Spis treści:
- Dlaczego warto mieć szachownicę cesarską w ogrodzie?
- Sadzenie szachownicy cesarskiej jesienią
Dlaczego warto mieć szachownicę cesarską w ogrodzie?
Ogrodnikom z większym doświadczeniem szachownicy cesarskiej przedstawiać nie trzeba. Ta imponująca roślina cebulowa, nazywana też koroną cesarską (Fritillaria imperialis) osiąga nawet 120 cm wysokości. Na przełomie kwietnia i maja na szczycie wyprostowanej łodygi wytwarza dzwonkowate kwiaty zebrane po kilka sztuk, nad którymi góruje okazały pióropusz liści. Szachownica cesarska kwitnie na żółto, pomarańczowo lub pomarańczowoczerwono.
Rośliny tej nie sposób przeoczyć, gdy kwitnie na rabacie. Jest wspaniałą ozdobą wiosennego ogrodu, ale to niejedyny jej atut. Cebule szachownicy cesarskiej naturalnie wydzielają intensywny zapach, który przez ludzki nos odbierany jest jako ziemisty i nieco ziołowy, natomiast zwierzętom przypomina woń drapieżnika - lisa.
Zapach tych roślin jest szczególnie nieprzyjemny dla obdarzonych wrażliwym węchem stworzeń - nornic, myszy czy kretów. Boją się go jak ognia, wolą więc omijać szachownice z daleka. Aby możliwie jak najlepiej chronić przed szkodnikami swój ogród, warto rozmieścić cebule strategicznie w miejscach szczególnie narażonych na ich żerowanie - na rabatach kwiatowych, wokół grządek w warzywniku czy pod młodymi drzewami owocowymi.
Na jednym stanowisku sadzimy szachownice cesarskie w grupach po kilka sztuk, by aromat był na tyle silny, że stanie się niewidzialną barierą na gryzonie. Oczywiście nie zapewnią one stuprocentowej ochrony przed szkodnikami, bo żadna naturalna metoda nam tego nie zagwarantuje. Sadzenie roślin odstraszających warto zawsze łączyć z innymi sposobami na krety i nornice, otwiera się w nowym oknie, by osiągnąć jak najlepsze rezultaty.
Sadzenie szachownicy cesarskiej jesienią
Dobranie właściwego terminu sadzenia szachownicy cesarskiej jest już połową sukcesu w jej uprawie. Podobnie jak w przypadku wielu innych roślin cebulowych zadanie to powinno się zrealizować jesienią, ale nie późną. Warto wiedzieć, że potrzebuje ona kilku tygodni, by zapuścić korzenie po posadzeniu i dobrze przezimować, a wiosną obficie zakwitnąć. Dlatego korony cesarskie sadzi się od połowy sierpnia najpóźniej do końca września. Im wcześniej jednak to zrobimy, tym lepiej.

Jak sadzić szachownice cesarskie?
- Wybieramy słoneczne stanowisko z żyzną, próchniczą i przepuszczalną glebą. Od razu wzbogacamy ją dojrzałym kompostem (10 l/mkw.), bo szachownica cesarska ma wysokie wymagania pokarmowe. Jeśli mamy ciężką ziemię, dodajemy też piasek i wyrównujemy grabiami.
- Przygotowujemy dołki o głębokości równej trzykrotnej wysokości cebulek (przykładowo, jeśli mają 4 cm wysokości, zagłębienia muszą mieć 12 cm głębokości). Powinny być oddalone od siebie o 50-100 cm w zależności od efektu, jaki chcemy otrzymać, przy czym gęste sadzenie daje lepszą ochronę przed nornicami. Warto jednak zachować minimum pół metra odstępu, bo rośliny osiągają spore rozmiary.
- Do każdego dołka wsypujemy piasek albo żwir i na ich cienkiej warstwie kładziemy cebule (w rękawicach, bo szachownica cesarska jest trująca). Uważamy, by zrobić to prawidłowo - wgłębienie i małe, czerwonawe pąki powinny być skierowane ku górze. Aby zapobiec gromadzeniu się wilgoci na ich zapadniętej powierzchni, a tym samym przyszłemu gniciu, cebule można sadzić pod lekkim kątem.
- Przysypujemy ziemią, delikatnie ugniatamy i podlewamy. Następnie, przed nadejściem mrozów, zabezpieczamy warstwą naturalnej ściółki - dobrze sprawdzą się suche liście lub kora sosnowa. Wczesną wiosną ją usuwamy.
Cebule szachownicy cesarskiej nie są okryte łuską jak tulipany, otwiera się w nowym oknie. Nie posiadają tej warstwy ochronnej, przez co są dość delikatne i szybko przesychają. Dlatego najlepiej sadzić je w ogrodzie jak najszybciej po zakupie.
Źródło: deccoria.pl












