Spis treści:
- Jak rozpoznać, że roślinę doniczkową zaatakowały wciornastki?
- Skutki żerowania wciornastków
- Domowe metody na wciornastki
Choć są niemal niedostrzegalne gołym okiem, potrafią zamienić domową dżunglę w pole bitwy. Wciornastki, znane również jako przylżeńce, to drobne, ciemne i niezwykle zwinne owady, które specjalizują się w cichym niszczeniu roślin. Ich ulubionym celem są gatunki tropikalne, które tak chętnie hoduje się w salonach.
Szkodniki te naruszają tkankę rośliny, a następnie wysysają z niej soki. Prowadzi to do szybkiego osłabienia okazów takich jak monstery, alokazje, skrzydłokwiaty czy palmy. Choć na świecie istnieje ponad 5000 gatunków tych owadów, w naszych domach najczęściej gościmy wciornastka szklarniowego (Heliothrips haemorrhoidalis).
Jak rozpoznać, że roślinę doniczkową zaatakowały wciornastki?
Wciornastki to prawdziwi mistrzowie kamuflażu. Są małe (mają zaledwie 1-2 mm długości), płochliwe i większość czasu spędzają w ukryciu. Dorosłe osobniki są wydłużone, ciemnobrązowe lub czarne. Dzięki charakterystycznym strzępinom na skrzydłach nazywa się je czasem owadami frędzlowatymi. Larwy są niemal przezroczyste lub jasnozielone, co sprawia, że na liściu są prawie niewidoczne dla niewprawnego oka.
Zanim zobaczysz samego owada, prawdopodobnie zauważysz ślady jego bytowania. Najczęstsze objawy to:
- Srebrzyste, błyszczące plamy – są efektem wysysania powietrza z komórek liścia. Wygląda to podobnie jak ślad po ślimaku, ale jest bardziej rozproszony.
- Czarne kropki (odchody) – ciemne punkciki na spodniej stronie liści to jasny sygnał, że wciornastki zadomowiły się na dobre.
- Pogarszający się stan liści – zaatakowane części rośliny najpierw żółkną, potem więdną, a w skrajnych przypadkach opadają.
Wciornastki powodują, że liście monstery albo innej rośliny z dnia na dzień wyglądają coraz gorzej. Fot. liudmilachernetska/123RF.com
Jeśli wciąż nie masz pewności, to możesz wykonać test białej kartki. Potrzebujesz kawałka papieru – podłóż go pod liść i energicznie nim potrząśnij. Jeśli na papier spadną szybko poruszające się, ciemne „przecinki”, to masz do czynienia z wciornastkami.
Poza tym możesz rozwiesić niebieskie lepy (wciornastki świetnie reagują na ten kolor). Istnieje duże prawdopodobieństwo, że tam przyjdą, co pozwoli na monitorowanie ich obecności.
Pamiętaj, że wciornastki uwielbiają ciepło i wysoką wilgotność. W domu czują się świetnie przez cały rok, a zimą potrafią przeczekać gorsze chwile w ziemi lub szczelinach doniczek, by zaatakować ze zdwojoną siłą, gdy tylko poczują optymalną temperaturę.
Przeczytaj również: Naturalny sposób na czarną plamistość róż. Stosuj w ogrodzie już od przedwiośnia
Skutki żerowania wciornastków
Wciornastki to jedne z najbardziej uciążliwych szkodników, ich żerowanie prowadzi do głębokich zaburzeń fizjologicznych rośliny, wpływając na jej metabolizm, wzrost oraz zdolności reprodukcyjne. Przede wszystkim negatywnie oddziałują na wygląd rośliny – pojawiają się wspomniane srebrzyste liście oraz czarne odchody. Liście z czasem żółkną, brązowieją i tracą swoją zdolność fotosyntetyczną.
Szkodniki te preferują młode, delikatne tkanki, co skutkuje trwałymi uszkodzeniami strukturalnymi. Żerując, mogą prowadzić do wyginania się wierzchołków roślin oraz skręcania i zwijania się młodych liści.
Poza tym w wyniku ich występowania pąki kwiatowe często zasychają jeszcze przed rozkwitem. Masowe niszczenie komórek sprawia, że roślina staje się matowa i więdnie mimo odpowiedniego nawodnienia.
Ponadto wciornastki odgrywają rolę wektorów (przenosicieli) groźnych chorób wirusowych. Najniebezpieczniejszym z nich jest wirus plamistości pomidora (TSWV). Zainfekowana roślina zazwyczaj nie nadaje się do uratowania i musi zostać zutylizowana, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się patogenu na inne okazy.
Walkę z wciornastkami warto rozpocząć od przemycia liści rośliny wodą. Fot. zhuravlevab/123RF.com
Przeczytaj również: Nie sadź tych drzew obok domu. Niszczą fundamenty i kanalizację
Domowe metody na wciornastki
Pierwszym istotnym krokiem jest odizolowanie chorego okazu od reszty roślin, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się szkodnika. Następnie należy dokładnie oczyścić np. monsterę za pomocą wilgotnej ściereczki lub opłukać ją wodą – przy czym na podłoże należy położyć reklamówkę, aby wciornastki i larwy nie zostały do niej wypłukane. Liczy się dokładność, gdyż owady te mogą bardzo dobrze się ukrywać.
Poza standardową wodą można przygotować specjalnych preparatów, za pomocą których umyje się liście. Dobrą opcją jest pomieszanie wody, kilku pompek mydła potasowego i odrobiny alkoholu, należy przecierać nim liście co tydzień.
Inną skuteczną i naturalną metodą jest herbatka na bazie olejku neem. Potrzebujesz:
- łyżeczkę olejku neem;
- dwie łyżki płynu do mycia naczyń;
- litr wody.
Składniki wymieszaj i spryskuj roślinę raz w tygodniu. Zabieg ten warto powtarzać przez kilka tygodni, aż inwazja całkowicie ustąpi.
Dużą popularnością cieszą się także preparaty na bazie sody oczyszczonej i cynamonu, jednakże nie są one skuteczne na dorosłe formy owada, a jeśli użyje się zwiększonej dawki, to może mieć to negatywne skutki dla okazu. Tego typu dodatki mogą być uzupełnieniem walki, jednak bardzo rzadko będą stanowić skuteczne rozwiązanie.
Powyższe metody i „ręczne” usuwanie szkodników sprawdzą się lepiej. Przy bardzo dużej inwazji konieczne może być użycie specjalistycznych środków do zwalczania tych szkodników.
Źródło: deccoria.pl
Przeczytaj również:
Luty jest ważny dla rododendronów. Pamiętaj o jednym zabiegu, by zakwitły wiosną
6 nieoczywistych nawozów do lawendy. Gromadź teraz i wykorzystaj wiosną
Co zrobić, gdy pień po ściętym drzewie odbija od korzenia? Jak pozbyć się odrostów?