Spis treści:
- Dlaczego warto sadzić starodawne warzywa?
- Najlepsze zapomniane gatunki warzyw
- Jak wprowadzić rzadkie warzywa do płodozmianu?
Dlaczego warto sadzić starodawne warzywa?
Przed laty w babcinych ogródkach spotkać można było zupełnie inne warzywa niż te, które dziś sami uprawiamy. Często oferowały więcej smaku, kolorów, tekstur i wartości odżywczych niż współczesne hybrydy, popadły jednak w zapomnienie. Na szczęście dziś dawne gatunki przeżywają renesans i znów coraz chętniej są wysiewane na grządkach.
Zapomniane warzywa, które być może wydawały się pospolite i zostały wyparte przez nowocześniejsze odmiany, wracają do łask. Nie bez powodu - ogrodnicy kierują się nie tylko ciekawością i chęcią odkrycia na nowo dawnych smaków. Wprowadzenie rzadkich gatunków do warzywnika przynosi znacznie więcej korzyści.
Dlaczego warto wrócić do korzeni i posadzić w ogrodzie dawne warzywa?
- Powrót do wyjątkowych, dawnych smaków.
- Urozmaicenie w kuchni.
- Bogactwo składników odżywczych.
- Troska o bioróżnorodność w ogrodzie.
- Łatwość uprawy ze względu na wysoką odporność starych odmian.
- Zachowanie tradycyjnych odmian, które są naszym dziedzictwem.
Najlepsze zapomniane gatunki warzyw
Warto dać szansę warzywom, które były zapomniane przez długie lata. Wybór gatunków jest ogromny, a najciekawsze z nich prezentujemy w poniższym zestawieniu.
- Pasternak zwyczajny (Pastinaca sativa) - wygląda jak pietruszka, którą spotkamy w każdym ogródku, jednak rzadko go uprawiamy. A szkoda, ponieważ smakuje zupełnie inaczej. Jego korzenie są słodsze, delikatniejsze i wyraźnie orzechowe. Doskonale się przechowują, a w kuchni możemy je wykorzystywać na różne sposoby. Pasternak nadaje się do przyrządzania kremowych zup i purée, możemy go zapiekać, smażyć i dusić w sosach.
- Modrak morski (Crambe maritima) - to spokrewniona z jarmużem roślina bogata w błonnik pokarmowy i witaminę C, która jest idealnym dodatkiem do sałatek. Smakiem przypomina połączenie kapusty, brokułów i orzechów. Jeść można zarówno chrupiące liście, jak i białe kwiaty. Modrak morski jest wieloletni (przetrwa na jednym stanowisku nawet 15 lat!) i doskonale radzi sobie w trudnych warunkach.

- Świerząbek bulwiasty (Chaerophyllum bulbosum) - mało kto pamięta o tym wartościowym warzywie. Jego bulwy niegdyś spożywano jak ziemniaki. Niezwykle smaczne, nieco orzechowe jak pasternak, konsystencją przypominają miąższ kasztanów jadalnych. To wyrafinowane połączenie może całkowicie odmienić codzienne potrawy. Świerząbka bulwiastego zbiera się późną jesienią, gdy jest lekko przemrożony, dzięki czemu staje się słodszy.
- Skorzonera (Scorzonera hispanica) - warzywo to, nazywane również wężymordem, warto odkryć na nowo. Jego długie korzenie, pokryte czarną skórką, nie zachęcają do konsumpcji. Warto jednak dostać się do kryjącego się pod spodem śnieżnobiałego wnętrza. Miąższ skorzonery to samo zdrowie - zawiera m.in. inulinę, naturalny prebiotyk dbający o nasze jelita. Aby osiągnąć sukces w uprawie tego warzywa, trzeba zapewnić mu słoneczne stanowisko i żyzną, bogatą w próchnicę glebę.
- Sałata łodygowa (Lactuca sativa augustana) - nazywana jest też głąbikiem krakowskim. Tę wyjątkową sałatę uprawia się nie dla liści, ale względu na soczysty, gruby pęd. Chrupiącą łodygę, która po obraniu wygląda niczym duży szparag, można jeść na surowo w sałatkach, kisić, marynować i gotować. To wszechstronne warzywo potrzebuje tylko przeciętnej lub żyznej ziemi, umiarkowanego podlewania i dużo słońca.

- Czyściec bulwiasty (Stachys affinis) - ogrodnicy docenią małe, chrupiące bulwy tego warzywa, które wyglądają jak sznury pereł. Smakiem przypominają świeże orzechy włoskie lub topinambur, a co ciekawe, są bardzo łatwe w obróbce, bo nie trzeba ich obierać. Czyściec bulwiasty jest wyborny po krótkim smażeniu na maśle, obgotowaniu w osolonej wodzie czy marynowaniu. Można go jeść też na surowo. Posadzony w ogrodzie raz, zostaje w nim na długo.
- Komosa rózgowa (Chenopodium foliosum) - to inaczej szpinak truskawkowy. Wygląda bardzo dekoracyjnie ze względu na czerwone owoce, które wyglądają jak małe truskawki. Dojrzałe są jadalne i słodkawe (nieco mdłe), jednak warzywo to uprawia się ze względu na młode liście. Zrywamy je i przyrządzamy jak szpinak, a smakiem przypominają łagodną rukolę. Liście komosy rózgowej są bombą witamin i żelaza, dlatego warto ją wprowadzić do ogrodu.

Jak wprowadzić rzadkie warzywa do płodozmianu?
W przypadku dawnych warzyw również należy przestrzegać zasad płodozmianu. Aby nie popełnić błędu, warto wiedzieć, do jakiej rodziny zaliczane są konkretne gatunki. Pasternak i świerząbek bulwiasty należą do roślin selerowatych. Dlatego nie uprawiajmy ich po warzywach korzeniowych (selerze, pietruszce, marchewce czy pasternaku zwyczajnym). Lepiej, by zajęły grządkę po roślinach kapustnych (kapusta, jarmuż, kalafior).
Dobrym przedplonem dla skorzonery (rodzina astrowatych) są warzywa psiankowate (pomidory, papryka i ziemniaki) oraz strączkowe (groch czy fasola). Modrak morski (kapustne) jest rośliną wieloletnią, dlatego uprawiajmy go w wydzielonym miejscu na zagonie, gdzie wcześniej rosły np. warzywa korzeniowe lub cebulowe. Sałata łodygowa (astrowate) dobrze rośnie po ogórkach, cebuli, pomidorach i papryce. Czyściec bulwiasty (jasnowate) udaje się natomiast w miejscach po warzywach strączkowych, a komosa rózgowa (komosowate) po ziemniakach.
Źródło: deccoria.pl











