Spis treści:
- Przesadzanie piwonii wiosną - kiedy dokładnie i dlaczego lepiej tego unikać?
- Dlaczego zbyt głęboko posadzona piwonia nigdy nie zakwitnie?
- "Chlebowa" odżywka dla piwonii - domowy sposób na gigantyczne pąki
- Podpory dla ciężkich kwiatów piwonii - zainstaluj je teraz, zanim roślina wyrośnie
Przesadzanie piwonii wiosną - kiedy dokładnie i dlaczego lepiej tego unikać?
Piwonie mogą rosnąć w jednym miejscu nawet 15--20 lat - za to źle znoszą przesadzanie. Roślina potrzebuje aż 2-3 sezonów, żeby odbudować karpę, dlatego zmianę miejsca planuj tylko wtedy, gdy od kilku lat słabnie, kwitnie coraz skąpiej albo gleba wokół niej uległa wyjałowieniu.
Optymalny termin zabiegu to druga połowa sierpnia lub pierwsza połowa września. Roślina kończy wtedy wegetację, a ciepła jeszcze gleba sprzyja ukorzenianiu. Piwonia przesadzona jesienią zdąży rozwinąć korzenie przed mrozami i wiosną ruszy ze wzrostem bez opóźnień.
Przy wykopywaniu karpy obetnij pędy liściowe na wysokości 5-10 cm i obkop roślinę w odległości 20-30 cm od łodyg, żeby nie uszkodzić korzeni.
Przesadzanie piwonii wiosną jest ryzykowne. Roślina ma w tym okresie mocno uszkodzony system korzeniowy po zabiegu i równocześnie musi zacząć intensywny wzrost. Efekt to często brak kwitnienia przez kolejne 2-3 lata, a w skrajnych przypadkach - zamieranie młodych, słabo ukorzenionych egzemplarzy.
Jeśli musisz przesadzić piwonię wiosną, bo masz np. kupioną sadzonkę z korzeniami - zrób to jak najwcześniej, zanim pędy osiągną kilka centymetrów. Wykop dostatecznie głęboki dołek (40-50 cm), na dno połóż warstwę kompostu przysypaną ziemią i obficie podlej roślinę po posadzeniu.
Dlaczego zbyt głęboko posadzona piwonia nigdy nie zakwitnie?
Jeden z najczęstszych błędów przy uprawie piwonii dotyczy głębokości sadzenia. Piwonia umieszczona zbyt głęboko rośnie bujnie, wypuszcza mnóstwo liści - ale nie kwitnie. Pąki wzrostowe (tzw. oczka), z których wiosną wyrastają pędy kwiatowe, powinny znajdować się zaledwie 3-5 cm pod powierzchnią ziemi. Głębsze umieszczenie sprawia, że roślina zużywa energię na przebijanie się przez grubą warstwę gleby - i nie starczy jej już sił na wytworzenie kwiatów.
Zbyt płytkie posadzenie też nie jest dobrym rozwiązaniem - karpa wystawiona na mróz i suszę może przemarznąć zimą albo przeschnąć latem.
Jeśli podejrzewasz, że roślina siedzi za głęboko, wiosną ostrożnie odgarnij ziemię wokół wyrastających pędów i sprawdź, na jakiej głębokości zaczynają się oczka. Gdy okaże się, że są poniżej 5 cm - możesz usunąć nadmiar ziemi nad nimi. Nie odsłaniaj jednak korzeni - chodzi wyłącznie o to, żeby oczka znalazły się bliżej powierzchni.
Przy sadzeniu nowych egzemplarzy rozłóż korzenie na kopczyku ziemi w dołku tak, aby oczka wypadły dokładnie na wysokości 3-5 cm poniżej gruntu. Lekko ugnieć ziemię wokół karpy i podlej. Po kilku dniach sprawdź, czy gleba nie osiadła - jeśli tak, dosyp ziemi do właściwego poziomu.
Piwonie preferują podłoże żyzne, przepuszczalne, o pH 6,0-7,0. Na ciężkich, gliniastych glebach dodaj do dołka piasek i kompost, żeby poprawić drenaż.
"Chlebowa" odżywka dla piwonii - domowy sposób na gigantyczne pąki
Fermentowana odżywka z czerstwego chleba to babciny patent na dorodne piwonie. Jej działanie opiera się na zawartych w pieczywie drożdżach, które po fermentacji aktywizują mikroorganizmy glebowe i ułatwiają roślinie pobieranie składników mineralnych z podłoża. Nie jest to pełnowartościowy nawóz zastępujący azot, fosfor i potas, ale skuteczne wsparcie biologiczne, które pobudza wzrost korzeni i tworzenie pąków.
Jak ją przygotować? Pokrój czerstwy chleb pszenny lub żytni (bez pleśni, bez przypraw, o małej zawartości soli) na drobne kawałki i umieść w wiadrze. Zalej wodą tak, żeby całkowicie przykryła pieczywo, przykryj wiadro talerzem z obciążeniem i odstaw na tydzień. Codziennie mieszaj zawartość. Po siedmiu dniach przecedź płyn przez sitko i rozcieńcz go wodą w proporcji 1:3. Tak przygotowaną odżywką podlewaj piwonie pod korzeń - jeden litr roztworu na roślinę.
Odżywkę stosuj od kwietnia, gdy pędy mają już kilka centymetrów, raz na dwa tygodnie - aż do początku kwitnienia. Nie podlewaj odżywką zamarzniętej gleby ani w czasie kwitnienia - w tym okresie roślinie bardziej służy nawóz z przewagą fosforu i potasu, który wspiera trwałość kwiatów. Pamiętaj, że odżywka chlebowa nie zastępuje pełnego nawożenia - traktuj ją jako uzupełnienie, a nie jedyne źródło pożywienia dla rośliny.
Jeśli nie masz pod ręką czerstwego chleba, możesz uzyskać podobny efekt, rozpuszczając 100 g świeżych drożdży piekarskich w 10 l ciepłej wody. Takim roztworem podlewaj piwonie bez rozcieńczania, również co dwa tygodnie.

Podpory dla ciężkich kwiatów piwonii - zainstaluj je teraz, zanim roślina wyrośnie
Pełne kwiaty dojrzałych piwonii potrafią być tak ciężkie, że cienkie pędy nie dają rady ich utrzymać. Wystarczy jeden ulewny deszcz, aby namoczone kwiaty pociągnęły łodygi do ziemi, a wtedy brudzą się i często gniją. Problem ten rozwiązują podpory - pod warunkiem że ustawisz je odpowiednio wcześnie.
Maj to ostatni moment na montaż. Pędy piwonii są wtedy jeszcze niskie i elastyczne, więc łatwo przechodzą przez konstrukcję i z czasem ją maskują. Jeśli poczekasz do maja, gdy roślina jest już rozrośnięta, próba wciśnięcia podpory między pędy skończy się ich łamaniem.
Możesz wybrać jedną z trzech sprawdzonych metod podparcia.
- Pierścieniowe podpory metalowe (dostępne w sklepach ogrodniczych) nakładasz na młodą roślinę - pędy przerastają przez obręcz i wyglądają naturalnie.
- Paliki bambusowe wbite wokół kępy i połączone jutowym sznurkiem na wysokości 40-50 cm tworzą prostą, ale skuteczną konstrukcję.
- Sztywna siatka ogrodowa, którą owijasz krzew i mocujesz trytytkami - ta metoda najlepiej sprawdza się przy dużych, rozłożystych okazach.
Niezależnie od wybranej metody rozłóż pędy równomiernie wewnątrz podpory. Nie ściskaj ich w pęczek - roślina potrzebuje przepływu powietrza między łodygami, żeby ograniczyć ryzyko rozwoju szarej pleśni, na którą piwonie są szczególnie podatne w wilgotne dni.
Źródło: deccoria.pl












