Spis treści:
- Naturalne opryski na kleszcze - jak wykorzystać olejki eteryczne i zioła?
- Rośliny odstraszające kleszcze: co posadzić w ogrodzie, by stworzyć naturalną barierę?
- Jak urządzić ogród, by nie stał się wylęgarnią kleszczy?
Naturalne opryski na kleszcze - jak wykorzystać olejki eteryczne i zioła?
Z kleszczami można skutecznie walczyć nie tylko z użyciem agresywnej chemii, ale też skutecznych oprysków naturalnych z olejków eterycznych i ziół. Są one pomocne jako element profilaktyki, szczególnie w miejscach użytkowanych na co dzień.
Do naturalnych mieszanek najczęściej wykorzystuje się olejki o intensywnym, wyrazistym zapachu, takie jak:
- olejek lawendowy,
- olejek eukaliptusowy,
- olejek z mięty pieprzowej,
- olejek z drzewa herbacianego,
- olejek cytronelowy,
- olejek rozmarynowy.
Można stosować je do oprysku obrzeży ogrodu, okolic tarasu, stref przy altanie, ścieżkach lub miejscach, gdzie roślinność jest gęstsza. Warto jednak pamiętać, że naturalne mieszanki działają krócej niż preparaty specjalistyczne i wymagają regularnego odnawiania, zwłaszcza po deszczu.
Przykładowo można przygotować prostą mieszankę na bazie wody, niewielkiej ilości naturalnego emulgatora i kilku kropli wybranego olejku eterycznego. Część osób sięga także po napary z ziół o intensywnym aromacie, takich jak mięta, lawenda czy piołun, i wykorzystuje je jako delikatny oprysk pomocniczy wokół ogrodowych stref wypoczynku.
Ważne jest jednak, by zachować ostrożność:
- nie pryskać roślin w pełnym słońcu,
- nie stosować zbyt stężonych mieszanek bezpośrednio na delikatne liście,
- uważać w ogrodach, z których korzystają małe dzieci i zwierzęta,
- zawsze sprawdzić, czy dany olejek nie działa drażniąco.

Rośliny odstraszające kleszcze: co posadzić w ogrodzie, by stworzyć naturalną barierę?
Wyprzedź działanie kleszczy i nie tylko usuwaj to, co im sprzyja, ale też sadź rośliny, których zapachu nie tolerują. Co posadzić w ogrodzie, by stworzyć naturalną barierę?
Najlepiej wybierać rośliny aromatyczne i sadzić je przy tarasie, wokół miejsc wypoczynku, przy wejściach do domu, wzdłuż ścieżek i na obrzeżach rabat. Do najczęściej polecanych należą:
- mięta,
- rozmaryn,
- szałwia,
- kocimiętka,
- czosnek ozdobny,
- złocień.
Dobrze sprawdza się też tworzenie z takich roślin pachnących pasów ochronnych. Lawenda przy ścieżce, tymianek na słonecznej rabacie, mięta w donicach przy tarasie, rozmaryn w pojemnikach przy wejściu. Nie dość, że są wspaniałą ozdobą, ładnie pachną, to jeszcze odstraszają kleszcze.
Trzeba jednak pamiętać, że same nasadzenia nie wystarczą, jeśli ogród pozostaje zarośnięty i wilgotny. Rośliny wspierają ochronę, ale nie zastąpią pielęgnacji i rozsądnego planowania.
Jak urządzić ogród, by nie stał się wylęgarnią kleszczy?
Sporo w walce z kleszczami możesz zdziałać profilaktyką, jeszcze na etapie planowania i urządzania ogrodu. Bo walka z kleszczami zaczyna się nie od oprysku, ale od ograniczenia warunków, które im sprzyjają.
Najlepiej potraktować ogród jak przestrzeń, którą trzeba przewietrzyć i uporządkować. Kleszcze zdecydowanie gorzej radzą sobie tam, gdzie jest jasno, sucho i schludnie. Przestrzegaj kilku głównych zasad dotyczących utrzymania ogrodu:
- regularnie koś trawnik, zwłaszcza przy płotach, rabatach i ścieżkach,
- prześwietlaj krzewy, by nie tworzyły zwartej, wilgotnej masy,
- usuwaj sterty liści, gałęzi i resztek po cięciu,
- oddziel strefę wypoczynkową od dzikiej zieleni żwirem, korą lub obrzeżem,
- ogranicz nadmiar cienia w miejscach, gdzie często przebywają domownicy,
- nie dopuszczaj do zarastania przejść, narożników i granic działki.
Bardzo dobrym ruchem jest także zaplanowanie ogrodu tak, by okolice tarasu, placu zabaw, leżaków czy ścieżek były możliwie przejrzyste. Im mniej gęstych nasadzeń tuż przy tych strefach, tym lepiej.
W wielu ogrodach naturalne działania potrafią wyraźnie ograniczyć problem, zwłaszcza jeśli są wdrażane konsekwentnie i łączone ze zmianą sposobu pielęgnacji terenu. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że przy bardzo dużej liczbie kleszczy albo w ogrodach graniczących z lasem czy łąkami może to nie wystarczyć.
W takiej sytuacji warto rozważyć dodatkowe, bardziej zdecydowane metody chemiczne albo skonsultować się ze specjalistą od dezynsekcji.
Źródło: deccoria.pl















