Spis treści:
- Dlaczego jesienią jest dużo myszy w ogrodzie?
- Jak przegonić myszy z ogrodu - stare babcine metody
Dlaczego jesienią jest dużo myszy w ogrodzie?
Myszy rozmnażają się w zawrotnym tempie. Pojedyncza samica jest w stanie wydać na świat od 5 do nawet 10 miotów rocznie, a każdy z nich liczy od 4 do 14 młodych. Liczebność ich populacji stale rośnie w miarę postępu sezonu, szczególnie gwałtownie latem, gdy jest ciepło i gryzonie mają pod dostatkiem pożywienia. Osiąga maksimum jesienią.
Właśnie o tej porze coraz częściej spotykamy myszy nie tylko w ogrodach, ale też garażach, komórkach, piwnicach i domach. Jesienią, gdy temperatury spadają, a żniwa na polach są już zakończone, szkodniki te zaczynają szukać schronienia przed zimnem i nowych źródeł pożywienia. Na działce nadal mają pod dostatkiem warzyw, nasion, opadłych owoców i resztek organicznych, np. w niezabezpieczonym kompoście.
Jak przegonić myszy z ogrodu - stare babcine metody
Jesienią myszy gromadzą zapasy na zimę i szukają okazji, by niepostrzeżenie dostać się do domów. Nie wolno do tego dopuścić. Aby zapobiec inwazji gryzoni w naszych czterech ścianach, musimy w pierwszej kolejności pozbyć się ich z ogrodu. Zamiast sięgać po niebezpieczne dla ludzi i zwierząt domowych trutki, które szkodzą też glebie i roślinom, skorzystajmy ze sprawdzonych domowych sposobów na myszy.
Babcine metody często w zupełności wystarczają, by skłonić gryzonie do szybkiej przeprowadzki. Dla najlepszych efektów warto stosować kilka różnych sposobów jednocześnie. O jakich starych patentach na myszy mowa?
- Popiół drzewny - rozsypany na ścieżkach, rabatach oraz wokół grządek w ogrodzie podrażnia delikatne łapki i śluzówkę gryzoni, więc nie chcą się do niego zbliżać. Warto pamiętać, że popiół drzewny ma zasadowy odczyn i podnosi pH gleby, dlatego nie należy go stosować w pobliżu roślin kwasolubnych, np. rododendronów, borówki amerykańskiej czy wrzosów.
- Pułapka ze szklanej butelki - do dużej szklanej butelki z szeroką szyjką wrzucamy przynętę - kawałek chleba, łyżeczkę masła orzechowego lub plasterek szynki. Następnie wnętrze naczynia smarujemy olejem roślinnym i umieszczamy pod kątem ok. 30° w miejscu, gdzie występują myszy (pod butelkę podkładamy podpórkę, np. szczapę drewna). Zostawiamy na noc. Gdy gryzoń wejdzie do pułapki, nie będzie mógł się z niej wydostać po śliskiej powierzchni.

- Gałązki wrotyczu - nasze babcie wiedziały, że szkodniki nie znoszą tej rośliny. Świeże lub suszone gałązki wrotyczu kładły w miejscach, gdzie widziały nory lub ślady żerowania myszy.
- Wywar z żywokostu - mało kto pamięta, że tej rośliny wykorzystywanej jako naturalny nawóz nie tolerują myszy. Do odstraszania gryzoni używamy suszonego korzenia żywokostu lekarskiego - 100 g na każdy litr wody. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na wolnym ogniu przez 10 min, po czym cedzimy. Roztworem spryskujemy problematyczne miejsca w ogrodzie.
- Wełna stalowa - znajdziemy ją w każdym sklepie budowlanym. Wełnę stalową możemy wykorzystywać nie tylko do polerowania i szlifowania różnych powierzchni, ale też zabezpieczenia szklarni, altan, komórek czy garażu przed myszami. Materiał ten wciskamy w otwory i szczeliny, którymi przedostają się gryzonie. Nie będą w stanie się przez niego przegryźć.
- Cynamon - warto rozsypywać tę przyprawę wokół grządek i roślin, a także w pobliżu wejść do domu, garażu czy szklarni. Cynamon jest dobrze znany ze swoich właściwości odstraszających gryzonie, podobnie jak pieprz cayenne.
Źródło: deccoria.pl













