Spis treści:
- Zalety kompostowania w ekologicznym ogrodzie
- Jak założyć kompostownik krok po kroku?
- Co można wrzucać do kompostownika, a czego unikać?
- Jak przyspieszyć proces kompostowania?
Zalety kompostowania w ekologicznym ogrodzie
Kompost wzbogaca glebę w próchnicę, której nie zastąpi żaden nawóz mineralny. Pulchna, próchniczna ziemia lepiej zatrzymuje wodę, powoli uwalnia składniki odżywcze do korzeni roślin i jest odporniejsza na erozję.
Druga zaleta kompostowania w ekologicznym ogrodzie dotyczy odpadów. Resztki warzyw, obierki, skoszona trawa i opadłe liście, które na co dzień trafiają do brązowego pojemnika, mogą wrócić na grządki jako gotowy nawóz.
Własny kompost przekłada się też na oszczędności. Zastępuje kupowaną ziemię ogrodową, część obornika i wiele nawozów mineralnych, które trzeba uzupełniać co sezon. Możesz go używać do warzywnika, sadu, rabat bylinowych, a także jako składnik podłoża do roślin doniczkowych.
Jak założyć kompostownik krok po kroku?
Pryzma najlepiej dojrzewa w półcieniu, na przepuszczalnym podłożu pod drzewem owocowym lub przy żywopłocie. Pełne słońce wysusza wsad, a beton odcina kompost od organizmów żyjących w glebie, dlatego unikaj obu tych lokalizacji.
Na działce jednorodzinnej odsuń kompostownik co najmniej dwa metry od granicy z sąsiadem i pięć metrów od okien i drzwi domu - to minimum dla pojemności do 10 metrów sześciennych wskazywane przez Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki.
Cztery europalety ustawione w kwadrat i skręcone metalowymi kątownikami albo deski przybite do czterech narożnych słupków dają w pełni funkcjonalny kompostownik już za kilkadziesiąt złotych. Jeśli wolisz gotowe rozwiązanie, w sklepach ogrodniczych znajdziesz pojemniki z tworzywa o pojemności 600-1000 litrów. Każda konstrukcja musi mieć w ściankach szpary lub otwory, bo kompost rozkłada się tylko przy dostępie powietrza.
Gdy rama już stoi, możesz przejść do napełniania pryzmy. Najpierw rozłóż na dnie warstwę drenażową o wysokości około 20 centymetrów z połamanych gałęzi i grubszych łodyg - zapewnia ona odpływ wody i napowietrzanie pryzmy od spodu.
Przykryj ją pięcio- albo dziesięciocentymetrową warstwą ziemi ogrodowej lub zeszłorocznego kompostu, który wprowadzi do pryzmy bakterie i grzyby inicjujące rozkład. Wyżej dokładaj na przemian materiały zielone (skoszona trawa, resztki warzyw, fusy z kawy) i brązowe (suche liście, słoma, rozdrobnione gałązki, szary karton) w warstwach o grubości 10-15 centymetrów.
Cała pryzma nie powinna przekraczać półtora metra wysokości. Na jej wierzchu wydrąż płytkie zagłębienie, dzięki któremu woda opadowa będzie wnikać w głąb, zamiast spływać po bokach.

Co można wrzucać do kompostownika, a czego unikać?
Do kompostowania nadaje się większość kuchennych i ogrodowych odpadów organicznych. Bez obaw możesz wrzucać na kompost resztki warzyw i owoców wraz z obierkami, fusy z kawy i niesłodzonej herbaty, pokruszone skorupki jaj, zwiędłe kwiaty cięte oraz rośliny doniczkowe.
Z ogrodu na pryzmę trafia skoszona trawa, opadłe liście, drobne gałązki, słoma, a także kora i trociny z nieimpregnowanego drewna. Pełnowartościowym dodatkiem jest również szary karton bez nadruku, który stanowi dobre źródło węgla.
Niektóre z tych odpadów wnoszą do pryzmy konkretne składniki - pokruszone skorupki jaj wzbogacają kompost o wapń, fusy z kawy dostarczają azotu, a popiół z czystego drewna w niewielkich ilościach uzupełnia potas.
Czego unikać w kompostowniku? Mięso, kości, ryby, nabiał i tłuszcze przyciągają gryzonie i wywołują gnicie, a odchody psów oraz kotów razem ze żwirkiem mogą zawierać patogeny groźne dla ludzi.
Nigdy nie wrzucaj do kompostu szkła, metalu, zadrukowanego papieru, powlekanej tektury po sokach i mleku, malowanego lub impregnowanego drewna oraz popiołu z węgla i grilla.
Kilka materiałów ogrodowych wymaga też osobnego potraktowania. Nie kompostuj z resztą odpadów liści orzecha włoskiego, ponieważ zawierają juglon hamujący wzrost pomidorów, ogórków, jabłoni i wielu innych roślin, a ich pełny rozkład trwa od dwóch do trzech lat. Jeśli masz orzech na działce, załóż dla jego liści osobną pryzmę, a powstały kompost przeznacz pod rośliny tolerujące tę substancję, takie jak buraki, fasola czy porzeczki.
Igliwie i ścinki z tui powinny trafiać do pryzmy wyłącznie w niewielkich ilościach, bo silnie zakwaszają wsad i wolno się rozkładają. W tej samej kategorii znajdują się skórki cytrusów i bananów - możesz je kompostować, ale tylko po dokładnym umyciu, ponieważ są często woskowane i pryskane fungicydami.
Uważaj na chore rośliny porażone mączniakiem, zarazą ziemniaczaną czy rdzą, chwasty wieloletnie z kłączami (perz, ostrożeń) oraz dojrzałe nasiona chwastów. Przeżywają one temperaturę domowej pryzmy i wracają do ogrodu razem z rozsypanym kompostem, powodując wtórne infekcje. Wszystkie tego typu odpady wyrzuć do brązowego pojemnika lub zawieź do PSZOK.
Jak przyspieszyć proces kompostowania?
O tempie rozkładu decydują głównie bakterie i grzyby pracujące we wnętrzu pryzmy. Pracują one najwydajniej, gdy na każdą część odpadów zielonych trafiają dwie do trzech części brązowych. Przy nadmiarze zieleni pryzma zaczyna gnić i wydziela amoniakalny zapach, natomiast sucha masa prawie się nie rozkłada - bo bakteriom brakuje azotu.
Tempo rozkładu możesz znacznie zwiększyć za pomocą kilku prostych zabiegów. Zanim cokolwiek trafi na pryzmę, rozdrobnij większe materiały - cienkie patyki połam, grubsze gałęzie przepuść przez rębak, a stare łodygi potnij sekatorem na kilkucentymetrowe odcinki. Mniejsze kawałki dają bakteriom większą powierzchnię do działania i rozkładają się nawet kilkukrotnie szybciej niż całe pędy.
Zadbaj też o wilgotność - ściśnięta w dłoni garść kompostu powinna być zwarta, ale nie cieknąć. W okresach suszy podlej pryzmę deszczówką, a podczas długotrwałych opadów przykryj wierzch agrowłókniną, folią lub starym dywanem, by nadmiar wody nie wypłukał składników. Co 2-4 tygodnie przerzuć całą zawartość widłami, przenosząc materiał z dolnej warstwy na górę - w ten sposób dostarczysz tlen do wewnątrz.
Jeśli chcesz jeszcze bardziej przyspieszyć proces kompostowania, sięgnij po domowy aktywator drożdżowy. Rozpuść 10 g świeżych drożdży i dwie łyżki cukru w litrze ciepłej wody, odstaw mieszaninę na 1-2 godziny do pojawienia się piany, a następnie podlej nią równomiernie pryzmę. Drożdże wprowadzają do kompostu kolonie aktywnych mikroorganizmów, a cukier służy im jako szybko dostępna pożywka na pierwsze dni pracy.
Dobrym domowym aktywatorem jest też gnojówka z pokrzywy - świeże pokrzywy zalej wodą deszczową w proporcji 1:10, odstaw na dwa tygodnie do przefermentowania i przelej do pryzmy. Pokrzywa zawiera dużo azotu, który napędza rozkład materiałów bogatych w węgiel.
W tak prowadzonym kompostowniku pierwsza partia gotowego nawozu jest gotowa po 6-9 miesiącach. Pryzma pozostawiona sama sobie, bez przerzucania i aktywatorów, dojrzewa do półtora roku. Gotowy kompost rozpoznasz po ciemnobrązowej, niemal czarnej barwie, jednolitej kruchej strukturze i charakterystycznym zapachu wilgotnej leśnej ściółki.
Źródło: Deccoria.pl













