Spis treści:
- Czy starą ziemię z doniczek można wykorzystać ponownie? Wady i zalety
- Regeneracja starej ziemi z donic - najpierw dokładne oględziny
- Jak wykorzystać odświeżoną ziemię z donic?
Czy starą ziemię z doniczek można wykorzystać ponownie? Wady i zalety
Tak, ale nie każdą. Zużyta ziemia doniczkowa nadal zawiera materię organiczną i może mieć całkiem niezłą strukturę, choć po kilku miesiącach uprawy zwykle jest już uboższa w dostępne składniki pokarmowe. Często jest też zbita, przesuszona albo pełna drobnych korzeni.
Najważniejsze jest jednak to, co wcześniej rosło w tej ziemi. Jeśli roślina była zdrowa, podłoże po odpowiednim przygotowaniu można wykorzystać ponownie. Jeżeli natomiast pojawiły się choroby grzybowe, pleśń lub szkodniki, sytuacja wygląda inaczej. Przeniesienie takiej ziemi do nowej doniczki może oznaczać przeniesienie problemu razem z nią.
Ponowne wykorzystanie podłoża ma kilka oczywistych zalet. Nie tylko ograniczamy ilość odpadów, ale też oszczędzamy na zakupie nowej ziemi i wykorzystujemy to, co już mamy. Jest jednak i druga strona medalu: stare podłoże nie jest gotową mieszanką dla każdej kolejnej rośliny. Przed użyciem trzeba je ocenić i w razie potrzeby poprawić.
Regeneracja starej ziemi z donic - najpierw dokładne oględziny
Nie trzeba od razu wyrzucać wszystkiego do kosza ani wsypywać do ziemi garści nawozu.
Najpierw trzeba sprawdzić, z czym właściwie mamy do czynienia:
- ziemię wysypujemy z doniczki i usuwamy stare korzenie, kawałki liści oraz większe zanieczyszczenia;
- zbrylone podłoże rozkruszamy - powinno być luźne i łatwo przesypywać się między palcami, a nie tworzyć twarde bryły;
- warto ziemię powąchać. Nieprzyjemny, gnilny zapach jest sygnałem ostrzegawczym;
- podobnie niepokojący jest biały lub szary nalot pleśni oraz widoczne jaja, larwy i dorosłe szkodniki;
- szczególną uwagę trzeba zwrócić na ziemiórki - ich larwy mogą pozostać w podłożu i zaatakować kolejną roślinę;
- jeżeli ziemia pochodzi ze zdrowej rośliny i wygląda dobrze, można ją spokojnie przygotować do ponownego użycia;
- w przypadku podłoża po roślinie chorej albo silnie zaatakowanej przez szkodniki lepiej jednak nie ryzykować;
- kolejny krok to rozluźnienie mieszanki. Stara ziemia często traci swoją pierwotną strukturę, dlatego można połączyć ją ze świeżym podłożem;
- przy roślinach o niewielkich wymaganiach dobrym punktem wyjścia będzie proporcja 1:1;
- do takiej mieszanki można dodać również dojrzały kompost. Dostarcza on materii organicznej i poprawia strukturę podłoża;
- kompost nie zastępuje świeżej ziemi i nie powinien stanowić większości mieszanki do doniczki.
Jeżeli stare podłoże było zdrowe, nie ma potrzeby jego odkażania. Podgrzewanie ziemi może ograniczyć szkodniki i patogeny, ale jednocześnie niszczy część pożytecznych mikroorganizmów. W przypadku bezproblemowego podłoża lepsze jest dokładne oczyszczenie i późniejsze wzbogacenie mieszanki.

Jak wykorzystać odświeżoną ziemię z donic?
Odświeżoną ziemię z donic ponownie wykorzystuję głównie do roślin doniczkowych. Ale to nie tak, że każdą starą ziemię można wsypać do dowolnej doniczki. Innego podłoża potrzebuje storczyk, innego kaktus, a jeszcze innych właściwości wymagają rośliny kwasolubne.
U siebie w domu odświeżoną ziemię traktuję często jako składnik nowej mieszanki. Łączę ją ze świeżym podłożem i dodatkiem dopasowanym do wymagań konkretnej rośliny. Perlit pomoże rozluźnić ciężką ziemię i poprawić jej przewiewność, co ma duże znaczenie dla korzeni rosnących w ograniczonej przestrzeni doniczki.
Stare podłoże można także wykorzystać poza domem. Jeśli mamy ogród, balkonowe skrzynki albo pojemniki z roślinami, ziemię można wymieszać z podłożem ogrodowym lub wykorzystać do uzupełniania ubytków na rabatach. Nada się również do podsypywania krzewów i drzew.
Dobrym rozwiązaniem jest też kompostowanie. Ziemia z doniczek może trafić na kompost jako jeden ze składników pryzmy. W połączeniu z resztkami roślinnymi wraca w ten sposób do obiegu materii organicznej, zamiast lądować w koszu.
Ciekawostka: stara ziemia to „brązowy” składnik kompostu.
Jeśli nie chcesz ponownie sadzić w niej roślin, zdrowe stare podłoże możesz dorzucić do kompostownika. Co ciekawe, Oregon State University Extension wymienia zużytą ziemię doniczkową wśród tzw. brązowych materiałów kompostowych, obok suchych liści, gałązek czy rozdrobnionego papieru. W kompoście nie musi więc być odpadem - może stać się częścią nowej, żyznej materii organicznej.
Nie warto natomiast traktować starej ziemi jak nawozu. Jej największą zaletą jest to, że może stanowić bazę do przygotowania nowego podłoża. To, czego będzie potrzebowała kolejna roślina, zależy już od jej wymagań.
Dlatego po przesadzaniu kwiatów nie trzeba automatycznie wyrzucać każdej garści ziemi. Zdrowe, stare podłoże można odświeżyć i wykorzystać ponownie, a jego przygotowanie nie musi oznaczać skomplikowanych zabiegów. Wystarczy dokładnie je oczyścić, sprawdzić, rozluźnić i uzupełnić brakujące składniki. Jeśli jednak ziemia była źródłem choroby, pleśni lub poważnego problemu ze szkodnikami, lepiej się z nią rozstać. Kilka złotych za nowe podłoże to znacznie mniejszy wydatek niż ratowanie kolejnych roślin.
Źródło: deccoria.pl













