Spis treści:
- Czy zraszanie kwiatów doniczkowych jest konieczne?
- Które kwiaty lubią zraszanie?
- Które gatunki nie tolerują zraszania?
- Co zamiast zraszania?
Czy zraszanie kwiatów doniczkowych jest konieczne?
Niektóre rośliny najlepiej rozwijają się przy dużej wilgotności powietrza wokół. Wiele gatunków tropikalnych najlepiej rośnie przy wilgotności na poziomie około 70–80%. Większość domowych pomieszczeń nie spełnia tych warunków, dlatego trzeba szukać innych rozwiązań. Zbyt suche powietrze prowadzi do brązowienia końcówek liści, spowolnionego wzrostu i zwiększonej podatności na szkodniki.
W takiej sytuacji, przy suchym powietrzu, wiele osób decyduje się na zraszanie roślin. Ma ono naśladować naturalne środowisko. Rośliny tropikalne w naturze są stale zwilżane przez deszcz, mgłę i rosę. Dzięki temu pobierają więcej dwutlenku węgla, a liście wydzielają większą ilość pary wodnej do otoczenia. Oba te procesy pobudzają roślinę do wzrostu i wytwarzania większych liści. Dlatego, oprócz podlewania, wymaga ona także dodatkowego zraszania.
Podsumowując, zraszanie kwiatów doniczkowych nie jest konieczne dla wszystkich roślin. Jest przydatne głównie dla gatunków tropikalnych, ale nie zastąpi im podlewania. W wielu przypadkach lepszym i bezpieczniejszym rozwiązaniem są inne sposoby podnoszenia wilgotności powietrza, takie jak nawilżacz czy tacka z wodą i kamykami.
Przeczytaj również: Zdrowe i gęste liście, regularne kwitnienie. Nawożenie roślin doniczkowych — sprawdzone patenty
Które kwiaty lubią zraszanie?
Wysoką wilgotność i zraszanie uwielbiają przede wszystkim rośliny tropikalne. Należy do nich wiele popularnych roślin doniczkowych w polskich domach, na przykład:
Wszystkie dobrze reagują na zraszanie, pod warunkiem że wykonasz je prawidłowo. Pamiętaj, by spryskiwać liście z odległości około 30 cm. Mgiełka powinna równomiernie pokryć ich powierzchnię. Upewnij się, że woda nie zalega na łodygach dłużej niż pół godziny — nadmiar lekko zetrzyj. Nigdy nie zraszaj roślin w pełnym słońcu. Obserwuj swoje rośliny: jeśli zaczynają wytwarzać nowe pędy, to znak, że mają odpowiednią ilość wilgoci.
Które gatunki nie tolerują zraszania?
Wiele roślin nie przepada za zraszaniem. Naturalnie rosną na stanowiskach suchych, skalistych lub piaszczystych, w klimacie subtropikalnym. Należą do nich przede wszystkim kaktusy i sukulenty, np. grubosz, sedum czy eszeweria. Te rośliny gromadzą wodę w liściach i dobrze radzą sobie w okresach suszy.
Sępolie, begonie oraz ginury to kolejne gatunki, których nie należy zraszać. Mają włoskowane i chropowate liście, dzięki czemu lepiej zatrzymują wodę. Dodatkowa wilgotność powietrza może sprawić, że ich tkanki zaczną rozmiękać, liście słabnąć i pojawią się choroby grzybowe.
Monstera do prawidłowego wzrostu wymaga dużej wilgotności powietrza. Fot. Uriel Lu/Canva Pro
Co zamiast zraszania?
Okazuje się, że taka forma pielęgnacji nie zawsze jest idealnym rozwiązaniem. Daje jedynie chwilową ulgę roślinom tropikalnym, ponieważ wilgoć unosi się tylko przez kilkadziesiąt minut. Gatunki wymagające ciągle wilgotnego powietrza w takich warunkach zaczynają słabnąć. Trzeba też pamiętać, że zraszanie nigdy nie zastępuje podlewania — woda powinna dotrzeć przede wszystkim do bryły korzeniowej, aby roślina mogła zdrowo rosnąć.
Podczas zraszania trzeba być czujnym i nie dopuścić, by woda zalegała na liściach. To świetne warunki do rozwoju chorób grzybowych. Walka z nimi jest trudna — w najlepszym przypadku roślina rośnie wolniej i ma gorszą kondycję, w najgorszym zaczyna obumierać. Najczęściej rozwija się wtedy mączniak prawdziwy, mączniak rzekomy, rdza, zgnilizna korzeni lub plamistość liści.
Żeby zwiększyć wilgotność powietrza wokół kwiatów doniczkowych, nie zawsze trzeba je zraszać. Dobrym rozwiązaniem jest nawilżacz powietrza, który utrzymuje stały poziom wilgotności, zapewniając tropikalnym gatunkom stabilne warunki — szczególnie w sezonie grzewczym.
Inną opcją jest tacka z wodą i kamykami. Wypełnia się ją drobnymi kamieniami i zalewa wodą tuż poniżej ich wierzchniej warstwy. Doniczkę stawia się na tak przygotowanej tacy, unikając bezpośredniego kontaktu z wodą. Ten trik najlepiej sprawdza się w mniejszych, słabo wentylowanych pomieszczeniach.
Rośliny same uwalniają wilgoć, dlatego dobrze jest trzymać je w większych grupach. Pomocna może być też miska z wodą w pobliżu hodowli lub powieszenie mokrego ręcznika, który podczas wysychania podnosi wilgotność powietrza w pokoju.
Źródło: deccoria.pl
Przeczytaj również:
Co sadzić z hortensjami bukietowymi? Takie sąsiedztwo na rabacie jest najlepsze
Prosty domowy pokarm dla ptaków za kilka złotych. Sikorki będą przylatywać kilka razy dziennie