Spis treści:
Jak dbać o róże w zimie?
Róże należą do tych roślin, o których warto pomyśleć jeszcze przed nadejściem zimy. Rośliny te wymagają bowiem ochrony przed niskimi temperaturami, a także przed nadmierną wilgocią w okolicy szyjki korzeniowej. Jednym z ważniejszych zabiegów jest usypanie kopczyka z ziemi ogrodowej lub dojrzałego kompostu wokół podstawy krzewu na wysokość ok. 20-30 cm – tak, aby zakryć miejsce szczepienia i najniższe pędy. W polskich warunkach wykonuje się to zwykle od połowy listopada do początku grudnia.
Równie ważne jest także właściwe okrycie części nadziemnej róż odmian wrażliwych, zwłaszcza wielkokwiatowych, rabatowych, piennych i pnących. Pędy róż pnących i piennych zwykle przygina się ostrożnie do ziemi, a krzew osłania przewiewnym materiałem, np. biowłókniną, słomą czy gałązkami igliwia. Jesienią ogranicza się podlewanie i zaprzestaje nawożenia. Tak przygotowane krzewy przechodzą w stan spoczynku zimowego, to jednak nie oznacza, że nie wymagają uwagi.
Nawet zimą róże mogą być atakowane przez niektóre choroby i szkodniki. Dlatego nawet poza sezonem należy regularnie sprawdzać rośliny – co najmniej raz w tygodniu. Jeżeli w tym czasie pojawią się jakiekolwiek oznaki infekcji (np. mączniaka prawdziwego czy czarną plamistość) lub ślady po zimujących owadach, można potraktować rośliny naturalnymi preparatami, unikając agresywnych środków chemicznych.
Cenna rada: skuteczną metodą eliminacji zimujących szkodników jest delikatne szczotkowanie kory łodyg miękką szczotką. Pozwala to na usunięcie jaj owadów bez uszkadzania rośliny.
Przeczytaj również: Jak sprawić, by róże pięknie kwitły przez cały sezon? Naturalna odżywka potrafi zdziałać cuda
Unikaj tych błędów, róże na wiosnę pięknie się obudzą
Chociaż róże wymagają szczególnej pielęgnacji przez cały rok, w styczniu należy unikać pewnych zabiegów, aby nie zakłócić ich kwitnieniu:
- Cięcie sanitarne
Jednym z najczęstszych błędów popełnianych przez ogrodników przy różach o tej porze roku jest przycinanie. Chęć usunięcia suchych, nieestetycznych pędów jest zrozumiała, ale robienie tego w styczniu to poważny błąd. Przycinanie grozi przedwczesnym przebudzeniem róż, co może osłabić roślinę w przypadku przymrozków. Efektem może być gorsze kwitnienie, a nawet uszkodzenie gałęzi.

Zimowe przycinanie róży może źle wpłynąć na jej kwitnienie w nadchodzącym sezonie. Fot. clu/123RF.com
- Zdejmowanie zimowej osłony
W pierwszych miesiącach roku temperatury nadal mogą być bardzo niskie, a ochrona korzeni przed mrozem to jeden z fundamentów obfitego kwitnienia w sezonie. W styczniu nie należy usuwać ściółki (ani ochrony części nadziemnej, jeżeli była potrzebna), nawet jeżeli pogoda w niektóre dni wydaje się łagodna. Nocne przymrozki mogą okazać się zabójcze dla korzeni.
- Nawożenie
Styczeń to również nie jest odpowiedni czas na nawożenie róż. Rośliny są wtedy w stanie spoczynku i nie potrzebują dodatkowych składników odżywczych. Nawożenie zimą pobudza wzrost nowych, delikatnych pędów i liści. Takie działanie osłabia krzewy, czyniąc je bardziej podatnymi na uszkodzenia mrozowe czy choroby grzybowe, co może prowadzić do obumierania pędów lub całego systemu korzeniowego. Z nawożeniem roślin warto poczekać do marca, aby zadbać o zdrowy początek sezonu.
Źródło: deccoria.pl
Przeczytaj również:
Zimą tworzy w ogrodzie srebrzyste dywany. Jest bardzo odporny i bezobsługowy
Te rośliny możesz rozmnożyć już w styczniu. Będziesz mieć darmowe sadzonki w ogrodzie
Zamiast wywozić, wykorzystaj w ogrodzie. Stare ubrania i szmaty pomogą w pielęgnacji roślin