpośrednio z korzeniami. Rozkłada się szybko, poprawia strukturę gleby i stymuluje wzrost części zielonych, co jest szczególnie istotne na starcie uprawy.
W dołku warto umieścić również drobno zmielone skorupki jaj, otwiera się w nowym oknie. Działają wolniej niż wapń mineralny, ale właśnie dlatego są bezpieczne. Wapń uwalnia się stopniowo i ogranicza ryzyko suchej zgnilizny wierzchołkowej, czyli czernienia końcówek owoców w czasie upałów. Odpowiada też za jędrność owoców i pomaga w transporcie skoków wewnątrz rośliny.
Coraz częściej stosowanym dodatkiem są także resztki surowych ryb. Kluczowa jest tu jednak głębokość: resztki ości, głów czy ogonów rybnych muszą być zakopane głęboko i oddzielone warstwą ziemi. Inaczej mogą przyciągać zwierzęta lub powodować nieprzyjemny zapach. Taki rybny nawóz zawiera potas, fosfor, azot i żelazo. Te składniki mineralne uwalniają się wolno i silnie stymulują rozwój systemu korzeniowego, co przekłada się na lepsze kwitnienie i owocowanie przez cały sezon.
Pielęgnacja pomidora po posadzeniu - najważniejsze zasady
Tuż po posadzeniu pomidory wymagają stabilnych warunków. Podlewaj je umiarkowanie, ale regularnie, gleba powinna być stale lekko wilgotna, nigdy mokra. Przelanie jest jednym z najczęstszych błędów i prowadzi do problemów z korzeniami oraz chorób grzybowych. Wodę lej bezpośrednio do podłoża, starając się nie moczyć liści.
Bardzo ważnym zabiegiem po posadzeniu pomidorów jest ściółkowanie, otwiera się w nowym oknie. Warstwa słomy, skoszonej trawy lub kory chroni glebę przed przesychaniem. Ogranicza też wahania temperatur i sprawia, że składniki z naturalnych nawozów uwalniają się równomiernie. Brak ściółki oznacza szybsze wypłukiwanie potasu i azotu z podłoża, a z tych składników krzaczki korzystają na bieżąco.
Przez pierwsze 2-3 tygodnie po posadzeniu pomidorów nie należy stosować silnych nawozów mineralnych. Roślina najpierw buduje korzenie, a nadmiar łatwo dostępnego azotu może spowodować bujny wzrost liści kosztem kwiatów. Jeśli w dołku znalazły się naturalne dodatki, pierwsze nawożenie potasowe wykonuje się dopiero w okresie kwitnienia.
Warto też pamiętać o systematycznym usuwaniu dolnych liści, które dotykają ziemi. Poprawia to cyrkulację powietrza i zmniejsza ryzyko zarazy ziemniaczanej. Trzeba też na bieżąco obrywać z krzaczków "wilki", czyli nowe przyrosty, które pojawiają się na styku liści i łodyg. Roślina ma inwestować w kwitnienie i owocowanie, a nie w budowę masy zielonej.
Źródło: deccoria.pl














