Spis treści:
- Najczęstsze choroby grzybowe trawnika latem - żółta plamistość i pleśń
- Dlaczego wieczorne podlewanie trawnika sprzyja rozwojowi patogenów grzybowych?
- Nawożenie trawnika latem a podatność murawy na infekcje i poparzenia
- Aeracja i wertykulacja - czy można wykonywać te zabiegi na chorym trawniku latem?
- Jak regenerować trawnik zniszczony przez letnie choroby?
Najczęstsze choroby grzybowe trawnika latem - żółta plamistość i pleśń
Jedną z najczęstszych letnich chorób grzybowych trawnika jest żółta plamistość, wywoływana przez grzyb Sclerotinia homoeocarpa. Objawia się małymi, okrągłymi plamami o średnicy 1-2 cm, w kolorze od jasnosłomkowego do brązowego, które z czasem łączą się w większe, nieregularne skupiska. Sprzyjają jej ciepłe i suche lato, spora ilość filcu w darni oraz zbyt skąpe nawożenie azotowe. Łatwiej dochodzi do infekcji też wtedy, gdy noce są wilgotne, a rosa długo utrzymuje się na źdźbłach.
Drugim częstym problemem jest mączniak prawdziwy, widoczny jako biały, mączysty nalot na źdźbłach trawy. Choroba rozwija się najintensywniej w umiarkowanej temperaturze i przy wysokiej wilgotności powietrza, dlatego najczęściej atakuje zacienione, słabo przewietrzane fragmenty trawnika, zwłaszcza przenawożone azotem.
Oba te schorzenia rozwijają się tam, gdzie wilgoć długo utrzymuje się na źdźbłach.
Dlaczego wieczorne podlewanie trawnika sprzyja rozwojowi patogenów grzybowych?
Zarodniki grzybów kiełkują i wnikają w liść trawy tylko wtedy, gdy mają stały kontakt z wilgocią - gdy powierzchnia szybko wysycha, infekcja się nie rozwija. Wieczorne podlewanie trawnika sprzyja rozwojowi patogenów, ponieważ niższa temperatura i brak słońca sprawiają, że liść pozostaje mokry przez całą noc. Przy podlewaniu porannym trawa wysycha już w ciągu dnia, więc grzyby nie zdążą wykorzystać tej wilgoci.
Dlatego trawnik warto nawadniać wcześnie rano, najlepiej między piątą a dziewiątą, kiedy grunt jest jeszcze chłodny, a parowanie jest wolne - liść zdąży obeschnąć przed wieczorem. Unikaj podlewania w pełnym słońcu i po zmierzchu, zwłaszcza gdy na trawniku widać już pierwsze objawy choroby.

Nawożenie trawnika latem a podatność murawy na infekcje i poparzenia
Obok błędów w podlewaniu, na kondycję trawnika w upały równie mocno wpływa nawożenie. Nadmiar azotu podawanego latem pobudza bujny wzrost źdźbeł, które dłużej zatrzymują wilgoć i łatwiej ulegają infekcji grzybowej. Z kolei niedobór tego składnika osłabia trawę i zwiększa jej podatność na rdzę czy czerwoną nitkowatość.
Bezpieczniejszym wyborem w drugiej połowie lata są nawozy z przewagą potasu, który wzmacnia odporność murawy na choroby i suszę bez nadmiernego wzrostu liści.
Zbyt duża dawka azotu, rozsiana nierówno albo zastosowana w upale i podczas suszy, może też poparzyć trawnik. Wysokie stężenie soli mineralnych w glebie wyciąga wtedy wodę z komórek trawy, zamiast dostarczać jej składników odżywczych.
Efektem są ostro odgraniczone, żółte lub brunatne plamy, widoczne już po kilku dniach od zabiegu, które pomylić je z chorobą grzybową. Poparzenie nawozowe zwykle układa się jednak w pasy lub plamy odzwierciedlające ruch rozsiewacza - inaczej niż okrągłe, nieregularnie łączące się plamy typowe dla żółtej plamistości.
Aeracja i wertykulacja - czy można wykonywać te zabiegi na chorym trawniku latem?
Nacinanie i nakłuwanie darni najlepsze efekty przynoszą wiosną i wczesną jesienią, gdy trawa intensywnie rośnie i szybko się goi. Latem, zwłaszcza na trawniku osłabionym przez chorobę, pełna wertykulacja stanowi jednak dodatkowe obciążenie - powstałe nacięcia otwierają nowe wrota dla patogenów, a upał i susza utrudniają regenerację darni.
Delikatna aeracja, czyli samo nakłuwanie gleby bez cięcia darni, bywa jednak latem pomocna, ponieważ poprawia przepływ powietrza i przyspiesza wysychanie źdźbeł po deszczu czy podlewaniu, co skraca czas, w jakim grzyby mają dogodne warunki do rozwoju. Do takiego zabiegu wystarczą nakładki z kolcami na buty albo lekki aerator ręczny. Wykonaj go jednak tylko na lekko wilgotnym podłożu i obficie podlej trawnik zarówno przed zabiegiem, jak i po nim.
Pełną wertykulację odłóż na koniec lata lub wczesną jesień, gdy temperatury spadną i minie największe ryzyko infekcji.
Jak regenerować trawnik zniszczony przez letnie choroby?
Jeśli infekcja zdążyła już naruszyć część murawy, przychodzi czas na regenerację. Grabiami o sprężystych zębach wygrab zaschnięte i przebarwione fragmenty darni, aby słońce i powietrze dotarły do gleby i przyspieszyły jej wysychanie. Usunięty materiał wyrzuć poza teren ogrodu, ponieważ w kompostowniku zarodniki mogą przetrwać i ponownie zainfekować trawnik w kolejnym sezonie.
Następnie przejdź na poranne podlewanie i nawóz z przewagą potasu - tylko przy takich warunkach trawa ma szansę odbudować gęstość, zamiast wpaść w ten sam cykl infekcji.
Większe, łyse place wymagają dosiewu. Spulchnij wierzchnią warstwę i wymieszaj ją z niewielką ilością kompostu. Wysiej nasiona odpowiedniej mieszanki traw i dociśnij je do gruntu. Ogranicz się w tym sezonie do drobnych uzupełnień, pod warunkiem stałego, umiarkowanego nawilżania gleby, a pełny dosiew na całym trawniku odłóż na przełom lata i jesieni, gdy upały słabną. Pierwsze źdźbła pojawiają się zwykle po 7-14 dniach.
Źródło: deccoria.pl















