Spis treści:
- Dlaczego liść laurowy to idealny nawóz? Składniki odżywcze i właściwości
- Jak przygotować nawóz z liści laurowych?
- Zastosowanie nawozu z liści laurowych do roślin domowych
- Nawóz z liści laurowych w ogrodzie
Dlaczego liść laurowy to idealny nawóz? Składniki odżywcze i właściwości
Liść laurowy to suszony liść wawrzynu szlachetnego (Laurus nobilis), wiecznie zielonego drzewa lub krzewu pochodzącego z rejonu Morza Śródziemnego, od stuleci wykorzystywanego w kuchni, zielarstwie i uprawie ozdobnej. Najczęściej trafia do zup, sosów i marynat, jednak jego skład chemiczny sprawia, że może być używany również jako składnik naturalnej odżywki dla roślin. W 100 g suszonych liści laurowych znajduje się około 529 mg potasu, 834 mg wapnia, 120 mg magnezu, 110 mg fosforu, 43 mg żelaza, 3,7 mg cynku oraz 8,2 mg manganu. Do przygotowania nawozu wykorzystuje się jednak znacznie mniejsze ilości surowca, dlatego taki preparat działa przede wszystkim jako łagodny, naturalny dodatek do regularnej pielęgnacji roślin w domu i ogrodzie.
Najważniejsze jest to, że część składników mineralnych i związków aromatycznych przechodzi do odżywki podczas gotowania, parzenia lub macerowania liści. Potas wspiera gospodarkę wodną roślin i pomaga przy kwitnieniu oraz zawiązywaniu owoców, fosfor odpowiada za rozwój systemu korzeniowego, a magnez bierze udział w produkcji chlorofilu i procesie fotosyntezy. Wapń pomaga wzmacniać tkanki i młode przyrosty, natomiast żelazo, mangan oraz cynk należą do mikroelementów potrzebnych do prawidłowego przebiegu wielu procesów metabolicznych. Liście wawrzynu zawierają również olejki eteryczne i związki fenolowe, między innymi eugenol, dlatego przygotowany z nich wyciąg ogranicza rozwój części drobnoustrojów w strefie korzeniowej.
Jak przygotować nawóz z liści laurowych?
Najszybszym sposobem przygotowania nawozu jest wywar, który dobrze sprawdza się przy roślinach doniczkowych oraz młodych sadzonkach w ogrodzie. Do garnka wystarczy wlać około 500 ml wody i dodać 3 do 5 suszonych liści laurowych, a następnie podgrzewać całość na małym ogniu przez 10-15 minut, aż płyn nabierze lekko brązowego koloru i charakterystycznego zapachu. Po ostudzeniu wywar należy dokładnie przecedzić, ponieważ pozostawione fragmenty liści mogą z czasem pleśnieć w wilgotnym podłożu. W przypadku bardziej wrażliwych roślin, takich jak kalatea, maranta czy młode siewki, najlepiej rozcieńczyć preparat z wodą w proporcji 1:1, natomiast przy odporniejszych gatunkach, między innymi zamiokulkasie, epipremnum lub pelargonii, można stosować go w niezmienionej formie.
Drugą metodą jest macerat przygotowywany bez gotowania, który działa łagodniej i lepiej nadaje się do regularnego stosowania w okresie intensywnego wzrostu roślin kwitnących. Do litrowego słoika należy wsypać 5 do 7 pokruszonych liści laurowych, zalać je 1 litrem letniej, odstanej wody, lekko wymieszać i odstawić na 24-48 godzin w zacienionym miejscu o temperaturze pokojowej. Po przecedzeniu płyn najlepiej wykorzystać w ciągu kilku dni, ponieważ naturalne wyciągi bez konserwantów szybko tracą świeżość i mogą zacząć fermentować. Nie warto zwiększać ilości liści ponad zalecane proporcje, ponieważ zbyt skoncentrowany preparat może podrażnić korzenie, szczególnie u roślin świeżo przesadzonych, osłabionych przesuszeniem albo rosnących w stale mokrej ziemi.
Zastosowanie nawozu z liści laurowych do roślin domowych
W uprawie domowej nawóz ten najlepiej sprawdza się jako lekka odżywka wspierająca rośliny ozdobne, które rosną w standardowym podłożu i nie wymagają specjalistycznego nawożenia. Preparat można stosować między innymi przy skrzydłokwiacie, anturium, monsterze, dracenie, filodendronie, zielistce, epipremnum, sansewierii czy zamiokulkasie, szczególnie wtedy, gdy rośliny rosną wolno, mają mniej intensywny kolor liści albo słabiej tworzą nowe pędy. Najlepsze efekty daje regularne podlewanie od marca do września, zwykle raz na 2-3 tygodnie, po wcześniejszym lekkim zwilżeniu ziemi czystą wodą. Taki preparat stopniowo poprawia kondycję roślin, wspiera rozwój młodych liści, ogranicza skutki przesuszenia i pomaga w utrzymaniu stabilnego wzrostu.
Większej ostrożności wymagają gatunki o delikatnym systemie korzeniowym albo źle tolerujące nadmiar wilgoci, ponieważ nawet naturalna odżywka może zaszkodzić w ciężkim i stale mokrym podłożu. Przy storczykach z rodzaju Phalaenopsis lepiej unikać długiego moczenia korzeni w wywarze z liści laurowych, ponieważ podłoże korowe łatwo zatrzymuje resztki organiczne, co może prowadzić do gnicia i pogorszenia kondycji korzeni. Paprocie, kalatee, maranty czy fitonie bezpieczniej podlewać mocno rozcieńczonym preparatem, na przykład w proporcji jednej części maceratu do dwóch części odstanej wody, ponieważ rośliny te źle reagują na gwałtowne zmiany składu podłoża. Warto również unikać łączenia nawozu z liści laurowych z pełnymi dawkami nawozów mineralnych, gdyż w małych doniczkach łatwo doprowadzić do nadmiernego nagromadzenia soli, czego objawem są brązowiejące końcówki liści i zahamowanie wzrostu.
Nawóz z liści laurowych w ogrodzie
W ogrodzie najlepiej traktować go jako naturalne wsparcie dla warzyw, ziół i roślin ozdobnych w okresie intensywnego wzrostu oraz kwitnienia. Szczególnie dobrze sprawdza się przy pomidorach, papryce, ogórkach, cukinii, fasoli, truskawkach, a także przy różach, hortensjach bukietowych, nasturcjach, aksamitkach i pelargoniach rabatowych. Zawarty w liściach laurowych potas pomaga roślinom lepiej gospodarować wodą, co ma znaczenie w przypadku przedłużających się okresów suszy lub przerw w pielęgnacji. Z kolei fosfor pomaga budować mocniejsze korzenie oraz wspiera rozwój kwiatów. Do podlewania większych grządek można przygotować macerat z 10-15 liści laurowych i 5 litrów wody, odstawić go na 24-48 godzin, a następnie rozcieńczyć w proporcji od 1:5 do 1:10, zależnie od wieku roślin i jakości podłoża.
Najlepszy moment na stosowanie takiej odżywki przypada po przyjęciu się rozsady oraz na początku kwitnienia, gdy rośliny zaczynają intensywnie budować owoce i nowe pędy. Pomidory oraz paprykę można podlewać rozcieńczonym preparatem co 10-14 dni, truskawki co 2-3 tygodnie po rozpoczęciu wegetacji i po zakończeniu zbiorów, natomiast róże czy pelargonie zwykle dobrze reagują na stosowanie raz na około 3 tygodnie. Preparat należy zawsze wlewać na wilgotną ziemię i unikać moczenia liści w pełnym słońcu, ponieważ krople pozostawione na roślinach podczas upału mogą prowadzić do przebarwień lub uszkodzeń tkanek.
Źródło: deccoria.pl













